Żona poszła do łazienki i zgasło świa

Mar 04, 2021 23 Replies

W dniu 10.03.2021 o 09:42, J.F. pisze:

Oczywiście. Dodatkowo spędzanie większej ilosci czasu w łazience ma się nijak do czętsego używania włącznika (ilość włączeń/wyłączeń)

A owszem, nazywa się to ignorancją. Z ignorantami właściwie nie dyskutuję, to nie ma sensu :]

Napisałem wcześniej ale jeszcze nie doszedłeś do tego :D

Na spawarki się nie patrzy :]

No, po odcięciu napięcia wyłącznikiem. Chyba z bateryjki :D

Łał, nie zrobiłeś spacji przed wielokropkiem :] Widzę postępy!

To wystarczy. Iskrzenie/łuk może powodować trafianie na "szczyt" fazy co skutkować może podwojeniem napięcia w tym obwodzie i prawdopodobnie tak się dzieje. Wtedy wystarczy nanosekunda do spalenia żarówki. Gdybyś rozebrał taki włącznik to widać wypaloną dziurę/wgłębienie. Wyłączając, powodujesz łuk, który ma wpływ na rozgrzany żarnik, dlatego może dojść do jego spalenia. Przy włączaniu, żarnik jest zimny i nie następuje taki skok napięcia z uwagi na inną oporność żarówki :)

Wstawiłem, żonie się nie podoba.

Bleee.

Ja wiem, że to włącznik powoduje bo to jedyny niewłaściwy element w tym obwodzie, tym bardziej że gdzieś kiedyś (inny dom) też się tak działo i wymiana włącznika załatwiła sprawę, dlatego robi się włączniki, które mają szybki skok styków, żeby uniknąć łuku, co wyżej opisałem.

Użytkownik "LordBluzg®" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:60489016$0$516$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 10.03.2021 o 09:42, J.F. pisze:

A ja nie pisalem ilosci wlaczen/wylaczen, tylko o czasie pracy. Dawniej zarowki domowe mialy 1000h, ostanie to jakos czesto padaly, wiec pewnie mniej ...

Pytanie czy luk sie patrzy z czego pochodzi, a raczej miedzy czym sie jarzy ...

Tak czy inaczej - normalny prad. Bezpiecznika nie wywali.

Zaraz sie poprawie :-)

Zaraz zaraz - zakladasz jakas indukcyjnosc w obwodzie?

Czy tylko ponowne wlaczenie w szczycie fazy ?

Nie, nie wystarczy. No i bezpiecznika nie wywali, jak prad wzrosnie dwukrotnie ... zaledwie.

IMO odwrotnie - goracy zarnik to duzy opor, wiec nawet dwukrotnie wyzsze napiecie nie pusci jakos znacznie wiekszego pradu.

Za to przy wlaczeniu prad jest duzy, i powoduje sily magnetyczne ...

No tak, latwiej zmienic zarowke niz zone :-)

Przeciez schowana za plafonem, nie widzisz :-) Za to kat swiecenia wiekszy ...

Robi sie, bo inaczej styki szybko wypala i pozarem grozi. Ale przeciez ten tez powinien taki byc ...

J.

W dniu 10.03.2021 o 10:36, J.F. pisze: [...]

Ale może przepalić żarnik i wtedy w żarówce też następuje łuk, Szerloku, który właśnie wywala bezpiecznik :] Ponieważ następuje to w "szczycie" to wszystko raczej się zgadza.

Ale zimny żarnik to "przerobi" akurat.

Taa, zamiatanie pod dywan.

Pewnie kiedyś był ale się zużył.

Użytkownik "LordBluzg®" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:604898c3$0$516$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 10.03.2021 o 10:36, J.F. pisze:

Moze i tak, ale czemu mialby przepalic ...

Co nastepuje w szczycie? Szczyt napiecia jest 100 razy na sekunde ...

O ile go te sily nie przerwa ..

No coz, napraw, zdaj relacje za pol roku ... ja tam potrafie zaiskrzyc wylacznikiem, a zarowki sie nie przepalaja.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required