Wzmacniacz DC - jak?

Nov 25, 2016 37 Replies

Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... On Sat, 26 Nov 2016 01:00:38 +0100, "J.F."

zlaczach,

A konkretnie, to w tranzystorach FET roznie jest. Sa takie, co wymagaja 10V na bramce, aby sie otworzyc, sa takie, ktore przy zerowym sa polowicznie otwarte, sa JFET, ktore pracuja przy ujemnym.

No i nie maja problemu z zerowymi napieciamy wyjsciowymi - choc wymaga to i bardzo malego pradu.

Ale drugi pin tez mozesz przelaczyc. Raz kondensator przylaczasz do wejscia pomiarowego i masy, za chwile do adc i napiecie odniesienia.

Ale nie o to chodzi - to wlasnie te kondensatory stanowia ADC.

Przemysl te dwa schematy

formatting link
Na pierwszym sie mowi - najpierw wspolna linie podlaczamu do GND. A przeciez to nie musi byc GND, to moze byc np polowa napiecia odniesienia. I potem kompator bedzie z takim porownywal.

a komparator na p-mosfetach moze sobie radzic z napieciami rzedu gnd - bo zrodla pary roznicowej beda na wyzszym napieciu. PNP tez by sobie radzily (patrz LM324), ale my tu nie chcemy zadnego pradu bramki.

J.

Przy npn faktycznie trudno wymylec. Ale przy pnp uklad juz dziala ... tylko jeszcze nic nie wzmacnia. Za to wyjsciu mamy juz 0.701V ... (i dodatkowo -2mV/K :-))

J.

Użytkownik "Vernon L. Pinkley" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... użytkownik Marek napisał:

Na wejsciu moze dzialac nieco ponizej zera (zasilania) Na wyjsciu to jak Salomon - ujemnego nie wycisnie. Ale dzieki opornikowi moze dosc blisko do zera zejsc.

J.

Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... On Sat, 26 Nov 2016 13:52:43 +0100, Piotr Gałka

Nie nie. W tranzystorach wejsciowych jak widac to kolektory za na potencjale gnd (-Vz). Emitery ... Uce w nasyconych tranzystorach moze zejsc do ~0.2V.

Nam wystarczy nawet 0.5V - jesli tyle bedzie na emiterach, to na bazach musi byc 0.7V mniej czyli 0.2V ponizej GND. I wzmacniacz nadal calkiem dobrze pracuje.

Teraz musisz przeananalizowac reszte tranzystorow co bedzie, gdy na wejsciu bedzie -0.2V. Zapewniam - jeszcze dziala.

Nie - na wejsciu dopuszcza sie -0.3V. W domysle - wzgledem -Vz, ktore w tej rodzinie nazywa sie GND. Zauwaz, ze zaden opamp nie ma pinu do podlaczenia GND przy symetrycznym zasilaniu.

Podobny uklad mozna by wsadzic i w mikroprocesor, ale raczej sie inne stosuje.

J.

Użytkownik "Vernon L. Pinkley" napisał w wiadomości użytkownik J.F. napisał:

Ogolnie - rezystory w ukladach scalonych sa niedobre, wiec gdzie moga, tam je zastepuja czyms innym. Taka nauke przynajmniej pamietam i jak widac - chyba ciagle obowiazuje :-)

Choc takie kondensatory od C do 256C czy 4096C chyba tez sa "kosztowne".

J.

?? Zawsze w każdym wzmacniaczu operacyjnym z zasilaniem symetrycznym (-Vz) i (+Vz) jest pin do podłączenia masy GND. Zawsze. Musi być bo inaczej trzeba by wprowadzić "sztuczną masę", której potencjał 0V oscylował by wokół GND. To GND jest odnośnikiem napięcia wejściowego, pomiarowego. Tego się w operacyjnych dla prądu stałego nie robi. Są przypadki, że operacyjny pracuje jako wzmacniacz m.cz. lub jako generator i tu można zastosować operacyjny przy pojedynczym zasilaniu (+Vz) i utworzyć taką sztuczną masę GND podziałem oporności.

W dniu 28-11-2016 o 14:33, Marek pisze:

A taki LM358:

formatting link
przykład nie ma pinu GND.

I co dalej z Twoim twierdzeniem "Zawsze"? P.G.

W dniu 2016-11-28 o 14:33, Marek pisze:

Jakimiś strasznie krętymi drogami Twój umysł podąża... Albo ktoś Cię strasznie okłamał. Wzmacniacz operacyjny ma dokładnie zdefiniowane cechy i wśród nich nie ma czegoś takiego jak pin masy. Nie ma go nawet w praktycznych realizacjach. To aplikacja decyduje o tym co się z tym wzmacniaczem dzieje. Ja przynajmniej nie kojarzę żadnego wzmacniacza operacyjnego z wyróżnionym pinem masy. A w ogóle to co to jest "wzmacniacz operacyjny dla prądu stałego" i czym się różni? ;)

Pozdrawiam

DD

Ok, nie ma. Muszę to przemyśleć. Jednak zaczęliśmy od czego innego, od tego jaki jest układ tranzystorów na wejściu wzmacniacza stałoprądowego z jednym napięciem zasilającym, wzmacniającego bardzo małe napięcia. Analogia do wejść analogowych mikroprocesora.

No wlasnie ze zaden nie ma (ok, prawie zaden - wszystkich nie sprawdzalem, poprosze o przyklad).

w ukladzie scalonym jest +Vzas, -Vzas, +IN, -IN, OUT, kompensacje czasem ... a masy nie ma.

GND masz w zasilaczu, i ona jakos tam jest do scalaka podlaczona od zewnatrz - czasem do +IN, czasem do jakiegos rezystora czy kondensatora. Nie ma reguly - to od calego ukladu zalezy, jak ja wykorzystujemy. Do masy sa podlaczone drugie zaciski wejsc (niekoniecznie) i wyjsc (tez niekoniecznie) calego ukladu wzmacniacza - nie samego opampa.

Czyli opamp nie wie jaka ta masa jest, czy jest zasilany z +15V i -15, czy np -15 i 5V, czy np z jednego zasilacza 20V.

Akurat mozna i przy DC, tylko calosc troche dziwnie moze dzialac.

Mozesz tez np zrobic z opampa wzmacniacz roznicowy - ma dwa wejscia, a na wyjsciu jest np napiecie 5-razy wyzsze niz roznica napiec wejsciowych. I tylko to wyjscie jest wzgledem jakiegos GND ... ale jakiego ? (to akurat wiadomo jakiego)

Po prawdzie - to dobrze, jesli i napiecia wejsciowe sa tak naprawde wzgledem tego GND czy napiec zasilania ustalone. Bo taki wzmacniacz roznicowy pracuje poprawnie tylko w okreslonych granicach.

Przy opampach bipolarnych/JFET pojawia sie tez kwestia pradu wejsciowego - znikomy bo znikomy, ale jednak plynie. Musi byc jakos domkniety obwod pradu. Tzn musi, aby dobrze dzialalo, bez domkniecia groza ciekawe efekty :-)

J.

W dniu 28-11-2016 o 15:24, Marek pisze:

Lepiej późno niż wcale.

Jednak zaczęliśmy od czego innego, od

Z tą analogią to nie za bardzo. Sygnał na wejściu analogowym mikrokontrolera (nie mikroprocesora) jest chyba próbkowany, a na wejściu wzmacniacza wzmacniany. To prowadzi do zdecydowanie odmiennych rozwiązań wejść. P.G.

A czym jest próbkowanie? Napięciem badanym Jest ładowany kondensator, z którego przecież trzeba "odczytać" te pojedyncze mV żeby dokonać konwersji wielkości analogowej na postać cyfrową.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:583c0647$0$5142$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Przy dwóch tranzystorach już nie, a na jednej strukturze to już całkiem nie.

W dniu 2016-11-28 o 16:51, Marek pisze:

W MCU masz MOSFETy, prawdopodobnie z kombinacją kanałów wzbogacanych i zubażanych albo CMOS - z tym można wszystko. No i ważna sprawa - w takim np XMega zakres przetwarzanych napięć jest od 0 do napięcia odniesienia, które nie może być wyższe niż zasilanie minus 0.6V. Stawiam na PMOSy na wejściu. W MCU nie ma powodu żeby używać tranzystorów bipolarnych ani tym bardziej żeby na wejściu byl rail2rail. Byle od 0 łapał.

Pozdrawiam

DD

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o1hn0f$ag6$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Nie bylbym taki pewien. Czy to nie wymaga innego procesu ? I juz moze produkcja drozec, a uzysk spadac.

Zobacz jak niechetnie robili przed laty uC z Epromem. Dopiero Atmel i Microchip to jakos przeskoczyli.

Na pewno mozna P-MOS zrobic.

J.

Ma jedną nóżkę bardziej!

NMSP :D

W dniu 28-11-2016 o 16:51, Marek pisze:

Próbkę można "przenieść" na inny poziom DC do dalszego porównywania, a przy wejściu analogowym (takim o jakim tu mowa) wzmacniać trzeba na tym poziomie na którym ktoś dostarcza sygnał. P.G.

W dniu 2016-11-28 o 18:33, J.F. pisze:

I tak jest ich tyle. Flash, eeprom.... nie wiem co tam jeszcze. To i może być jeden ekstra. A jak jeszcze jakieś zastosowanie się znajdzie?

Bo to kwestia opanownia technologii. I ciśnienia na zdobycie klientów czymś nowym.

Co najmniej.

Pozdrawiam

DD

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required