No z ust mi o wyjąłeś ;) Bo w gospodarce maksymalnie wolno-rynkowej (której jestem gorącym zwolennikiem!) jest jednak ten minus, że firma może klientów dymać, i dopóki nie złamie prawa - to zyski będą płynąć, choć klienci zadowoleni
*nie* będą. A tak BTW.: Jak ich zadowolić naj-bardziej? Sprzedawać świetny towar, za symbolicznego $ !! No bo jak "darmo" - to zdaje się że gwarancja "nie działa"... W każdym bądź razie replikuję koledze Czarkowi: jednak firma wpierw *musi* patrzeć za tym "obrzydliwym" zyskiem, który jest *celem*, natomiast zadawalanie nabywców jest tylko i wyłącznie *środkiem* do celu osiągnięcia!
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
C
Czarek Grądys
W dniu 23.12.2015 o 13:15, JaNus pisze:
No chodziło o gospodarkę WOLNORYNKOWA, gdzie jest normalna konkurencja, a nie banany i ogórki o odpowiedniej krzywiźnie. Niektórzy klienci są zadowoleni jak dużo przepłacają, choćby za brylanty, nie zawsze ta cena musi być mała. To samo Apple, też drogie, a klient bierze mając wybór czegoś tańszego. Ten dzisiejszy szajs moim zdaniem na krótką metę jest, popatrz na wielkie firmy typu IBM, Sony, Toyota. One dorobiły się robiąc drogo i dobrze! A teraz schodzą pomału na psy.
J
J.F.
Użytkownik "Czarek Grądys" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:567a9496$0$22821$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
IBM ? Robil drogo, na ile "dobrze" to w sferze pecetow rzecz dyskusyjna, bo wieloaspektowa.
Ale przestal klepac sprzet dla publiki, zdaje sie ze nadal robi dobrze ... i drogo.
J.
J
JaNus
W dniu 2015-12-23 o 13:33, Czarek Grądys pisze:
Taki IBM zaliczył "równię pochyłą" w dziedzinie PC-tów: jakoś nie byli w stanie produkować sprzętu na tyle dobrego, aby klient był zadowolony z dość słonej przecież ceny. I sprzedali ten dział (innych nie!) wraz z prawem do kilkuletniego używania... znaku! Sprzedali to państwowemu (w większości) chińskiemu Lenovo, które stało się największym producentem komputerów na świecie. Jakości chyba raczej *nie* poprawili, ale konkurują głównie niską ceną. Jednak nie zawsze zachodzi równość: chińskie = szajs! - bo nie brak tam firm, których wyroby są coraz lepszej jakości.
Co do "schodzenia na psy" - to jednak czynnikiem który "statystycznie rzecz biorąc" przeważa u klientów chęć kupna, lub niechęć - jest na pierwszym miejscu: cena! Oczywiście niska. A dopiero potem klient się zastanawia nad jej relacją do jakości, o którą wszak musi spytać fachowców!
No i gdy rynek jest zalewany produktami made in China (lub przynajmniej: asembly tamże) - tańszymi znacznie od tych w 99% Made in UE - to te drugie coraz bardziej przegrywają z pierwszymi. Dopóki ciocia-sklerocia Unia nie wróci do korzeni sukcesu gospodarczego, czyli wolnego rynku, niskich i prostych podatków (bez żadnych tam ulg!) - to Chiny, kraj nominalnie nadal komunistyczny! - w końcu rzucą Europę na kolana...
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.