Pan J.F. napisał:
Powiadają, że producent (ale już bez kooperacji baby) generuje także inny problem. Żyłuje prąd diod na maksa, przez co świecą one jasno, atoli żywot ich krótki. Ktoś tu nawet się kiedyś przyznał, że chce mu się tym żarówom dobierać do wnętrza i zmieniać tam rezystor, by jasność im spadła, za to czas pracy wzrósł.
Tak sobie myślę, że z techniczno-księgowego punktu widzenia, przy masowej produkcji, żarówa ze zdalnym sterowaniem przez zmianę punktu pracy przetwornicy wyjdzie taniej, niż wszelkie próby odtwarzania sytuacji "jak dawniej", czyli coś na kształt ściemiacza z triakiem.
Podejrzewam, że nabyte przyzwyczajenia związane z własnym mieszkaniem. Człowiek "we fabryce" patrzy inaczej niż w domu.
Jarek