Sklep AVT - ciąg dalszy :-(

Dec 16, 2004 2 Replies

Hello All,



Złożyłem zamówienie 25 października. Dzięki interwencji dobrego duszka z p.m.e. zostało ono częściowo zrealizowane. Oczywiście w paczce przeprosiny i zapewnienie, że reszta zostanie zrealizowana i przesłana bez dodatkowych kosztów. No i niedługą miną 2 miesiące od zamówienia a tu ani maila ani jakiejkolwiek innej wiadomości na temat mojego zamówienia.



Jeszcze rozumiałbym, gdybym zamówił coś wyjątkowo egzotycznego, ale zamówiłem... najzwyklejszy drut nawojowy 0.5 mm. Dostępny bez problemu na rynku.



I teraz drobna zagwozdka - zamówić gdzie indziej i dopłacić do kosztów przesyłki, czy po raz kolejny liczyć na interwencję dobrego duszka?



Pytania: jaki to ma sens? Dlaczego sklep AVT musi być zdalnie sterowany? I dlaczego - jak za głębokiej komuny - tak proste rzeczy trzeba 'załatwiać po znajomości'? Dlaczego człek musi zaciągać długi wdzięczności? I pytanie ostateczne: po co to istnieje skoro nie potrafią handlować?


RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Zrob raban i jesli maja dobry PR to powinni zrekompensowac straty, bo w dobie kapitalizmu dobro klienta najwazniejsze, bo sklepow nie brakuje. Mozna i powiedziec, ze narazaja na straty swojego stalego klienta, ze tak nie wolno itd. Nawet jak maja burdel, to zawsze mozna potrzasnac i sie postaraja. To czesto dziala. Z innej beczki: jak mi odwolali loty Sky Europe i musialem wybrac inne terminy (ktore mi nawet lepiej pasowaly hi hi hi) to dali mi w prezencie kolejne 4 bilety do zrealizowania do marca 2005. To sie nazywa obsluga klienta...

Pozdrawiam i trzymam kciuki. BartMan

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

ja bym, je nieco zmienil ... "DLACZEGO istnieje, skoro nie potrafia handlowac ?"

@

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required