w.cz. a potencjał grawitacyjny

Oct 05, 2020 18 Replies

Nawiązując do wyliczeń przedstawionych na tym filmie:

formatting link
Fala e.m. próbująca opuścić potencjał grawitacyjny Ziemi traci energię, przez co wydłuża długość fali co w efekcie daje stosunek częstotliwości 6.95*10^-10. Dla nadajnika pracującego na 10GHz odbiornik poza Ziemią będzie musiał być strojony na 10Ghz -6.95Hz. Czy ten efekt uwzględnienia się przy projektowaniu układów nadawczo-odbiorczych komunikujących się z urządzeniami poza ziemią? Czy w praktyce kanały są i tak szersze, więc ta różnica nie ma większego znaczenia...


Marek wrote on 05.10.2020 22:11:

Myślę, że efekt Dopplera przebija to o kilka rzędów wielkości.

Marek snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał(a):

Jak najbardziej są szersze.

Pytanie czy Doppler ma znaczenie, jeśli komunikujemy się z orbitą geostacjonarną.

Na orbicie geostacjonarnej masz satelity komunikacyjne i myślę, że pasmo ich transmisji jest tak duże, że przesunięciem 10^-10 to nikt sobie tam głowy nie zawraca.

W dniu 2020-10-05 o 22:11, Marek pisze:

Pierwsze skojarzenie (bez zaglądania do linka): Czy to jest inny opis faktu, że z dala od pola grawitacyjnego Ziemi czas biegnie inaczej? Jeśli nie to chyba trzeba by przy takich rozważaniach uwzględnić też ten czas. Podobno GPS by nie za bardzo działał, gdyby zegary na satelitach nie uwzględniały innego biegu czasu. To mi sugeruje, że to może być bardziej znaczący czynnik wpływający na częstotliwość. P.G.

Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

W praktyce kanaly sa szerokie, a kwarce czy inne generatory maja blad pare rzedow wiekszy, wiec odbiornik i tak musi sie dostroic automatycznie. Poza tym zauwaz, ze "poza Ziemia" to raczej o satelity chodzi - a tam zegary zwalniaja z tytulu przedkosci. Ale i tak jest odchylka ... minimalna.

Ale .. szerokosc kanalu w starym GSM jaka byla - 200kHz ?

2k/1.8G = 111ppm, kiepski kwarc ma np 50ppm ...

J.

Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:rlh85f$tq7$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2020-10-05 o 22:11, Marek pisze:

Tak.

Ale to wlasnie ten sam czynnik. Plus satelity GPS sie poruszaja, co relatywnie spowalnia ich zegary.

J.

W dniu 2020-10-06 o 12:07, J.F. pisze:

OK.

Tego to do końca nie ogarniam, ale wiem, że brakuje mi zapewne podstawowych informacji - czyli patrzę na wszystko w przestrzeni

3-wymiarowej nie umiejąc ogarnąć wyobraźnią przestrzeni 4 wymiarowej.

Kto i na jakiej podstawie decyduje, czy to satelita 'bardziej' się porusza, czy Ziemia aby ustalić gdzie jak mają chodzić zegary. Porusza względem czego. Jak względem Słońca to czy satelita okrążając Ziemię czasem nie porusza się szybciej a czasem wolniej niż Ziemia i jego zegar nie powinien raz być przyspieszany a raz zwalniany. Podobnie będzie jak dodamy do tego ruch obrotowy galaktyki, gromady galaktyk i co tam może jeszcze większego jest.

Czy jakby zatrzymać Ziemię w ruchu dookoła Słońca i zatrzymać obrót galaktyki i gromady galaktyk itd. to może zegary na ziemi by tak przyspieszyły, że mielibyśmy od razu koniec Wszechświata? P.G.

7Hz to bardzo mało. Byc może efekt byłby zmierzalny nadając coś do Es’hail-2 (geostacjonarny satelita z transponderem dla HAMów na pokładzie) ale musiały by być spełnione warunek ze wzorce czasu w nadajniku, satelicie i odbiorniku musiały o rząd wielkości stabilniejsze niż te 7Hz.

gdzieś znalazłem jakąś pracę tłumaczącą dlaczego to nie wpływa na GPS ale jeszcze przez to nie przebrnąłem:

formatting link
c.

BTW Woźniak ciągle się upiera przy swoim na fizyce? Przez oszołomów straciłem ochote na czytanie psf.

Na górze przyspieszają względem tych na Ziemi.

Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:rlhij4$4rs$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2020-10-06 o 12:07, J.F. pisze:

A widzisz - to jest wielka tajemnica wiary, albo moje niedouczenie :-)

Gdyby w pustej przestrzeni byly dwie rakiety A i B lecace bez silnikow w przeciwne strony, to mowi sie, ze w/g A zegar w B chodzi wolniej, a w/g B to zegar w A chodzi wolniej. I co ciekawe - obaj moga miec racje, bo te rakiety sie oddalaja lub przyblizaja, wiec Doppler dziala, i przekazane do drugiej rakiety czasy i tak sa inne, tylko relatywistyczny efekt Dopplera ma nieco inny wzor.

Z satelitami inaczej - one krazą w kółko, wiec podlegaja przyspieszeniom, wiec nie sa intercjalne, wiec prawa fizyki ich nie dotyczą :-) Wiec w satelicie na orbicie moze czas biec wolniej z tytylu predkosci.

Zeby bylo smieszniej, to zaklada sie, ze przyspieszenie na bieg czasu wplywu nie ma.

A to swoja droga, co zreszta tlumaczylo by efekt - z uwagi na nieliniowosc transformacji suma/calka zmian juz nie bedzie zerowa. Tylko ze tlumaczy z pkt widzenia Slonca, wiec musialbys czasy transmisji sygnalow uwzglednic.

Ale ... bez Slonca tez ma byc na satelicie wolniej - z tytulu ruchu, bo z tytulu grawitacji, to tu na Ziemi wolniej biegnie

Nie, to chyba na razie nie te predkosci. Choc te najodleglejsze galaktyki to predkosci przyswietlne maja.

I cos mi chodzi po glowie, ze rozwazaja, czy Wszechswiat nie jest fluktuacja kwantową - w sensie, ze energia bedąca odpowiednikiem masy Wszechswiata odpowiada ujemnej energii grawitacyjnej tych mas. Nie ma nic, pyk, cos powstalo, ale bilans nadal zerowy. A wiec ... pyk i znika :-)

A wersja druga ... czy my nie zyjemy w srodku gigantycznej czarnej dziury ?

Ale to sobie chyba mozemy darowac - przez tych kilkadziesiat lat co nam zostaly, to sie pewnie nic nie zmieni, a jesli ma cos pieprznac, to i tak pieprznie ...

J.

Sa trzy, czy nawet wiecej efektow. Gdybys mial zegar odniesienia gdzies daleko w kosmosie i obserwowal co sie dzieje, to:

-zegar na Ziemi chodzi wolniej z tytulu grawitacji ziemskiej,

-zegar na Ziemi chodzi jeszcze wolniej z tytulu predkosci obwodowej. Ale ona tak malutka, ze to mozemy pominac.

-zegar na satelicie chodzi wolniej z tytulu grawitacji ziemskiej ... ale ze jest daleko, to efekt jest znacznie mniejszy niz na Ziemi,

-zegar na satelicie chodzi wolniej z tytulu predkosci, a ta predkosc duza na niskiej orbicie, a na wyzszych mniejsza.

W sumie oba zegary chodza wolniej, ale jeden nich bardziej ... albo i rowno

formatting link
J.

jeszcze cos:

poruszający się po eliptycznej orbicie się satelelita galileo (przez błąd sojuza) potwierdza teorię:

formatting link

Popełniasz typowy błąd, jak już piszesz, że chodzi gdzieś wolniej to pisz względem czego/którego. To jest kluczowe w relatywizmie.

No i napisalem - wzgledem zegara, ktory jest daleko od Ziemi, wiec nie objety jej grawitacją.

Grawitacja co prawda ma nieskonczony zasieg, wiec zawsze obejmuje, ale im dalej tym slabiej. No i u nas jeszcze Slonce jest, i jego grawitacja tez spowalnia.

J.

W dniu 2020-10-05 o 22:11, Marek pisze:

Zadaj to pytanie raczej na pl.sci.fizyka Tam ci prawdopodobnie wytłumaczą, że błądzisz.

W dniu 06.10.2020 o 17:05, J.F. pisze:

Jak najbartdziej dotycza, tylko trzeba szczególną teorię względności zastosować, a nie ogólną.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required