Sterowanie mosfeta - czemu taka komplikacja..

Sep 21, 2015 30 Replies

Jest pewien wątek na elektrodzie:

formatting link
W jednej z odpowiedzi ktoś proponuje takie wysterowanie mosfeta z mcu aby "przez pojemność bramka-źródło nie przedostały się szpilki do procesora powodując jego zakłócanie":



formatting link
Czy ta para BD135/140 jest konieczna? Nie wystarczyłoby podłączenie rezystora bramki do kolektora Q5?


Użytkownik "Marek" snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Dla zabezpieczenia przed szpilkami wystarczy, ale może nie wystarczyć aby MOSFET nie spalił się w czasie przełączania. P.G.

Ale BD139/140 to zdecydowana przesada, szczególnie przy rezystorze bramkowym 47Ω - tam wystarczy para tranzystorów małej mocy. Nawet SMD. np. BC807/817.

W dniu 2015-09-22 o 01:26, Marek pisze:

Te BD w porównaniu do wartości R1 to pewna przesada no chyba, że V1 jest sporo większe od 12V. Jeśli byś chciał włączyć te 160A za pomocą rezystora 1k (R3) to by to trochę chyba trwało i miał byś duże straty na przełączaniu. Q5 jest zaś za słaby by wyłączyć Q1, musiał byś zwiększyć R1 co by spowodowało dalsze opóźnienia zarówno włączania jak i wyłączania. Myślę, że przy szybkim przełączaniu mógłbyś ugotować Q1.

Przy takich prądach to już chyba rozsądnie jest zastosować scalone sterowniki bramki, mniej rzeźby a przy okazji ktoś to już przemyślał i powinno działać dobrze lepiej.

W dniu 2015-09-22 o 01:26, Marek pisze:

Wtedy ładowałbyś pojemność bramki (4.5nF) przez opornik 1k, a to zajmie kilka mikrosekund. Przez ten czas przez tranzystor płynie już duży prąd, a napięcie na nim jest jeszcze spore. Skutkuje to wydzielaniem dużej mocy. Wniosek: tranzystor trzeba przełączać jak najszybciej, a więc przeładowywać bramkę dużym prądem. Moim skromnym zdaniem nie ma sensu bawić się w układy tranzystorowe, są do tego scalone drivery. Niedrogie, dostępne w sklepie za rogiem, wygodne w użyciu i niezawodne.

P.P.

użytkownik Marek napisał:

W chińszczyźnie 4-5A w roli drivera jest takie coś po lewej:

formatting link

1N4148, górny R 5k1, dolny 1k na który jest podawane 3,3V, kondensatora 470p nie ma. Autor tematu gdzie jest to zdjęcie pisał, że coś się pali. Ja się steruje silnik DC 5A z dużym obciążeniem, prawdopodobnie pali się wewnętrzny transil w mosfecie, a nie sam mosfet.

Momencik bo się zgubiłem, przez który płynie duży prąd, Q1?

tranzystorowe, są

Mogę prosić o jakiś przykład? Czemu takich układów nie ma już wbudowanych w mosfeta?

użytkownik Marek napisał:

formatting link

W dniu 2015-09-22 o 12:06, Marek pisze:

Oczywiście.

W sklepie za rogiem są IR2101.

P.P.

I gdzie to niby w PL sprzedają (miało być za rogiem ;). Nawet w digikey nie chcą podać ceny.

Do tego miewają UVLO i wbudowane stabilizatory napięcia.

Pozdrawiam, Piotr

Trochę zdumiewająca konstrukcja: gdyby zamiast NPN dali jeden PNP, to im odpada ta dioda w emiterze, czyli znów ułamek centa oszczędności. A tego kondensatorowego "dopalacza" przy bazie to już w ogóle nie rozumiem, widać jakiś bogaty Chińczyk się trafił. :-)

Pozdrawiam, Piotr

W dniu 2015-09-22 o 11:48, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Transil w mosfecie?

Pozdrawiam

DD

nie ma lekko - zobacz ze to przy okazji wzmacniacz napieciowy. Z napiecia "logicznego" robi sie 12V. Musieliby dodatkowy tranzystor dawac, widac dioda tansza :-)

Ale wydajnosc tego ukladu IMO nie jest zbyt duza - tzn owszem, na poczatku moze poplynac 10mA w baze, razy beta tranzystora - bedzie ponad amper, ale w miare wzrostu napiecia prad bazy spada.

A nie, to stary pomysl. Bipolarne maja podobne problemy - pojemnosc bazy i efekt Millera. A tu ampery nie pomoga, bo plynelyby caly czas.

Wiec jak najbardziej poprawne - 1.2k zapewnia rozsadny prad bazy w stanie ustalonym, a 470p krotki czas przelaczania.

J.

W MOSFETach nie ma wbudowanego transila. MOSFETy przy obciążeniach indukcyjnych zazwyczaj palą się na zbyt dużej mocy pochłoniętej na przebiciu lawinowym. Niby powtarzalne a w rzeczywistości prowadzi do degeneracji struktury.

A masz rację, nawet jest napisane 12V. :-)

Ja go rozumiem o strony technicznej, ale pytałem o ekonomię. Wydać cent na kondensator, a go nie wydać to dwa centy różnicy. :-)

Pozdrawiam, Piotr

użytkownik Piotr Wyderski napisał:

Ale ta diodka jest chyba w celu pozostawienia ładunku na bramce, później zawsze łatwiej, start ładowanie od 0,65V a nie od 0.

Rozrysowałem tylko schemat 5A sterownika popędzanego jakimś XC9536 i tyle. Działa, nie wnikam. Razem jest 3 tranzystory na mosfeta w dolnej części mostka H, 3 tranzystory na górnego. Chyba ze 3 na pompę podającą napięcie 12V pow. napięcia zasilającego. Wszystko i tak pewnie tańsze niż dedykowany driver. Dla chińczyka oszczędność.

W dniu wtorek, 22 września 2015 13:03:06 UTC+2 użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Ale w nocie jest symbol, przyznaje, nigdy nie mierzyłem.

formatting link
W takim razie co? Zener? Zasilacz mam do 24v, nie zmierzę.

W dniu 2015-09-22 o 13:16, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

...

Ta dioda wychodzi niejako "przy okazji" - wpisana jest w technologię. Nie zrobisz mosfeta bez niej. Można powiedzie"pasożytnicza, ale że zwykle "nie szkodzi" i w wielu przypadkach jest pożyteczna, no to tak się o niej nie mówi. Niestety są sytuacje gdzie przeszkadza, np przy użyciu mosfetów jako kluczy przełączających zasilanie - wtedy trzeba po dwa dawać zamiast jednego bo ta dioda przewodzi.

Pozdrawiam

DD

Ale nie transila. To zwykła pasożytnicza "body diode", w pdf są nawet jej parametry i opis: "MOSFET symbol showing the integral reverse p-n junction diode."

Pozdrawiam, Piotr

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required