Mechanizm magnetofonu Kasprzaka deck M9010 - nawalił aut

Feb 24, 2007 12 Replies

Czy jest ktoś w posiadaniu opisu mechanizmu stosowanego w magnetofonach Kasprzaka z rodziny M7??? M8??? M9??? Postawiłem na stole deck M9010 i poległem. Ciągle autostop wyrzuca mechanizm do STOP-u (głowice są opuszczane na dół, silnik zatrzymuje i koniec grania) i nie da się odtwarzać bez trzymania "play" aby go nie wyrzucało. Przewijanie do przodu też wyrzuca i żeby przewinąć trzeba trzymać ciągle przycisk przewijania, bo inaczej go wybije do pozycji spoczynkowej. Przewijanie w tył mimo kręcenia rolki pobierającej też wyrzuca. (jak wiadomo warunkiem ciągłego przewijania w tył jest kręcenie się rolki pobierania) Paski są w porządku, nowe, na sprzęgłach nie ma poślizgu. Talerzyk pobierający (ten który nawija odsłuchane kolejne metry taśmy na rolkę w kasecie) zawsze się kręci - jak wiadomo ten mechanizm autostopu współpracuje z talerzykiem "pobierającym" (ciągnącym). W typowym sprawnym mechanizmie autostop zadziała gdy zablokujemy talerzyk pobierający (przewijanie w przód i odtwarzanie). W rozpatrywanym układzie mimo iż talerzyk kręci się mechanizm jest zrzucany do STOP i nie da się dalej odtwarzać bez przytrzymywania non stop klawisza play. W M9010 jest mechanizm jednosilnikowy.



Jak ktoś ma opis regulacji tego mechanizmu i pochodnych dwusilnikowców (np. M9115 ) to poproszę. Najbardziej zależy mi na opisie działania i regulacji autostopu. Które elementy odpowiadają za ten defekt? Gdzie puknąć młoteczkiem ;) Co trzeba przygiąć? Gdzie zwiększyć siłę docisku sprężyny, itp.


Andrzej Litewka napisał(a):

Może stawiany opór jest po prostu za duży? Odwiń odrobinę taśmy z jednej szpulki i zobacz, czy gdy mechanizm nie musi sam jej odwijać, to dalej coś wybija. Jeśli "pomaganie w kręceniu" załatwia problem, to znaczy, że właśnie są za duże opory.

W moim egzemplarzu (acz innego modelu) zbyt silne dokręcenie blaszki z filcem dociskającym do rolki (tej, z której odwijana jest taśma) powodowało właśnie wspomniany przez Ciebie skutek. Wystarczyło ją nieco poluzować. A ma ona na celu wyhamowywanie rolki przy stopowaniu, tak by po zatrzymaniu mechanizmu, bezwładność nie powodowała niepożądanego odwinięcia kawałka taśmy.

Resztę przeczyść, nasmaruj gdzie trzeba i powinno grać.

Nie przysięgnę się, czy tak jest w tym modelu, ale bardzo popularne rozwiązanie autostopu to kółeczko impulsatora (magnes i kontaktron albo fotokomórka) umieszczone na osi licznika taśmy. Rozciągnie się paseczek i autostop działa, jak opisałeś. Wmak

Zebym nie pomylil modelu, ale OIDP to jest arcydzielo mechaniki precyzyjnej a nie elektroniki.

Co ma te zalete ze _widac_ co sie tam dzieje ..

J.

Cześć!

Z tym "arcydziełem" to chyba nieco przesadziłeś. Moim zdaniem dużo lepszą jakościowo mechanikę miał "Marcin" z 1971 roku.

Pozdrowienia. Krzysztof.

Krzysztof Tabaczyński schrieb:

jaki Marcin? Na początku lat 70tych magnetofony kasetowe miały takie melodyjne nazwy jak MK122, MK125. Autostopu nie miały (mój MK125 miał dorobiony).

Waldek

"J.F." napisał(a):

Potwierdzam - ostatnio reanimowałem M9108, tam autostop jest czysto mechaniczny. U mnie auto wogóle nie chciał działać, pomogła wymiana pasków i czyszczenie mechanizmu.

No bo udał się Japończykom..... Mechanika w 100% wyprodukowana przez Sanyo (głowica HPFH Sony). W pierwszej serii cała elektronika też zrobiona w Japonii, tylko przy DINowskich gniazdkach parę polskich oporników (wymyślony był na chinch'e, musieli przerabiać na polskie normy). Później trochę więcej elementów montowano u nas - oporniki, europejskie tranzystory ze skrzyżowanymi nóżkami itd. Wmak

Nie zauważyłeś, bo "montownię" Kasprzaka opuściło kilkadziesiąt, może kilkaset sztuk. Oficjalnie nazywał się M601SD - kosztował chyba 33 tysiące złotych - kilkanaście średnich miesięcznych pensji. Wmak

Takie buty... to dlatego tak mi się podobał... stałem przed wystawą i śliniłem szybę... :-)

Pozdrowienia. Krzysztof.

Marcina nie kojarze .. ale soft-touch, autostop itp i to wszystko w calym przewodniku, tzn w metalu ..

J.

Co do roku produkcji to postarzyłeś ten magnetofon - jak pamiętam, pojawił się mniej więcej razem z Elizabeth Stereo, czyli pod koniec lat 70-tych. Na kliszy płytki drukowanej wzmacniacza 2x 80W, który wstawiałem do Elizabeth mam datę 78.

Znalazłem - zgadza sie z moimi wspomnieniami:

formatting link
Dodam, że ważył ten "Marcin" ponad 10kg - nie chce mi się z szafy wyciągać i ważyć.

Wmak

Widać skleroza jakaś...

Pozdrowienia. Krzysztof.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required