wycinanie napisów z gerbera

Nov 15, 2017 117 Replies

W dniu 20.11.2017 o 12:52, Piotr Gałka pisze:

W Kicadzie też tak jest.

W dniu 2017-11-20 o 16:20, Mario pisze:

O której wersji piszesz i o jakiej zmianie? Gdzieś koło lutego zainstalowałem sobie 4.0.6, a niedawno 4.0.7. Nic jeszcze realnego nie zrobiłem, ale nie zauważyłem jakichś różnic. P.G.

W dniu 2017-11-20 o 16:22, Mario pisze:

Dotychczas (w Protelu 3.0) wykonywanie dokumentacji jest dla mnie uciążliwym procesem, przez który zawsze przechodzę ze ściągą w ręku. Procedura została opracowana kilkanaście lat temu i przebiega przez generowanie różnych zestawów gerberów, importowanie ich w drugim oknie nowo otwartej płytki i dopiero z niej robienie wydruków na pdf. Nie ja to wtedy przygotowywałem, i trudno mi byłoby odpowiedzieć w tej chwili dlaczego nie prosto z płytki, ale na pewno były istotne powody. Coś mi się tam kojarzy, ale nie chcę pisać niepewnych rzeczy.

Przymierzając się do KiCada dążę do tego, aby nie przechodząc przez gerbery uzyskiwać od razu wydruki zawierające obrysy + R1... na tle ścieżek i obrysy + 1k.. na tle ścieżek. Nie znalazłem innego sposobu jak definiowanie footprintów w których na jednej warstwie mam obrysy + R1.. a na drugiej takie same obrysy + 1k... P.G.

W dniu 2017-11-20 o 12:52, Piotr Gałka pisze:

No ok ok ok :-D Nie robię Ci przecież zarzutów :-) Rozumiałeś to tak bo nie wiedziałeś, że może być inaczej :-) To nic zdrożnego przecież.

Swoja drogą to katastrofa, co napisałeś. Interfejs jest nieprzemyślany. Spróbuj pobawić się Eaglem. W końcu dla małych płytek jest darmowy, a dla większych cenę ma niewygórowaną. To naprawdę świetny soft i świetny support do niego. Wyobraź sobie, że regularnie zgłaszałem do niego usterki, zawsze i to w ciągu max 1 dnia miałem odpowiedź i praktycznie zawsze w kolejnych wersjach na bieżąco były nanoszone poprawki. Rzadko który soft ma takie wsparcie. Niestety trzeba nauczyć się jego filozofii. Nie jest on intuicyjny czasem. Czasem może okazać się, że coś jest niewykonalne, ale po przeszukaniu forum zazwyczaj znajdziesz opis jak banalnie można to "coś" uzyskać. Sądzę, że po tygodniu pracy z nim będziesz rzucał &*%^%$#, a po miesiącu wywalisz każdy inny soft.

Parę miesięcy temu też nie wiedziałem, ale nie mów tego nikomu :-)

To akurat jest nawet pożądane. W Eagle też tak jest w pewnym sensie. Fizycznie wygląda to tak, że element biblioteczny decyduje o tym na jakiej warstwie będą do niego pady. W takiej bibliotece gdy sam sobie robisz komponent określasz wszystko: rysujesz kształt elementu, definiujesz kształt wszelkich otworów jakie on potrzebuje, definiujesz pady (które można nieco powiększać dla konkretnej implementacji w module DRI), definiujesz minimalne odległości ścieżek później dorysowywanych od padów mnóstwo innych rzeczy - włącznie z miejscem opisów. Gdy potem "kładziesz" taki element na PCB - decydujesz po której stronie, a reszta sama się robi a automat pilnuje by nie pociągnąć ścieżek, gdzie nie wolno.

Potem definiujesz ile i jakie pliki, o jakich nazwach i rozszerzeniach oraz z jakich warstw chcesz stworzyć, czy może przesunięte jakoś, a może z wyłącznie dodatnimi koordynatami, a może przesunięte o ileś w płaszczyźnie (X,Y) - to wszystko dla każdego zdefiniowanego eksportu niezależnie.

Na koniec wciskasz 1 guzik i masz N plików wyeksportowanych.

Zawsze! Eksportując zawsze można sobie zadecydować co ma być ze sobą połączone a co nie. Tą samą warstwę możesz użyć w wielu wyeksportowanych plikach jeśli masz taką potrzebę. Jeśli natomiast przed wyeksportowaniem każdego pliku musisz sobie na bieżąco łączyć/rozłączać warstwy, to jest to robota głupiego. W końcu się pomylisz, nie odznaczysz jakiejś opcji albo zapomnisz o jakiejś formie pliku i biedny JS będzie musiał pisać soft by to naprawić po Tobie. :-)

W dniu 2017-11-20 o 16:52, Marek S pisze:

To jest program jeszcze prawie DOSowy. Uważam, że jak na swój wiek to nie ma się o co do niego przyczepić.

Kiedyś się zastanawiałem, ale jak obejrzałem dema KiCada po tym jak Polacy się za niego wzięli to podjąłem decyzję, że kieruję się do niego.

W porównaniu z moim Protelem brakuje mi w KiCadzie możliwości nadania różnych kolorów (dla róznych NET) liniom pokazującym połączenia do wykonania i możliwości ukrycia tych linii dla GND.

Gerbery z Protela generują mi się jednym kliknięciem (drugim owiert, trzecim Peak-Place). Problemy się pojawiają jak się chce mieć ładną dokumentację. P.G.

W dniu 2017-11-20 o 16:20, Mario pisze:

Uważam, ze tylko takie podejście ma sens. To co Piotr opisał, że ma w Protelu, to moim zdaniem katastrofa.

I tu się mylisz :-D Eksportowanie to nie tylko gerbery i maszyny. Ja jako ja też tam występuję :-)

Oczywiste jest, że nie połączysz ścieżek z 2 czy 16 warstw w jednym pliku ze względów praktycznych przy generowaniu pliku dla maszyny. Choć... (tu może nieco się wycofam z poprzedniej wypowiedzi) potrafię wyobrazić sobie zastosowanie do tego również (opcjonalne komponenty). Ale mimo to ja to czasem robię gdy chcę wyeksportować bitmapę ułatwiającą diagnostykę prototypu i daję np. górę czerwoną a dół niebieski z pominięciem wypełnionych obszarów (same ścieżki) na jednym wydruku plus obrysy i ID elementów i to w powiększeniu np. x4 bo tak lubię. Mało tego: czasem odwracam jedną z warstw lustrzanie bo lubię mieć rozrysowaną płytkę patrząc od spodu.

Pytanie więc: po co zabraniać miksowania warstw, które pozornie powinny być rozdzielone? Może się znaleźć ktoś, komu to się przyda. Sam widzisz

- w poprzednim wątku uznałem miksowanie warstw w gerberze za nieprzydatne, a jednak wpadłem na pomysł iż jednak może to być przydatne. Trudno aby autor aplikacji w imię sztucznego blokowania funkcjonalności wymyślał wszelkie takie niuanse.

Uważam, że musi być zawsze dozwolone miksowanie wszystkiego ze wszystkim. To użytkownik programu powinien decydować co jest dla niego przydatne a co nie.

Mało tego. W Eagle poza powiedzmy 30ma standardowymi warstwami możesz tworzyć swoje własne do różnych celów. Aplikacja nie wie po co Ci one. Z tego względu również nie powinno się w aplikacji stwarzać ograniczeń na łączenie ich przy eksporcie.

Od razu zaspokoję Twoją ciekawość: to jest dużo bardziej rozbudowane niż sądzisz :-) Obrysy elementów, ich wartości oraz deskryptory są na różnych warstwach. Pozornie wychodzi na to, że jest ich 3. Ale tak jest tylko w bibliotece elementów. Gdy element przenoszę góra/spód PCB, to wszystkie te składowe komponentu zmieniają swoje warstwy. Np. dla deskryptorów mamy 2 warstwy:

tNames bName

dla wartości:

tValues bValues

itd.

Jak się uprę lub mam taką potrzebę, to mogę również spowodować aby opis jakiegoś spodniego elementu wylądował na górnej warstwie.

Eksportując gerbery/cokolwiek mogę wtedy łatwo decydować

Trochę to zakręcone, co napisałeś. Nie załapałem o co chodzi, ale zgadzam się :-D

Rozmawiamy o miksowaniu opisów etc ze ścieżkami. Czy w tym kontekście nie w każdym programie można wygenerować w gerberze same ścieżki bez opisów?????? Nie da się wygenerować oddzielnego pliku tylko ze ścieżkami i oddzielnego tylko z całą resztą: tekstami, znaczkami, wartościami oraz obrysami??? Potem JS lub inny operator ma sobie dłubać w takim pliku i decydować, która kreska to fragment ścieżki, a która to fragment literki????

Wiesz... jeśli to dobrze zrozumiałem, to szczerze mówiąc usunąłbym taki program z dysku. Jednakże nie chce mi się wierzyć, że ktoś oprogramował coś takiego. Również nie chce mi się wierzyć, że nawet w prostych programach do projektowania PCB koniecznie trzeba miksować ścieżki z napisami bo inaczej się nie da.

To jest mało istotne bo rysuneczki na PCB nie wpłyną na jej elektrykę więc pomińmy to. Ale jeśli jakąś literkę wytrawisz/wyfrezujesz zamiast nadrukować, bo grzebiąc w grochu z kapustą przeoczyłeś wykasowanie jej z pliku gerbera, to już robi różnicę.

W dniu 2017-11-20 o 17:10, Piotr Gałka pisze:

Hehe... no ok, jeśli uwzględnimy wartość historyczną programu, to zyskuje sporo :-D A jeśli byłby w wersji na Atari, to biorę go w ciemno! :-D

Poczytałem co Mario mi napisał o ograniczeniach Kicada - dlatego gorąco zachęcam do Eagle ;-) Szczególnie, że darmowy. Biblioteki też ma ogromne bo cały świat je tworzy.

To zapraszam do Eagla :-D Brak sygnalizacji połączeń nie wykonanych, to bardzo duży mankament. Hmmm... nawet ogromny, jak się zastanowiłem.

W Eagle warstwa narzuca kolor ścieżek na niej. Różnych Net Class nie można kolorować bo ... i po co? Jakie byłoby praktyczne zastosowanie? Z pewnością przeciwwskazaniem jest to, że jeśli każda warstwa ma jakiś kolor a jedna z nich byłaby tęczowa, to konia z rzędem temu, kto się rozezna na jaką warstwę patrzy gdy np. dwie dla podglądu aktywujesz.

W dniu 20.11.2017 o 10:16, Piotr Gałka pisze:

Niestety w mojej praktyce też często otrzymujemy słabe pliki, bez możliwości jakiejkolwiek zmiany. Czasem nawet ścieżki w gerberach musimy poprawiać. Ja z kolei wyznaję zasadę, że się opieram tylko na plikach gerber. Źródłowe mnie nie obchodzą. Tym bardziej, że mogą pochodzić z różnych programów. Ciężko wszystkie znać i posiadać. Z kolei posiadając przykładowo nieco starszy program nie mam pewności, czy czegoś się nie popsuje ingerując w projekt. Nad tym powinien panować projektant. Negatywny przykład z historii: mieliśmy gerbery do płytki jednowarstwowej. Tam było kilka zworek. Wymyśliliśmy, że będzie lepiej jak zrobimy płytkę dwustronną. Mieliśmy źródła. Po prostej modyfikacji i wykonaniu okazało się, że otwory wentylacyjne zwierają do dużego radiatora jakieś sygnały. To nie było takie łatwe do wychwycenia, dla kogoś kto nie ogarniał dobrze projektu. I tym sposobem na dzień dobry kilkaset PLN do kosza i cudowanie z usuwaniem metalizacji poprzez rozwiercanie.

W dniu 20.11.2017 o 18:27, EdiM pisze:

Na szczęście partia nie była zbyt duża i dało się poprawić. Ale przecież często robimy produkcję w tysiącach sztuk. I wtedy z kilkuprocentowego zysku (w stosunku do ceny całości) może się okazać kilkudziesięciokrotnie większa strata. No i strata czasu.

W dniu 2017-11-20 o 17:55, Marek S pisze:

Musiałem się jakoś niejasno wyrazić. W Protelu z generowaniem gerberów nie mam żadnego problemu. Problem z dokumentacją był chyba (bo nie jestem pewien) tylko taki, że jak się drukowało na pdf to via zasłaniały obrysy i opisy elementów i nie udało nam się tego obejść inaczej jak przez import gerberów do drugiego pliku.

Przesadzasz. Za dużo zbędnych możliwości to też nie jest dobrze. Mam wrażenie, ze cały czas mieszasz generowanie gerberów (niezbędnych do wyprodukowania płytki) z generowaniem obrazków z tej płytki dla ludzi. A potem z tego, że warto człowiekowi pokazać kilka warstw (i w powiększeniu) wyciągasz wniosek, że programy powinny dawać możliwość dowolnego łączenia warstw przy generowaniu gerberów.

Oczywiście, że w każdym się da - nie o to tu chodzi.

Może to jednak nie ja się źle wyraziłem tylko Ty jakoś wyczytujesz rzeczy, które nigdy nie zostały napisane. Kto i gdzie (cytat) napisał/zasugerował, że jakiś program zmusza do miksowania ścieżek z napisami?

Nie chce mi się szukać, kto i kiedy wprowadził tu pojęcie, że w jednym pliku jest wszystko, ale nie rozumiem dlaczego się tego trzymasz. P.G.

Panowie, Dyskusja zrobiła się mocno filozoficzna ale wniosek jest jeden: takiego gotowego softu, o który pytałem, po porostu nie ma. Ale (pomijam tu wątek współpracy z projektantami) problem jest. Kilka postów podsunęło mi pewne pomysły, jak podejść do sprawy. Za wszystkie uwagi i sugestie serdecznie dziękuję.

Pozdrawiam JS

W dniu 2017-11-20 o 18:07, Marek S pisze:

Biblioteki mnie nie interesują. Pracuję tylko na swoich - przecież lista używanych elementów nie jest ogromna, jak od czasu do czasu coś tam trzeba dołożyć to nie problem. O ile się nie mylę to Eagle nie jest całkiem darmowy. Przenosząc się z Protela wolę się przenieść na coś całkiem darmowego bo niejako w pakiecie dostanę możliwość używania tego programu przez kilka osób na kilku komputerach.

Znów wyczytujesz rzeczy nie napisane i wprowadzasz przez to zbędne zamieszanie. Gdzie pisałem o braku sygnalizacji połączeń nie wykonanych?

Czyli pod tym względem jest gorszy od mojego Protela. Jaki praktyczny sens - dla mnie ogromny. Ja zawsze robię tak:

- net GND na niebiesko,

- wszystkie nety zasilające na czerwono,

- wszystkie pozostałe zostają standardowo - szare. Następnie ukrywam GND - aby mi nie mieszały przy rozmieszczaniu elementów, bo GND nie muszę łączyć - jest wszędzie w zasięgu via. Rozmieszczam elementy tak, aby wszystko dało się połączyć na jednej warstwie - to jest największa część pracy nad płytką. Zasilania na czerwono abym wiedział, gdzie będą grubsze ścieżki.

Sprawdziłem sobie, że w KiCadzie ręcznie edytując plik sieci mogę usunąć sieć GND i to mi powinno wystarczyć (zrobię sobie do tego jakiś narzędzie), brak wyróżnienia zasilań będę musiał jakoś przeboleć. P.G.

W dniu 2017-11-20 o 18:27, EdiM pisze:

O tym nie pomyślałem. Wydawało mi się, że sytuacja jest taka, że od iluś projektantów (w jednej firmie i z jednego programu) pliki trafiają do innego działu w celu przygotowania dokumentacji do montażu. P.G.

W dniu 20.11.2017 o 16:32, Piotr Gałka pisze:

Pracuję na Build:(2013-0707 BZR4022)-stable. Mam też wersję (2015 after mar-04) 64 bity chyba jakaś rozwojowa, ale na niej nie pracuję, bo między wersjami nastąpiła poważna zmiana. Nowy Kicad wymaga aby elementy w EeSchema miały podefiniowane typy footprintów. Wcześniej footprinty przydzielało się w CvPcb takim edytorze pliku .net. Było to dość wygodne. Nie przeczę, że przydzielanie footprintu na etapie edycji schematu też może być wygodne, ale jeśli przenoszę stare projekty do Kicada z 2015 to wygląda na to, że będę musiał latać po schemacie i ustalać wszystkie footprinty. Dochodzą jakieś problemy z tym, że przy otwieraniu starego projektu program próbuje zastępować stare biblioteki nowymi ale potyka się o różnice między małymi a dużymi literami. Pewnie jak będę robił zupełnie nowy projekt to zacznę go od jakiejś najnowszej wersji Kicada.

W dniu 20.11.2017 o 17:55, Marek S pisze:

Lustro to każda program chyba ma :)

Każda myszka swój ogonek chwali. To nam się wydaje najbardziej ergonomiczne do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Kicad nie ma aż takiej możliwości manipulowania warstwami, ale ma świetny program GerberView. Umożliwia pobranie dowolnej liczby warstw gerbera i owiertu w celu wyświetlenia ich w przeglądarce. Możesz sobie to wydrukować, więc masz na papierze czy pdfie widok pokolorowanych warstw np front, back, silk, mask itd. Oczywisci emożesz włączać wyłączać widok każdej z nich. Możesz też zrobić z tego projekt pcb. przypisując każdej z tych oglądanych warstw jakąś warstwę projektu. Możesz też dowolne z tych warstw zmergować na jednej w tym projekcie. W sumie da radę zrobić wszystko to co pisałeś ale nie wprost spod projektu pcb. Daje to też możliwość wciągnięcia do projektu jakichś starych Gerberów z innych programów.

Generalnie całość obudowy jest w programie na jednej warstwie, ale ty decydujesz czy ma być całość wysyłana na gebrera czy tylko obrys, albo obrys i desygnator - bez wartości elementu. Ale nie da rady np desygnator bez obrysu.

Pierwotnie chodziło o miksowanie obrysów z opisami a nie ze ścieżkami. Ze ścieżkami można zmiksowac przez GerberView. Ścieżki dla mnie to to coś co jest na warstwie miedzi.

Ścieżki na warstwie miedzi są bez żadnych opisów. Nie wiem jak jest we wszystkich programach, ale podejrzewam że wszędzie są ścieżki bez opisów.

Kicad ma do edycji warstwy miedzi. Może być ich dużo, ja używam 4. Do tego ma warstwę krawędzi czyli mechanical, warstwę rysunkową, komentarzy (teksty), dwie warstwy do swobodnego użytku Eco1 i Eco2 ("Engineering Change Order") w których ja na przykład sobie umieszczam wymiarowania elementów czy fragmentów płytki. Te wszystkie warstwy możesz sobie edytować, a później wyeksportować do gerbera. Poza tym możesz eksportować warstwy których nie kreśliłeś bezpośrednio. Są to warstwy maski, warstwy pasty, kleju. Zależą oczywiście od tego jakie ustaliłeś parametry projektowe np okienko w warstwie maski zależy od tego jakie zdefiniowałeś marginesy między krawędzią maski a padu. No i ta nieszczęsna warstwa opisowa która jest generowana automatycznie z użytych w programie bibliotecznych obudów. Jest to jedna warstwa, ale możesz przy eksporcie manipulować tym jakie obiekty składowe obudowy (deskryptor, wartość, tekst ukryty) mają towarzyszyć obrysom. W sumie dla dwuwarstwowej płytki możesz uzyskać 15 warstw. Dla

4-warstwowej 17 itd.

Nie wiem skąd ci się wzięło że ścieżki (miedziane) są miksowane z napisami.

Ale tych opisów nie ma na warstwie miedzi. Skąd ci się to wzięło? Jeśli zaznaczysz, że nie chcesz opisów elementów eksportować do pliku Moja.v1.0-F_SilkS.gto to nie trafią na te warstwę, ale to nie oznacza że zostaną wrzucone na warstwę miedzi Moja.v1.0-Front.gtl. Nie ma możliwości żeby opis poszedł na warstwę miedzi, z tego powodu że go nie chciałeś na opisowej. Oczywiście jeśli chcesz możesz sobie wstawić jakiś tekst na warstwę miedzi. Ja tak robię przy nanoszeniu nazwy i wersji płytki gdzieś przy jej krawędzi.

W dniu 20.11.2017 o 20:00, Mario pisze:

W tym momencie warstwa to osobny plik gerbera. Dochodzą jeszcze pliki wierceń (PTH, NPTH, Blind1-2, Blind3-4) i plik pozycji dla cnc.

W dniu 2017-11-20 o 18:51, Piotr Gałka pisze:

Trochę niżej masz tabelkę z opisem typów licencji:

formatting link
Wersję darmową możesz mieć na tylu komputerach ile chcesz.

Ups, sorki. Źle zinterpretowałem Twoje słowa. Chodziło Ci o brak wyboru kolorów sygnalizacji takich połączeń a nie o brak sygnalizacji.

Niekoniecznie. W Eagle jest coś takiego jak wyróżnianie połączenia o danym ID. Jeśli masz przykładowo połączenie oznaczone jako GND, czy VCC, czy N$50 i jest ono czerwone, to po wyróżnieniu staje się jasno-czerwone. Mało tego - możesz wskazać je na schemacie a wyróżni się ono zarówno na nim jak i na PCB.

formatting link

No tak, kwestia zdefiniowania wyrażenia Net Class... To co u Ciebie jest net, to w Eagle nazywa się "nazwa". Net Class to definicja ścieżek, określająca ich grubość, odstęp ścieżek z innymi Net Class'ami, średnica otworów dla via.

W Eagle można ukryć dowolne ścieżki w/g ich ID. Pełna swoboda.

W Eagle zupełnie inaczej to wygląda. W ogóle o tym nie trzeba myśleć. To się samo dzieje. Oczywiście możesz każdy z odcinków ścieżki zmienić indywidualnie. Ale reguły definiujesz na poziomie schematu. Jeśli chcesz np. zasilanie Vcc mieć na 2mm, to definiujesz taką Net Class i przypisujesz go. Przy tworzeniu PCB, ścieżki przyjmują domyślnie grubość tego, co klikniesz. Tak więc jeśli klikniesz na połączeniu ze scalakiem, gdzie chcesz ścieżkę 4 mils, to tyle otrzymasz gdy rozpoczniesz trasowanie tejże ścieżki. Potem klikasz na ścieżce zasilającej i nic nie robiąc ciągniesz ścieżkę 2mm. Jednostki możesz mieszać.

Wiesz? Odnoszę wrażenie, że moje podsuwanie pomysłu jest nic nie warte po już zafiksowałeś się na czymś innym. Nawet jeśli będziesz musiał kilofem skuwać problemy w sofcie, to i tak w nim zostaniesz bo tak. Napisz jak jest, bo szkoda mi czasu na pokazywanie jak inni to rozwiązali.

W dniu 2017-11-20 o 18:32, Piotr Gałka pisze:

Ok, jasne.

Już oczami wyobraźni widzę wpisy na forum Autocada/Eagle:

Dlaczego nie mogę wyeksportować razem warstw #3 z #5 i #7 a mogę #3, $4 i #12. Poprawcie to :-D

Tak na marginesie - do generowanie płytek to nie tylko gerber. Do wiercenia najpopularniejszym formatem jest excellon. I co ciekawe - oba formaty potrzebne mogą być do wykorzystania jednej maszyny dla obu operacji. Ja właśnie tak to robię.

Nie, ja ogólnie o miksowaniu wspomniałem - nieco w oderwaniu od wątku ale w nawiązaniu do funkcjonalności Eagle. Taka była geneza tejże dygresji. Ale jak chcesz skupmy się ogólnie na maszynach bo gerber to jeden z wielu formatów. Powiedz mi jakie warstwy powinienem móc miksować a jakie nie dla maszyn obsługujących gerber, jakie dla hpgl, jakie dla Adcomp, jakie dla Emma, jakie dla DesignJet? Podpowiem, że te maszyny działają zupełnie inaczej. Jedne coś tną, inne coś wiercą. Jedne robią to laserem, inne mechanicznie. Każda z nich wyklucza możliwość wykonania pewnych operacji. Jak chcesz to pogodzić?

Rozpocząłem swoją wypowiedź od "Wiesz... jeśli to dobrze zrozumiałem". To tak na marginesie. A gdzie to wyczytałem?

Chodzi o kontekst warstwy ze ścieżkami - bo to ważne. W połączeniu z tym wypowiedź.

"Nie wiem jak w Eagle, ale na przykład w Kicad obrysy, desygnatory i wartości elementu są na jednej warstwie. Można jednak przy tworzeniu gerberów zaznaczyć czy opisy lub wartości lub ukryte teksty mają być rysowane na Silk razem z obrysami. Tak więc filozoficzna kwestia jednego pliku dla wszystkich warstw wywołana jest twoim tekstem, a nie czyimś brakiem zrozumienia co to są warstwy w CADzie"

Ja to odczytałem, że na "jednej warstwie" z tekstami, obrysami itp.

Ok, jeśli źle zinterpretowałem, to zostawmy to.

W dniu 20.11.2017 o 16:52, Marek S pisze:

Czyżby eagle w końcu "naumiał się" sprawdzania drc w trakcie rysowania ścieżek? Wow.

W dniu 2017-11-20 o 20:00, Mario pisze:

Ale to nie mój lecz Autocada! Powiedziałem Ci jakie zaobserwowałem korzyści pracując na nim. Kicad przewinął się na początku moich eksperymentów i poległ. Jeśli Kicad jest the best, to urywam wątek.

Zdecydowanie nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Przykładowo: zawodowo zajmuję się grafiką m.in. Pół życia pracowałem w Corelu. Przesiadłem się na Adobe parę lat temu. Biegle władam Photoshopem uważając, że z ergonomią w porównaniu do Corela i standardów skrótów klawiaturowych kilku innych aplikacji - Adobe nie ma nic wspólnego. Mało tego, w poszczególnych aplikacjach Adobe, te same operacje realizowane są za pomocą zupełnie innych skrótów. Wygląda to tak jakby w Adobe istniały wzajemnie zwalczające się grupy programistów. Mimo tego uważam Adobe Photoshop za najlepszy soft do obróbki bitmap.

Ok, to już w innej gałązce uzgodniliśmy. Nieporozumienie wyjaśnione.

J/w + w innej gałązce wyjaśniłem.

Ale rozumiem. Mamy nieco inną filozofię życiową. Ja lubię sprawdzać, testować, porównywać, udoskonalać. Nigdy nie jest tak, że fiksuję się na czymś i jadę do końca życia na tym. Słucham innych i czasem wykonuję dość ekstremalne zwroty w stosowanych narzędziach i nie tylko w nich. Owszem, jest to kosztowne, ale cóż... Tu bardzo się różnimy. Nie chcę Cię przekonywać do żadnych "mysich ogonków" w dodatku cudzych. Mylnie sądziłem, że pociąga Cię to, co napisałem stąd rozwijanie wątku. Dyskusja nie prowadzi do niczego konstruktywnego więc proponuję EOT.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required