Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Stróże porządku musiel się przy tym nieźle zabulgotać!
Po drugiej wojnie światowej zostało sporo sodu. Już dobrze nie pamiętam, kto i co z tym robił w czasie wojny, ale potem już nie było potrzebne. Oglądałem film pokazujący, jak te zapasy utylizowano. Bryły obiętości circa metra sześciennego spychali do jeziora. Nie wiem od czego, ale wodór przeważnie się zapalał, więc checa była na cztery fajerki.
Jarek