Powitanko,
Dzieciaki (no dobra, prawie dorosłe) wymyśliły imprezę, która będzie się odbywała cyklicznie. Musi być zapewniona transmisja po kablu ethernetowym. Kabel będzie więc zwijany i rozwijany wielokrotnie, mogą po tym łazić ludzie itp. Pomyślałem więc o lince, ale z tego, co zdążyłem się doktoryzować, to nawet zewnętrzne kable FTP robią z drutu. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że żyła z pojedynczego drutu wytrzyma kilkukrotne zginanie. Czy dobrze zgaduję, że patchcordy robi się z linki? Czy stalowa linka nośna zatopiona razem ze skrętką w kablach napowietrznych świadczy o jakiś magicznie większej odporności takiego kabla na niedelikatne traktowanie?
Pozdroofka, Pawel Chorzempa