Wędrujący lut po grocie

Sep 13, 2011 7 Replies

Witajcie. Ma może ktoś jakiś pomysł jak zaobiec zjawisku wędrowania stopionego lutu po grocie w odwrotnym kierunku niż do elementu lutowanego ?



Mam sobie stację lutowniczą i do niej groty. Nowy grot zachowuje się ładnie. Lutowie pokrywa całą strefę dla niego przeznaczoną. Ale po pewnym czasie zaczyna sie zbierać nie na czubku ale wędruje w górę. Efekt jest taki, że podając lutowie w pobliże lutowanego elementu nie spływa on tam gdzie powinien, a płynie do góry i tworzy tam coraz większą kroplę która musi w końcu gdzieś spaść.



Czyszczenie ani moczenie w kalafonii i topnikach nie pomaga. Wypada kupić nowy, chyba że jest jakiś sposób.



Pozdr.


A czyszczenie w wilgotną gabkę (najlepiej przeznaczoną do czyszczenia grotów)? Robie to co dwa - cztery punkty i problemu nie ma.

[...]

... co nie zawsze daje spodziewany efekt :((( Dokładnie z tego powodu kupiłem 4 nowe, oryginalne groty do Wellerki: 3 są OK, a 4-ty - mimo, że nówka - zachowuje się tak, jak piszesz i nie umiem go zmusić do poprawnej pracy; mokra gąbka też nie pomaga!

W dniu 2011-09-13 17:04, kk pisze:

Jak mi się grot robi jakiś nie taki, to go dokładnie odrapuję nożem z każdej strony i na jakiś czas wraca do stanu pierwotnego.

kk pisze tak:

qrka nie wiem o czym piszesz bo jestem mistrzem transformatorówki ;) ale być może trzeba trzymać lutownicę zwykłą pod większym kątem do stołu. Taką grzałkową odwieszam pionowo za kabel.

No tak na dwa punkty wystarczy ... Z tym grotem zużywam więcej lutu - który zostaje na gąbce zamiast tam gdzie powinien. Szkoda mi go wymieniać ponieważ specjalnie szukałem takiego ostrego jak ten.

Wystarcza czasem na znacznie więcej, zalezy od techniki lutowania i jakości elementów. Pamiętam rosyjskie rezystory ktorych nie łapała się żadna cyna w żadnej temperaturze... Jeśli uzywasz lutownicy wprawnie, to grot żadko kiedy w ogóle ma kontakt z cyną - zazwyczaj podgrzewa elementy z jednej strony a cyna dotykana jest z drugiej i przy odpowiedniej synchronizacji cała cyna jest wessana w otwór a grot czysty.

W dniu 13.09.2011 17:04, kk pisze:

Ale po co podajesz cynę na grot? Ja podaję cynę najpierw minimalnie na styk grota i elementu lutowanego, aby zwiększyć powierzchnię styku grota z elementem, tym samym szybko się nagrzewa ten element. Później cynę podaję już tylko na element lutowany, gdzie to cyna wraz z topnikiem w niej zawartym jest ładnie wciągana na element. Na lutownicy prawie nic nie zostaje, a jak już tam coś wejdzie to się tego szybko pozbywam albo strzepując lutownicę, albo wycierając grot do gąbki. Taka cyna na grocie jest pozbawiona topniku, tym samym się już tak nie wciąga w lutowany element. Przy tej metodzie nie trzeba używać żadnej kalafonii ani innych dodatków.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required