Wyświtlacz ramki cyfrowej

Jan 22, 2025 Last reply: 1 year ago 32 Replies

Spotkałem się chyba dwukrotnie z sytuacją, gdy karta była martwa i niewidoczna dla PC (w czytniku) natomiast dała się odczytać w trybie SPI.

Dnia Thu, 23 Jan 2025 07:58:23 +0100, Marek napisał(a):

To jest pewien trop. Zwłaszcza, że to jakiś embeded.

Dzięki.

Dnia Thu, 23 Jan 2025 08:29:12 +0100, Adam napisał(a):

A więc tak:

Wziąłem rejestrator samochodowy Xblitz Mirrir 2016 XBL0317. Włożyłem kartę z ramki cyfrowej, co ją komputery nie widzą. Xblitz wystartował jak gdyby nic, pokazał nagrywanie. Przerwałem nagrywanie, menu -> format. Po chwili potwierdził, że sformatował. Puściłem nagranie kilka sekund. Zatrzymałe, odtworzyłem. Już się ucieszyłem, że w jakiś sposób "naprawił" kartę. Kartoa do zytnika w PC - nic. Nie ma jej, nie istnieje.

Więc ponownie do rejestratora Xblitz, nagrywam dłuższy materiał, ponad 2 minuty. Zatrzymuję nagrywanie, próbuję odtworzyć i mam komunikat "Błąd karty SD". Format karty, wchodzę w nagrywanie i mam kolejny komunikat "karta SD pełna".

No cuda jakieś. Nie wiem, jak to interpretować. Xblitz stndardowo formatuje faktury w FAT32. Nie wiem, czy obsługuje karty szeregowo przez SPI, czy jakoś inaczej. W każdym razie albo zauważył kartę elektrycznie, albo ma mechaniczny czujnik jak magnetofon kasetowy albo zabezpiecznie zapisu w FDD. W każdym razie Xblitz po włączeniu bez karty od razu zgłasza "nie wykryto karty SD".

zaczął bym od dmesg jak było wcześniej napisane. Jak dmesg nic nie zobaczy podczas wkładania karty to tylko kosz

Coś z karty odczytać musiał, to nie jest "tylko mechaniczny czujnik".

Na peceta są jakies narzędzia do formatowania kart, ktore mogą to robić lepiej niż windows.

Byc może pomogłobyby wyzerowanie początku - żeby a pewno został zapisany MBR i BR na nowo.

Google poleca

formatting link
ale o ile pamietam, to miałem jakies klopoty.

I może jeszcze coś takiego

formatting link
karta raczej nie była fake'owa, ale ciekawe co odczyta.

Na pececie mógłbym podejrzewać niekompatybilnosci SD/HC/XC, ale jak piszesz - rejestrator też już nie przeczytał.

Mialem niedawno problemy z kartą w telefonie, w koncu kupiłem inna. Ale tu problem w wielkosci chyba, nowa, 32GB, windows nie chce formatowac na fat32, nie wiadomo gdzie wina, ale chyba jednak jakas niekompatybilność na niższym poziomie, skoro nowa działa.

J.

[...

Ha, a tu taki tekst:

SD/SDHC/SDXC Cards have a “Protected Area” for SD Card security purposes. The SD Memory Card Formatter does not format the protected area in the SD/SDHC/SDXC Cards. The protected area shall be formatted by an appropriate PC application or SD host devices that provide SD security function. Note: SDUC Card has no Protected Area.

Zabezpieczyli sobie kartę? Sens byłby ...

J.

Sprawdzałeś też w dmesgu?

Raczej nie. Pewnie wypluwa na port szeregowy, jeśli jest (poszukaj jakichś pinów oznaczonych RX, TX).

Przed koszem jest jeszcze SPI. Ale tak, też zacząłbym od dmesga.

To jak już przy historiach jesteśmy.

Zawsze kupuję karty Goodram i nigdy nie miałem z nimi problemu, działają zaskakująco długo. Nawet pendrive'y, które już dawno powinny umrzeć (ile może wytrzymać pendrive, na który non stop, 24h na dobę, zapisuję wideo z kamery, kasując najstarsze pliki? Ten działa już ze dwa lata i wszystko jest OK).

Ostatnio też kupiłem Goodrama, włożyłem do telefonu, przeniosłem dane, wyczyściłem starą kartę. Trzeba było zrobić backup ale stwierdziłem, że karta nowa, to nic jej się nie stanie. Różne mi padały, ale nigdy Goodramy.

No i zonk, podziałała parę dni i telefon nagle wywalił błąd, przemontował w RO. Wyciągam kartę, podłączam do komputera, odczytuję.

Odczytują się rzeczy przedziwne. Kilka odczytów i odczytują się za każdym razem inne.

Napisałem soft, który czyta każdy blok X razy i głosuje (raz na poziomie bajtów, raz na poziomie bitów), co odczytał najczęściej, i to zapisuje na wyjście. Zrobiłem nim zrzut (robił się parę dni, bo odczyt niektórych bloków zwalniał wręcz masakrycznie) i coś się udało z niego odzyskać przez photorec (bo tabela FAT też była zmasakrowana).

I teraz najlepsze. Stwierdziłem, że oddam kartę na gwarancji, ale nie chciałem oddawać jej ze swoimi danymi (nawet uszkodzonymi), więc nadpisałem ją losowymi danymi (/dev/urandom).

Nadpisałem najpierw kawałek, żeby sprawdzić, co się odczyta. I ten kawałek, który wcześniej odczytywał się źle (powoli i za każdym razem inaczej) po zapisaniu odczytywał się już dobrze (i szybko). Powtórzyłem to dla innych bloków -- to samo.

Przemieliłem tak całą kartę i pomogło. Karta jak nowa. Odczytuje się za każdym razem to samo, zapisywałem jeszcze różne inne rzeczy, wszystko działa.

Nie używam jej (nie ufam jej), nie oddawałem jej też na gwarancji (przecież wróci do mnie z informacją, że wszystko działa), więc jest, leży. Co tam mogło paść i dlaczego?

Tylko wiesz - Goodram robi karty, a nie chipy. Chipy brał od Toshiby, ale mogło się zmienić.

Sądząc po internetowej wiedzy - dośc typowe. "Słaby zapis", niepewne bity, i mamy co mamy. Zapiszesz ponownie - tym razem solidnie, to i czyta dobrze.

Pytanie tylko o prawdziwy powód:

-przechodziłeś przez jakiegos rentgena, np na lotnisku ?

-dentysta się zainstalował po sąsiedzku?

-telefon jakies za małe napięcie dawał, czy za szybko zapisywał, i się słabo zapisały?

-trafiłeś w jakiś felerny obszar pamięci, bo ponowny zapis mógł trafić tak naprawdę w całkiem inne miejsce ..

-telefon cos zrobił źle ... i np nie uruchomiła sie procedura sprawdzania i poprawiania danych w karcie ...

Fajnie byłoby zapisać tam więcej danych i sprawdzać, no ale to sztuka dla sztuki ..

J.

Sugerowałbym test przez Arduino. Jest taki programik, chyba się nazywa cardInfo który pokazuje różne informacje o karcie. Jak coś pokaże to może być punkt zaczepienia żeby zgadnąć co się dzieje z kartą.

Dlaczego Arduino? Większość czytników jest podłączana przez USB i nie pokazuje wielu rzeczy które można odczytać bezpośrednio z karty. Arduino łączy się logicznie bezpośrednio (napięciowo jak masz Arduino 5V to potrzeba układ przesuwania poziomów).

O ile sprawne...

Nie. Siedziałem w domu, w tym samym miejscu, co teraz. Nie byłem na lotnisku, nie przechodziłem przez żadne bramki (inne niż te w sklepie, ale to niskie częstotliwości), u dentysty też nie byłem.

A diabli go wiedzą. Z inną kartą (starą) działa bez problemu. Chciałem zmienić, bo stara już ma trochę lat i chciałem wyprzedzić posypanie się. No to sobie wyprzedziłem...

Ale cała karta byłaby felerna? Tam były ogromne obszary pamięci, w zasadzie większość, które czytały się źle.

Tylko co on mógł zrobić źle?

Jak chcesz to ci ją wyślę :)

Pewnie brał sprawne ... a przynajmniej tak sie wydawało.

A cholera wie, jak taka karta zrobiona ... może trafiło w jakis krytyczny obszar, tablicę alokacji np.

Dawno temu się np okazało, że bardzo istotne jest, aby system operacyjny informował dysk/kartę, gdzie są nieużywane obszary. No ale ponieważ to było dawno temu, to współczesny system pewnie to robi, więc to raczej ta karta musiałaby mieć dodatkowe/nietypowe wymagania ..

Dziekuję, nie. Ale opisz i schowaj ... może kiedys na emeryturze ... :-)

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required