Jakbym robił coś mechanicznego, i przewidywał, że za godzinę będę potrzebował, to bym zostawił. A jakbym nie przewidywał, to bym wyjął ... i w razie potrzeby za godzinę wstawił.
No i efekt taki, że sięgasz po suwmiarkę, a ona nie działa.
Kwestia tylko tego, jak często po nią sięgasz. Przynajmniej raz dziennie, co parę dni, co parę tygodni, co parę miesięcy ... bo wydaje mi się, że 3 miesięcy to bateria nie przetrwa ...
I trzymać koło suwmiarki, żeby się nie zgubiły :-)
Być może wystarczy taka "za dwie stówy". Albo nawet "za 50 zl". Tylko inny typ, co lepiej wyłącza.
J.