Witam wszystkich Chyba przed chwilą delikatnie zabiłem laminator z Plusa :/ Eksperymentowałem z temperaturą wałków bo nie wszystkie ścieżki mi dobrze się przyklejały i widać przesadziłem. Co prawda nie poszedł jakiś dym, ani plastik się nie popalił ale teraz nawet dioda POWER się nie pali. Co mogło odejść do krainy wiecznych łowów? Grzałki się przepaliły? Na spodzie laminatora jest jeden przewód wetknięty w aluminium grzałki.
Pozdrawiam