Wykrywanie wciśnięcia rozrusznika (gdy odpala tylko ze sprzęgłem)

Mar 28, 2015 9 Replies

Hej,



Temat dotyczy tego samego urządzenia, co w temacie "Czemu przebiło mi mosfeta", ale innej części tego urządzenia, dlatego zakładam nowy temat.



Żeby odpalić motocykl, trzeba wcisnąć jednocześnie rozrusznik i sprzęgło. Układ w dużym uproszczeniu (bez R22, R23, OK1 - o tym niżej) wygląda tak:



formatting link
Bez uproszczenia wygląda tak:
formatting link
ale na poprzednim schemacie zawarłem wszystko, co istotne.



Start to przycisk rozrusznika. Clutch to przycisk zwierany po wciśnięciu sprzęgła. Relay to przekaźnik rozrusznika. ECUH i ECUL to dwie linie komputera sterującego wtryskiem i zapłonem.



Podejrzewam że idea jest taka, że na wciśniętym sprzęgle komputer ma inną mapę zapłonu, przy odpalaniu motocykla też mapa jest inna (wiem że ten komputer ma osobną mapę sprzęgłową). Wiem że jak się jeździ na wciśniętym sprzęgle (bo ktoś np. ma nieorygialną klamkę sprzęgła i zrobi sobie zwarcie na tym przycisku, żeby móc odpalać), to silnik chodzi inaczej, nie ma mocy itd.



W każdym razie postanowiłem podpiąć się w instalację w ten sposób, żeby rozrusznik, gdy będzie wciśnięty bez sprzęgła, był przyciskiem sterującym moim układem. Ze sprzęgłem ma nie aktywować układu.



Podłączyłem się pod ten obwód tak, jak na schemacie (ten transoptor tam nie jest potrzebny, wiem, ale nie wiedziałem jeszcze wtedy, robiąc ten układ, gdzie konkretnie się z tym wepnę - i raczej dzisiaj dałbym też diodę przeciwsobnie z diodą transoptora). Układ działał długo, ale miał jedną wadę - wciśnięcie rozrusznika (bez sprzęgła - żeby wyzwolić mój układ) powodowało szarpnięcie silnika. Komputer z jakiegoś powodu wykrył to jak wciśnięcie sprzęgła (lub rozrusznika ze sprzęgłem), ale tylko na chwilę - zawsze było krótkie szarpnięcie i wracało do normy, niezależnie ile trzymałbym ten rozrusznik. Bez tego układu nie było tego efektu.



I stąd moje pytania...


  1. Jak to jest w ogóle możliwe? Nie znam rezystancji K2, ale podejrzewam że jest o rzędy wielkości niższa, niż dodana przeze mnie, więc spadek na ECUL po dodaniu układu (i wciśnięciu rozrusznika) względem oryginalnej wersji nie powinien być istotny. Ale nie, nie mierzyłem go, teoretyzuję teraz tylko.


  1. Czasem podczas deszczu styki przycisku rozrusznika wilgotnieją i układ ma tendencję do aktywowania się. Mógłbym zmniejszyć R23 (tak czy inaczej chcę tam dać NPN-a), ale boję się, że wtedy komputer będzie myślał, że sprzęgło jest cały czas wciśnięte. Myślałem też o daniu w szereg z OK1 (lub tym NPN-em, na którego go zamienię) zenera, żeby trochę zbić napięcie i podnieść próg aktywowania diody (lub bazy NPN-a)...

  2. Jak byście to elegancko rozwiązali? Czuję przez skórę, że trzeba tam dać jakąś diodę albo dwie, ale mam już chyba dzisiaj zaćmienie mózgu... myślałem żeby do ECUL podpiąć mosfeta z zabezpieczeniem zenerem, ale to nie rozwiąże problemu deszczu - wtedy przycisk rozrusznika staje się rezystorem (nie wiem jak przycisk sprzęgła, ale nigdy mi nie szarpało w deszczu).

Pomysły?


Użytkownik "Gof" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Jakbym ja robił ten komputer to wejście ECUL pewnie miałbym podwieszone do

+12V rezystorem 4k7 czy 10k. Za tym miałbym jakiś filtr RC (np. 100k i 100n) aby nie łapać szpilek. Jak na zewnątrz dałeś jakieś 500om do masy to na wejściu ECUL zamiast +12V miałbym 0,5V - czyli widziałbym cały czas zwarty ten dolny styk. Jak wciskasz tylko górny to na obu wejściach pojawia się jedynka ale ja na dolnym widziałbym jeszcze 0 przez czas około stałej czasowy mojego filtru RC.

Przypuszczam, że przed zaprojektowaniem swojego układu nie zmierzyłeś charakterystyki wejścia ECUL komputera i nie zaprojektowałeś tego tak, aby było niewidoczne dla komputera. P.G.

No właśnie... dlatego zastanawiam się teraz, jak to ugryźć.

Parę pomiarów z wczoraj:

  1. Zapłon wyłączony: -0.6V
  2. Zapłon włączony: 2.80V
  3. Zapłon włączony, bocznik 12k: 2.16V
  4. Starter wciśnięty: 11.81V

To napięcie 2.16..2.80V nie pochodzi ze stabilizatora w ECU, bo zapalenie świateł (powodujące spadek napięcia na aku) powoduje też spadek tego napięcia.

Wydumałem taki układ:

formatting link
Zamiast D7 dałem dwie diody szeregowo 2.7V (nie miałem jednej 5V), czyli jest 5.4V. CL to wejście ECUL, dren idzie do części cyfrowej (pullup 1k i do MCU). Zastanawiam się, czy nie zwiększyć obu rezystorów, ale trochę się boję wyłapywania zakłóceń i właśnie tej wilgoci na przycisku... ten układ nie powinien włączać się sam z siebie (on w zależności od czasu wciśnięcia rozrusznika steruje różnymi rzeczami - światła awaryjne, podgrzewanie manetek itd). Generalnie ważniejsza dla mnie od chwilowego przełączania mapy jest odporność na zawilgocenie przycisku rozrusznika, tzn. z tym przełączaniem mapy jeździłem i było OK, po prostu trochę to irytuje, ale pamiętam (dwie wersje układu i jeden motocykl temu) wyciąganie bezpiecznika w ulewie...

Użytkownik "Gof" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Zapoznaj się z charakterystykami diod Zenera - dopiero gdzieś od diody 5V6, czy 6V2 są one dość ostre. Wynika z tego, że dwie diody 2.7V to zupełnie co innego niż jedna 5V, jeśli zastanawiamy się nad małymi prądami.

Jeśli tam normalnie jest w okolicy 2,8V to zastosowanie tak jak malujesz diody 5V (lepiej by chyba było co najmniej 6V2) nie powinno tego naruszać. (ale, jak rozumiem czasem tam jest 11,8V i być może powinno tam być). Nie wiem czemu tak lubisz MOSy. One mają sens jak komuś zależy na oszczędności każdego nA. MOS będzie jeszcze bardziej wrażliwy na upływności (wilgoć na stykach) niż ten transoptor. Zrobienie Zenerką, że dopóki napięcie nie osiągnie 6V to wcale go nie obciążamy, a potem obciążemy dość mocno wysterowując zwykłego NPN (rezystor między bazą a emiterem zapewni brak wrażliwości na minimalne prądy wynikające z upływności będzie OK tylko nie wiem, co z tym stanem kiedy tu ma być 11,8V bo to naruszamy. P.G.

Ja chcę właśnie te 11,8V wykryć, a mniejszego napięcia nie wykrywać.

To jedyny MOS w tym układzie poza wykonawczymi - resztę przerobiłem na bipolarne. Wrzuciłem go tutaj, bo bipolarny jednak pobiera jakiś prąd, chodzi o tą odporność na zmianę mapy... a z drugiej strony, skoro i tak zależy mi głównie na nie wyzwalaniu podczas upływności (a to się chyba wyklucza z nie obciążaniem tego wyjścia), to może lepiej jednak je obciążyć?

Cel jest taki, żeby te 2-3V nie otwierał tranzystora, a dopiero 10V i więcej otwierało. Czyli jednak dać NPN-a? W sumie nawet chyba nie będę musiał zmieniać rezystorów...

A może iść po całości i dać NPN-a, a do tego rezystory np. 1k do masy i 100R do bazy?

W dniu 2015-03-30 o 10:29, Gof pisze:

Czy przypadkiem przed dołączeniem twojego układu silnik nie zachowywał się tak samo przy wciśnięciu startera? Czy nie możesz wziąć sygnału zaraz z wyjścia przycisku startera, zamiast sprzęgła?

Użytkownik "Gof" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Na moje to w tym układzie (z Zenerką i NPN) rezystory powinny być mniej więcej równe - np oba po 1k. P.G.

Nie zachowywał.

Mógłbym, ale chcę, żeby wciśnięcie startera, gdy jest wciśnięte sprzęgło, nie aktywowało układu.

Nie zachowywał - na 100%, bo teraz jeżdżę bez układu i specjalnie to sprawdziłem, żeby mieć pewność.

Mógłbym, ale chcę, żeby wciśnięcie startera, gdy jest wciśnięte sprzęgło, nie aktywowało układu.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required