ściemniacze fazowe...

Mar 09, 2007 51 Replies

Wiekszosc zniweluje to innymi zrodlami energii a spora czesc mniejszosc w II taryfie. Poza tym latem jak bedziesz swiecil to wiecej klimatyzator zezre.

Tylko ze oswietlenie uliczne, w biurach i zakladach pracy juz dawno jest oszczedne. Rachunek jest prosty - roczna produkcja zarowek dzielona przez ich trwalosc daje moc tracona.

J.

Szczegolnie ze to glownie wegiel.

W teorii mamy swietny system utylizacji swietlowej :-)

Ciekawe swoja droga ze nie ma naciskow zeby w kompaktowce zrobic wymienne rury - z reguly rura sie niszczy, a my niepotrzebnie wywalamy calkiem sprawna elektronike..

wiadomo ? COraz wiecej miejsc jest oswietlone swietlowkami .. i cos mozesz podac o wymiernej szkodliwosci ?

J.

Dnia Sat, 10 Mar 2007 21:34:39 +0100, J.F. napisał(a):

Bo ja wiem... Trochę rtęciówek jednak jeszcze oświetla miasta a opraw do świetlówek z fabrycznie zamontowanymi statecznikami eletronicznymi jeszcze chyba jest niewiele.

Dnia Sat, 10 Mar 2007 20:35:26 +0100, Krzysztof Rudnik napisał(a):

ZTCP to jeśli dasz 2 albo 6A to z punktu widzenia ochrony przed zwarciami i przeciążeniami różnica będzie niewielka - pewien minimalny przekrój przewodów narzuca wytrzymałość mechaniczna i czy dasz 2 czy 6A to i wytrzymają to bez problemu.

Jak nie ma? przecie s± ;)

formatting link
W³odek

Pomijajac inne technologie, to w wiekszym budynku mozna by sie zastanowic nad swietlowkami w korytarzu. Moze sie okazac ze swietlowka dzialajaca non-stop od zmierzchu do 22 zuzywa mniej pradu niz zarowka zapalana na minute .. co 4 minuty..

Nie musi. Swietlowki slabo migaja, elektroniczne juz prawie wcale, a hale fabryczne byly oswietlone rteciowkami .. z 3 faz ..

No, w zasadzie to w takich swietlowkach domowych ma sens i ROHS, i EMC i WEE ...

J.

A to owszem, tylko ze to nie zarowki. Ile mozna zyskac na wymianie statecznikow ?

A ile na wymianie rteciowek na nowoczesne sodowki .. czy to moze bardziej lampy MH juz sa ? Szczegolnie ze .. jaki one maja typoszereg ? Bo jak wymienimy 150W rteciowke na 150W sodowke to oszczednosci nie bedzie :-)

J.

No to jeszcze niech się dobiora do d... audiofilom i ich wzmacniaczom lampowym :-)

To powiedz mi gdzie sens i logika gospodarki nakazowo rozdzielczej. Jak będzie taniej i to się ludziom uświadomi, to sami wymienią tam gdzie to ma sens. Wymuszanie służy wyciąganiu z mojej kieszeni większych pieniędzy. Mam też żyrandol ze ściemniaczem do żarówek i się go nie pozbędę. Żarówki do piekarnika też na świetlówkę nie zamienię. Co do częstego wyłączania, to chodzi o czas po zgaszeniu. W moich osramach i panasonicu musi upłynąć minimum 3 minuty, żeby ponownie je zapalić. Oczywiście jak pstrykniesz wcześniej, to i tak się zapali ale ryzykujesz przedwczesne uszkodzenie elektroniki. Maciek

Nie podejmuje się wyjaśniania sensu, zwłaszcza w kontekście tej dyskusji... IMHO ma bardzo ograniczone zastosowanie. By dyskutować trzeba by ustalić uwarunkowania, cele...

Między innymi... takie zachowania i decyzje ludzi władzy mają szersze interpretacje... I nie tylko Twojej kieszeni. Można się również martwić o niekorzystny wpływ tej decyzji na środowisko.

Ściemniaczom mogę zaproponować, by rozważyć opcje świetlówek kompatkotwych np. Osram Dulux EL DIM.

:-) To bardzo fajny przykład. Nie mniej możesz wstawić lampę HID (po przeróbce piekarnika - no i później po uzyskaniu atestów, certyfikatów ;-) ).

W instrukcji do Osramów których używam nie widziałem takiego zastrzeżenia. Podano jedynie żywotność związaną z liczbą cykli włącz-wyłącz szacowaną na

500 tyś... Powyższy zapis tak jakby wzięty z instrukcji użytkowania lamp metalohalogenkowych...

pzdr mk

Ciekawe jak gra³by wzmacniacz na ¶wietlówkach zwyk³ych a jak na kompaktowych i czy starter nie wprowadza³by du¿ych zniekszta³ceñ harmonicznych . :-))) Pzdr

POwaznie traktujac .. lampy wyladowcze sa chyba zbyt wolne zeby osiagnac 20kHz pasma ... :-)

Ale mniejsze czestotliwosci na tyratronach robiono :-)

J.

ok. wrzucę troszkę danych:

Zajmowałem się tym tematem ponad 3 lata temu i znalazłem wiele materiałów na ten temat. Większość badaczy koncentrowała się na kilku zasadniczych zagadnieniach:

1.Emisja UVA,UVB i promieniowania rentgenowskiego przez świetlówki tradycyjne i ich wpływ na zdrowie ludzi i zwierząt. 2.Wpływ częstotliwości migotania świetlówek na stan psychofizyczny ludzi. 3.Emisja przez świetlówki innych składowych tzw smogu elektromagnetycznego i jej oddziaływanie na organizmy ludzi i zwierząt.
  1. Wpływ emisji (przez świetlówki i urządzenia zapłonowe) ultradźwięków i dźwięków z zakresu wysokich czestotliwosci akustycznych na stan zdrowia ludzi.
5.Ocena jakości różnego rodzaju źródeł światła fluorescencyjnego - jak możecie się domyśleć większość konsumentów wybierała światło żarowe.

Pozostałe aspekty pomijam bo temat szeroki, dużo tekstów, mało czasu i mało miejsca.... Ogólne wnioski wyciągnijcie sami, zajrzyjcie tu i tam, może teraz więcej w necie ,,przecieków".

Parę cytatów wrzucę w kilku kolejnych postach bo wiem, że jest jakiś limit.

Od kiedy (chyba 5lata temu) odkryto i udowodniono istnienie pozawzrokowych receptorów światła w organizmie człowieka (taka mała rewolucja) ruszyły nowe badania w kilku nowych kierunkach. Wygląda na to ,że rodzaj światła ma dla naszego zdrowia i jakości życia o wiele większe znaczenie niż nam się wydaje.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie było żadnego wzrostu zachorowań na raka skóry i choroby oczu, zaburzeń systemu immunologicznego czy szkód w środowisku, które można by przypisać wzrostowi promieniowania ultrafioletowego. Największym miastem Ameryki Południowej położonym w pobliżu antarktycznej dziury ozonowej jest Punta Arenas w południowym Chile. Wbrew przeciwnym doniesieniom w Punta Arenas nie wystąpiły żadne problemy zdrowotne związane z dziurą ozonową, zaś pomiary promieniowania ultrafioletowego wykazują, że jakikolwiek jego przyrost jest zbyt mały, aby mieć znaczący wpływ na zdrowie. The Healing Sun: Sunlight and Health in the 21st Century (Lecznicze słońce - światło słoneczne i zdrowie w XXI wieku)* cdn...

Nie ma jak dotąd żadnego dowodu na poparcie szeroko rozpowszechnionego poglądu, że wzrost zachorowań na złośliwego czerniaka w ostatnich latach ma jakikolwiek związek z ubytkiem ozonu. Przyrost ten zaczął się, zanim dostrzeżono jakikolwiek ubytek ozonu. Opublikowany w British Journal of Cancer artykuł pokazuje, że w Norwegii od roku 1957 do 1984 ilość przypadków czerniaka złośliwego wzrosła o 350 procent u mężczyzn i 440 procent u kobiet. W tym samym okresie nie było żadnych zmian w stężeniu ozonu nad Norwegią ani żadnych znaczących zmian w rocznych dawkach promieniowania ultrafioletowego ze Słońca.

(J. Moan, A. Dahlback, ,,The relationship between skin cancers, solar radiation and ozone depletion", Brit. Jour. Cancer, 1992, 916-921.)

Czerniak złośliwy jest nagminnie, lecz błędnie przypisywany wystawieniu na światło słoneczne. Ten niebezpieczny nowotwór, zwany popularnie rakiem skóry, jest śmiertelny, jeśli nie jest leczony. W badaniu naukowym przeprowadzonym przez Marynarkę Wojenną USA większość przypadków czerniaka wykryto u ludzi, którzy przez cały czas pracowali w zamknięciu przy sztucznym oświetleniu. Czerniak najrzadziej występował u tych ludzi, którzy pracowali zarówno w zamknięciu, jak i na świeżym powietrzu. Co więcej, w większości przypadków czerniak występował w tych częściach ciała, które były rzadko wystawiane na słońce. Wynika z tego wniosek, że zarówno bardzo niskie, jak i bardzo wysokie dawki UV są szkodliwe, natomiast umiarkowane działają zdrowotnie.

(The Politics of Sunlight. What Doctors Don't Tell You, 1995, 5(12):

12)

Praca badawcza opublikowana w prestiżowym czasopiśmie medycznym Lancet oraz rosyjskie badania naukowe dowiodły, że to raczej światło fluorescencyjne [ze świetlówek] a nie światło słoneczne ułatwia rozwój czerniaka - proporcjonalnie do czasu wystawienia na to światło. W badaniu omówionym w Lancecie przeprowadzonym na grupie blisko 900 kobiet, u tych, które pracowały w zamknięciu, w świetle fluorescencyjnym, wystąpiło 2,1 raza wyższe ryzyko zapadnięcia na czerniaka niż u pozostałych. Wśród kobiet wystawionych na działanie światła fluorescencyjnego przez 20 lat i dłużej względne ryzyko było

2,6 rażą wyższe. Względne ryzyko było niższe u kobiet, które były najbardziej wystawione na światło słoneczne, bawiąc się na świeżym powietrzu jako dzieci lub opalając się jako dorośli. W mniejszej grupie badawczej mężczyzn wystawionych na działanie światła fluorescencyjnego przez 10 lat i dłużej względne ryzyko wyniosło 4,4, a u tych, którzy jako dzieci spędzali najmniej czasu na słońcu, wynosiło ono 7,3.

Przez 19 lat, jakie minęły od czasu publikacji tej pracy w Lancecie, nikt nie obalił przedstawionych w niej wyników, niemniej wielu je ignoruje i mogliby zarabiać jeszcze więcej pieniędzy, gdyby tego artykułu i informacji, jakie zawiera, po prostu nie było. cdn....

Dlaczego światło fluorescencyjne wywołuje czerniaka? Dlatego że ,,emisje takiego światła zawierają potencjalnie kancerogenny zakres [promieniowania]". Katody umieszczone na końcach świetlówek emitują promieniowanie rentgenowskie i inny smog elektromagnetyczny. Rośliny żyjące pod centralną częścią drugiej świetlówki rosną normalnie; natomiast umieszczone blisko końców świetlówki mają wzrost nienormalny i zahamowany. Zwierzęta laboratoryjne umieszczone w klatce blisko końców takich świetlówek stają się agresywne i zdradzają zachowania kanibalistyczne. Dr Ott odkrył również, że światło emitowane przez inny rodzaj lamp fluorescencyjnych - monitory komputerowe i ekrany telewizyjne wywołuje przy dłuższym wystawieniu aglutynację (zbijanie się) czerwonych krwinek. Powoduje to osłabienie skupienia, wywołuje uczucie znużenia i zwiększa ryzyko ataku serca i udaru [mózgu].

To tylko pewne fragmenty większej całości. powinny wystarczyć do wyrobienia sobie jakiejś opinii.

wracajac do tematu - tu możecie przeczytać ciekawą opinię pewnego profesora, na temat żarówek:

formatting link
Pozdrawiam

"bynio" napisa³:

nie mo¿na dopu¶ciæ, by konsument sam decydowa³ o wyborze takiego czy innego ¼ród³a ¶wiat³a... Mo¿e siê okazaæ, ze wybierze ¼le - nie, nie dla siebie, ale dla spragnionych coraz wiêkszych zysków producentów :-). A dwa energooszczêdne Osramy, które nie wytrzyma³y nawet dwóch lat, ca³kowicie zniweczy³y moje nadzieje na zaoszczêdzenie pieniêdzy - wprost przeciwnie, gdybym jecha³ na "zwyk³ych" ¿arówkach, wyszed³bym na plus ( bior±c pod uwagê du¿o wy¿sz± cenê tych ¶wietlówek )

A jesli Unii chodzi takze o zdrowie ? W koncu to jej budzet potem obciaza, choc producenci placa podatki :-)

Alez Unia wymaga dwoch lat rekojmii/gwarancji, i jesli padly wczesniej to super - kasa do zwrotu :-)

J.

Cześć! Czy Unia bierze też pod uwagę estetykę? Widziałem kościół w stylu neogotyckim, zresztą piękny ale ma "energooszczędnego" proboszcza. Wszystkie żyrandole miały świetlówki kompaktowe :-) To było obrzydliwe. Tam mają być żarówki typu świeczka. Maciek

Dnia Tue, 13 Mar 2007 20:14:36 +0100, Maciek napisał(a):

Coś w tym jest - w jednym z kościołów u mnie w mieście ładnych parę lat temu też zastosowano świetlówki kompaktowe jednakże po paru latach powrócono do żarówek.

Reply to message from J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> (Tue, 13 Mar 2007

09:18:29) about "Re: ciemniacze fazowe...":

ale po 6 mies. musisz sam wykazac, ze wada wystepowala juz w chwili zakupu.

Bye Marek Lewandowski snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> Tue, 13 Mar 2007 22:15:39 +0100

=== Posted with Qusnetsoft NewsReader 3.3

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required