Witajcie.
Taki problem: instytucja kulturalna, budżetówka. Czyli notoryczny brak funduszy. Padły "ramki cyfrowe". Nie były używane ani podpięte do prądu przez kilka lat. Wszystkie na dzień dobry zachowują się tak samo: dioda zasilania mruga naprzemiennie czerwone-zielone.
Na razie na warsztat wziąłem jedną. Ma to wbudowany w płytkę komputera czytnik micro-SD (niedostępny dla użytkownika), włożona jest karta 2GB. Karta jest martwa - w komputerze w czytniku SD udaje atrapę - jakby jej nie było. Nawet pod linuxem - nie ma jej.
Urządzenie po podaniu zasilania mruga czerwone-zielone, ale w różny sposób po włożeniu pendrive czy innej karty SD. Nie mam teraz innej małej SD, wziąłem najmniejszą 32GB i utworzyłem partycję poniżej 2GB - urządzenie nie startuje.
Myślę, że w oryginalnej karcie SD były 2 partycje: jedna na system druga dla użytkownika, gdyż instrukcja mówi o przestrzeni 1GB.
Urządzenie praktycznie nie istnieje w internecie. Tabliczka znamionowa: iView Digital Oictture Frame Model: DPF15B1E
Płyta główna komputera z tyłu ma naklejkę: E15D-CDDBCD KH2011-08-26 natomiast z przodu ma wymalowany opis: UPD_AML6210DP_MY V1.0
Na pokładzie jest m.in. AML6210DP. Oraz: W19B160BBT7H EM639165TS-6G THC63LVDM83R
Matryca 15" Samsung LTA150XH-L06
Może komuś uda się znaleźć do pobrania obraz karty SD?
Albo inaczej, bardziej desperacko ;) Czy matrycę da się ożenić z jakimś Raspberry lub czymś niedrogim podobnym?
Jakieś inne pomysły?