Azotowy i siarkowy to dość różne w działaniu indywidua i trochę trudno porównywać w kontekscie stężeń. Poza tym, wieksze stęzenie, szczególnie jeśli jest tak duże jak 98-99% niekoniecznie musi być czynnikiem sprzyjającym trawieniu czy roztwarzaniu. Produkty reakcji trzeba gdzieś odprowadzić. Jeśli reakcja zachodzi szybko, wydzielają się jakieś gazy, a objętość produktów/gęstość jest inna niż trawionego metalu, no to zwykle jakoś to idzie. Gorzej jeśli nie zachodzi żaden z tych warunków. Wtedy może się to skończyć pasywacją / mechaniczną bariera na granicy faz i proces nam wyhamowauje.
Mosiądz z siarkowym reaguje jednak dużo spokojniej. Azotowy jest wredny. Regauje gwałtownie, wydziela brunatne i duszące tlenki azotu. Tak jak napisał Paweł, wystarczy sekunda+ i piekło gotowe.