urządzenie do zmniejszania amplitudy z

Jul 08, 2011 18 Replies

Witam!



Chcę naprawić szlifierkę - silnik o coś w środku trze. Nie widzę jednak przyczyny gdyż silnik kręci się za szybko bym ją zauważył.



Pomyślałem o takim urządzeniu jak w temacie co by mi zamiast średniego napięcia 220V z gniazda dało np 22 albo tyle ile bym potencjometrem ustawił



- silnik kręciłby się z taką prędkością jaką bym chciał.



Czy ten pomysł jest sensowny i rzeczywiście tak mozna spowolnić obroty? Czy takie urządzenia do zmniejszania amplitudy istnieją i jeśli tak to jak się nazywają? Czy wystarczy co do idei w rozkrojony kabel zasilający wmontować opornik i powinno zadziałać?



Z góry dzięki za odpowiedź,



pozdrawiam



ŁŚ


Radzę ci łapy precz od naprawiania szlifierki. Daj komuś zarobić albo kup nową. WW tekst dokumentuje twoją kompletną niewiedzę.

Waldek

rozważam też i takie wyjścia :), ale może wcześniej jakaś konstruktywna rada jak się do tego by zabrał ktoś, kto wie więcej ode mnie?

to ja wiem, dlatego pytam

Łukasz

Dnia Fri, 08 Jul 2011 12:55:26 +0200, Łukasz Ślusarczyk napisał(a):

Jeśli to szlifierka jednofazowa to możesz do regulacji obrotów użyć autotransformatora regulowanego. Ale ty nie potrzebujesz nic takiego. Jeśli coś (silnik?) trze to rozbierz na kawałki i popatrz gdzie się wytarło.

Pan Jacek Maciejewski napisał:

Jeśli trze, to znaczy, że się jeszcze nie wytarło.

W dniu 2011-07-08 13:07, Łukasz Ślusarczyk pisze:

Zapewne to silnik komutatorowy więc da radę tak sterować obrotami ale nie od zera. Możesz użyć regulowany autotransformator i płynnie zmieniać napięcie. Możesz wstawić w szereg coś co będzie robić za opornik ale nie może być zbyt małej mocy bo ci wyparuje. Najlepiej dać jakąś grzałkę. Jeśli szlifierka ma 500W to dołączenie w szereg grzałki lub żarówki

200W powinno zmniejszyć obroty kilkukrotnie. Gdy dasz żarówkę 100W prędkość spadnie bardziej o ile w ogóle ruszy. Ale na twoim miejscu nie kombinowałbym z regulacją prędkości. Powinieneś wykryć co trze po zakręceniu ręką. Radziłbym sprawdzić czy szczotki się nie kończą, albo czy po wymianie szczotek nie trze ci przewód od szczotki o komutator. A najlepiej daj zarobić fachowcowi bo małe szanse że zrobisz a przy rozkręcaniu silnika możesz go popsuć lub zrobisz sobie krzywdę.

W dniu 2011-07-08 12:55, Łukasz Ślusarczyk pisze:

Zmniejszenie napięcia spowoduje zmniejszenie obrotów, przy założeniu, że tam jest silnik komutatorowy. Jednak moc będzie marna :(

Do takich celów nie zmniejsza się napięcia, lecz reguluje długość okresu. Wtedy przykładowo z wiertarki robisz wkrętarkę wolnoobrotową, zachowując dość duży moment obrotowy.

A w jaki sposób można regulować długość okresu?

W dniu 2011-07-08 16:28, Cezar pisze:

ściślej mówiąc, czoperem

Ludzia złote! Łukasz-wątkotwórca nie ma seledynowego pojęcia o silnikach, a wy tu o czoperach i innych Harleyach :-). Już sam pomysł zmniejszenia obrotów w celu zobaczenia gdzie szoruje jest, powiedzmy, dziwne. Sprawdzałbym raczej bez napięcia i tylko kręcił szlifierką ręcznie. Cena autotransformatora odpowiedniej mocy przekracza na ogół cenę nowej szlifierki.

Albo są to szczotki, albo on tego samemu nie naprawi. A nawet szczotki wymienić dałbym na jego miejscu elektrykowi. Wbrew pozorom można tam też się głupio ustawić.

Waldek

Pigulka antykoncepcyjną ? :D

ups.. nie moglem :)

W swojej wiadomości Łukasz Ślusarczyk napisał:

Witam, jeśli jest to silnik komutatorowy bez regulatora to podłącz do zasilacza regulowanego na ok 30V i sprawdź czy kręci. Osobiście sprawdzałem i po starcie wystarczyło ok 20V do powolnego kręcenia się silnika bez obciążenia :)

j.r. pisze:

Wielkie dzięki wszystkim za odpowiedzi i zweryfikowanie mojego pomysłu. Przy okazji dowiedziałem się to i owo.

Dzięki zwłaszcza za rewolucyjny pomysł by zwyczajne zakręcić tym ręką :)

Pozdrawiam,

ŁŚ

Użytkownik "Łukasz Ślusarczyk"

Może nie rewolucyjna, ale sam na to nie wpadłeś. ;-) Rewolucyjne jest kręcenie szlifierką za pomocą wkrętarki.

Robert

Użytkownik "Łukasz Ślusarczyk" snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news:iv8vl1$im1$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Ciekawe, czy są tacy, co jak im koło roweru przyciera o hamulec lub błotnik to szukają przyczyny jadąc ? P.G.

W dniu 11.07.2011 12:09, Piotr Gałka pisze:

Pewnie - kiedyś taki prawie we mnie wpadł - jechał i gapił się w tylne koło. A ja sobie prawie rękę w szprychy wkręciłem jak mi się błotnik na wyboju skrzywił i próbowałem poprawić ;).

Użytkownik Piotr Gałka napisał:

O rowerzyście nie słyszałem ale "Nagrodę Darwina" zdobył ktoś, kto sprawdzał stuki w podwoziu, trzymając sie tego podwozia w czasie jazdy. Prowadził kolega tego ktosia. Maciek

W dniu 2011-07-11 19:54, Maciek pisze:

nie oglądał "Speeda" zapewne, bo mógł na jakiejś deskorolce się położyć i pod autem jechać. Ba, mógł w czasie jazdy naprawić, wtedy naprawa byłaby W czasie rzeczywistym:)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required