Podejrzane. Jesli jest przedmiot typu "laboratorium" czy "pracownia" to nie mają wyjścia. Ćwiczenia, kable, trochę złomu i jazda.
Swoją drogą: ostatnio znajomy, uczący tumanizmu, ale w "technikum", stwierdził, że coraz więcej nauczycieli zawodowych nie ma pojęcia czego uczy. Przychodą po jakiegoś rodzaju podyplomówce i w kółko marudzą jakie ich życie ciężkie, bo sami nie rozumieją co uczą i muszą świecić oczami przed, czasami, kumatymi uczniami.
Selekcja negatywna...