Re: Positiv 20

Feb 27, 2026 Last reply: 4 miesiące temu 61 Replies

W dniu 27.02.2026 o 11:14, Robert Wańkowski pisze:




> Na filmach widzę, jak mają jedną folię.
> Dać dwie?

Nie.


Może potrzebna gruba warstwa lakieru?

Może być.


Dopiero zrobiłem dwie próby, ale w którym kierunku iść?

Zrób stopniowanie naświetlenia na płytce, tak jak się kiedyś w fotografii robiło, czyli naświetlasz pasek powiedzmy 5 minut, przesuwasz zasłonkę i np 1 minuta i tak co kroczek do np 10 czy 15 minut. Potem normalnie wytrawiasz w krecie i widzisz gdzie i jak została żywica. Wtedy dobierzesz odpowiedni czas naświetlania, bo to on jest krytyczny. Też kiedyś z tym walczyłem, ale ja naświetlałem świetlówkami UW, chyba do banknotów. Tam znowu czasy były bardzo krótkie i łatwo było prześwietlić lakier.

W dniu 27.02.2026 o 12:50, Janusz pisze:

Tak zrobiłem, ale z czasami co 20 s 6x. I wszystko się rozpuściło w tym samym momencie. No to powtórzę z to samo, ale z czasami co 1 min.

Robert

Jak się wszystko rozpusciło, to chyba za dużo światła i prześwietliłeś. Ale 5s ... byłoby chyba za króko? Albo masz jakąs bardzo mocną lampę.

No chyba, że faktycznie za mało naświetlony - i po dłuższym wywoływaniu wszystko schodzi.

No i wrzuć kawałek nienaświetlony - może za mocny wywoływacz ?

to ma być 0.7% - 7g NaOH na 1 litr wody, do testów wystarczy

0.7g / 100ml. Niezbyt ciepły - pokojowe 20C.

Kolejny etap to będzie to elektrotrawienie - nie wiadomo, jak Positive to wytrzyma.

J.

Czarna to UV-C? Ja naświetlam UV-A i trwa to kilka minut (nie pamiętam dokładnie, mam ustawione w naświetlarce).

UV-A, "bezpieczna", używana w dyskotekach. Daje ledwo widoczną poświatę fioletową. Pobudza niektóe materialy (jak papier) do świecenia na biało.

W moim wypadku była to mała, bodaj 6W, z odległości około 15cm, świecąca przez zwykłe szkło akwariowe. Przypuszczalnie sporo promieniowania było blokowane. Czas naświetlania około 30-45 minut, przez papier nasączony Transparent. Sama świetlówka była osadzona w turystycznej latarce z końcówki PRL (takiej o trójkątnym wyglądzie,

formatting link
, po lewej).

Czas naświetlania nie był krytyczny. Czy 15 czy 45 minut, dało radę wywołać. Przy dłuższych czasach nie było aż tak dokładnych restrykcji na stężenie NaOH, więc bywało, że świeciła godzinę.

Hmm.... kilka minut (a nawet dziesiątki sekund) to dawały lampy sodowe bez zewnętrznej bańki.

Tak swoją drogą... byłem lokalnie "pionierem", bo w zasadzie robiłem to jako jedyny w okolicy. Nie mając narzędzi ani sprzętu, trzeba było improwizować, jak z tą latarką. Nie wykluczam, że istnieje alternatywna metoda, naświetlania szybko, dużą mocą i wywoływania w bardziej stężonym NaOH.

Rozmawiamy o technologii, którą używałem w '95 roku do może 2002. Od tamtego czasuludzie robiący PCB przenieśli się na gotowe płytki pokryte emulsją, albo na termotransfer, że nie wspomnę o tanich chińskich płytkarniach.

Może, zamiast używać Positiv 20 do jakiś nietypowych zastosowań, warto zapytać na grupie drukarskiej, oni tam mają znacznie ciekawsze rozwiązania.

W dniu 27.02.2026 o 19:23, Kaczin0 pisze:

Z wyglądu taką mam.

formatting link

Robert

W dniu 27.02.2026 o 14:37, heby pisze:

Znalazłem na Allegro. Kupiłem, zobaczymy jak zadziała.

Robert

W dniu 27.02.2026 o 21:56, Robert Wańkowski pisze:

Z instrukcji " The spectral sensitivity for the photo resist POSITIVE 20 lacquer lies in the wave length range 340 to 420 nm"

Z opisu twojej "żarówki": "Lampa dezynfekuje powietrze i powierzchnię promieniami ultrafioletowymi UV-C o długości fali 254 nm."

Chociaż ja nie wierzę w te 254 nm.

...

Jeszcze otwory trzeba jakoś wiercić. I tu mam pytanie nie o robienie całych płytek bo to wydaje mi się absurdalne tylko np podwiercanie uniwersalnych: jakich wiertarek do tego używacie?

Robiłem z ręki, wiertarka polska, silniczek w obudowie. Potem udało mi się kupić stojak (z tworzywa) razem z takim silnikiem, ale to bardziej współcześnie, poprawił nieco statystyke połamanych wierteł. Są wersje metalowe.

formatting link
Nie znam opinii co do nich.

Dzisiaj bym zamontował silniczek w miejscu ekstrudera i wiercił moją drukarką 3d, wcześniej drukując jakieś mocowanie. Może by i nawet dało radę pofrezować pcb.

Tylko po co ;)

Jakby to miała być 254nm z taką mocą to kosztowałaby ponad 1000pln za same diody, a jeszcze osłonka, ktora tam jest, musiałaby być kwarcowa.

Na oko i po cenie to najpewnie 380-395nm, być może 360-365nm (bo

380-395nm dla dezynfekcyjnej to byłoby już zupełne przegięcie). Idź z nią po ciemku do kibla lub gdzie jakiś kot/pies nalał. Jak zobaczysz święcący brud/plamy, to będzie ta ostatnia. Jak nie zobaczysz, to 380-395nm lub bardzo małą moc.

Nie pracowałem nigdy z Positiv 20, ale:

1) TDS podaje zakres najwyższej czułości 320-340nm, więc jeśli jest to lampa 380-395nm to będzie wymagała naprawde długih czasów naświetlania o ile w ogóle będzie w stanie coś tu zdziałąć. 2) W instrukcji, lampy które podają są relatywnie dużej mocy 300W kwarcowa (typowo maks dla 350-370nm) to 3-4 min naświetlania z 30 cm. To długo. Jak Ty masz takiego zdechloka (przyjmując, że to te 360nm) to pewnie minimalny czas to 15+++ minut.

Kojarzę o czym mówisz. Moje są UV-A i są białe, po włączeniu świecą na fioletowo (nie ledwo widocznie).

Moje mają bańkę i nie są sodowe :) 4x F8W/T5/BL 350 (czyli 32 W, 350 nm).

Małej kolumnowej. Silnik padł, założyłem silnik z wkrętarki, za sprzęgło robi kawałek zbrojonego wężyka. Do tego prosty sterownik PWM na NE555. Działa bez problemu z 15 lat jak nie więcej.

Heh, taką dokładnie wiertarkę chciałem co wskazujesz, mając w pamięci wiercenie Celmą zainstalowaną na stojaku dawno temu, czyli że ma być z precyzyjniejszym uchwytem, cichsza, z regulacją obrotów i jakoś nie mogłem znaleźć, może złe frazy wpisywałem. Jak coś widziałem to sprawiało gorsze wrażenie niż to. A wydając tyle kasy to by to musiało naprawdę mieć te atrybuty. Tyle, że to było do wiercenia całych płytek a teraz to ja co najwyżej podwiercam płytki uniwersalne więc chyba jakaś wiertareczka ręczna ma tylko sens, coś takiego jak

formatting link
bo gołego silniczka chyba jednak nie chcę :-)

W dniu 28.02.2026 o 01:44, Arnold Ziffel pisze:

Ale do podwiercania specjalna wiertarka? To nie ma sensu. Lepiej mieć coś uniwersalnego a tylko umożliwiającego podwiercanie. Np szukałem stojaka do wkrętarek tudzież wkrętarek, które pasują do stojaków uniwersalnych. A tego co piszesz to w ogóle sobie nie wyobrażam. Jaki silnik z wkrętarki? PWM by regulować obroty?

To już lepiej Dremela niż jakiś nonejm. A jak nonejm to np. taki, będzie poręczniejsza.

formatting link
To chińska masowa produkcja, jest też jako Velleman VTHD01. Ma bicie, zdaje się że nawet żadnego łożyska nie ma poza silnikiem, ale do płytek nie potrzeba wiele. Znajdziesz ją na pewno na Ali za połowę ceny z tego linka (to jakiś przykładowy, pierwszy który mi wyskoczył).

Tu też są jakieś propozycje:

formatting link

Ja nią wiercę normalnie PCB.

Problem z podwiercaniem jest taki, że mam fajne, ostre, twarde wiertła, ale są kruche jak diabli. Na kolumnowej nic się z nimi nie dzieje, na ręcznej niejedno już złamałem.

Czasem jak potrzebuję rozwiercić np. otwór 1,0 na 1,1 to biorę to wiertło w palce i po prostu obracam, daje radę. Wwierca się w środek, potem mocniej szarpnąć żeby zerwać zadzior i wychodzi. Ale nie polecam, nie wiem czemu jeszcze mi się nie złamało.

Rzeźba zrobiona w czasach sprzed AliExpress, i trochę z potrzeby chwili :)

Jakiś zwykły DC, na 12 V, nie pamiętam dokładnie jaki. Ale to nie jest krytyczne. Jest wystarczająco mocny żeby nie używać go na więcej niż ok.

50%. Przekładnię wywaliłem, jest sam goły silnik.

W zasadzie to moc. Obroty spadają pod obciążeniem. Nie mam stabilizacji obrotów. Chodzi mi to po głowie, ale bardziej po to żeby żeby zobaczyć, jak się sprawdzi. Prościutki PWM wystarcza. Z drugiej strony na niskim ustawieniu łatwo się blokuje, więc może jednak zrobię kiedyś stabilizację obrotów...

Dziś nie robiłbym rzeźby na NE555 tylko kupiłbym gotowy regulator PWM za grosze.

W dniu 28.02.2026 o 04:17, Arnold Ziffel pisze:

Ona jest do wiercenia predysponowana, do podwiercania już mniej a ja wychodziłem od wiertarek ręcznych, które można używać na różne sposoby i które najlepiej gdyby dawało się w statywie umieścić na potrzeby tych płytek a normalnie były luźno.

Ja bym to wytłumaczył gwałtownością wkręcania się wiertła i szarpnięciem jakie po wkręceniu gdzieś tam pojawi się. Zostawałby wtedy odłamany kawałek wiertła w płytce. Jak wkręcanie jest ograniczone posuwem kolumny, czy jak to tam nazwać, to po prostu nigdy tak bardzo nie wkręci się i nie szarpnie bo zbiera stopniowo materiał.

No tak, tak się da, ale jak masz z 1,0 na 1,5 to już musisz to wiertło mieć w jakimś uchwycie bo nie pokręcisz.

Sprzed AE to ja te płytki malowałem igłą od strzykawki, trawiłem chlorkiem żelazowym i wierciłem normalną Celmą na statywie, ale nie mam już pojęcia jak mi się to udawało biorąc pod uwagę, że trzeba te otwory wiercić precyzyjnie mimo wszystko. Wiem, że płytka była projektowana na papierze a potem odrysowywana na kalkę razem z punktami i te punkty były punktakiem oznaczane na płytce, by była szansa w coś trafiać, ale jak trafiałem wiertarką to mimo wszystko nie mogę sobie już dzisiaj wyobrazić.

Ok, czyli tak jak myślałem, o te obroty. I to właściwie dobry trop, że chciało by się mieć wiertarkę z regulację obrotów na pedale na co może w ogóle nie ma gotowca i trzeba sobie taką regulację samemu zrobić a nie wybierać dostępne wiertarki z regulatorem obrotów wbudowanym w nie, który nigdy tej funkcjonalności co pedał nie da. Tylko skąd pedał wziąć. Gdzieś miałem, ale kompletnie nie kojarzę by gdzieś mi się plątał ostatnio więc może go już nie da się znaleźć.

W dniu 28.02.2026 o 04:10, Arnold Ziffel pisze:

No to ja wiem o jakiej mowa bo mam taką w jednej lokalizacji. Nie podoba mi się za bardzo. Z powodu braku regulacji obrotów. Przy czym ja mam wersję z zasilaczem już. Wiertarka ma duże obroty co może jest niezbędne do wiercenia w płytkach, ale bez stojaka to chyba się nie powinno jej używać bo wpada jak przechodzi a jak nawiercam to już ww ogóle jest dramat by robić to na takich obrotach. Być może wszystkie wiertarki bez regulacji w przycisku są tak problemowe. Wyobrażam sobie, że można to jeszcze zrobić osobno na pedale, ale ten zasilacz co jest w zestawie w ogóle nie jest regulowany. A ta co podałem ma jakąś regulację, choć nie taką jaka chyba musi być by normalnie z tego korzystać, i ma też akumulator. Nie przesądzam na razie co wybiorę.

Tak se: "Jeżeli nie masz własnego zasilacza, warto zakupić taki, który będzie umożliwiał regulację napięcia. Zastosowanie takiego sprzętu umożliwi Ci od razu zmianę prędkości obrotów wiertła. Przy doborze zasilania pamiętaj, żeby nie przekraczać nominalnych wartości zalecanych przez producenta. Przykładowo użycie zasilacza, który będzie generował zbyt dużą wartość natężenia prądu, może doprowadzić do szybkiego przegrzania urządzenia, a ostatecznie do jego trwałego uszkodzenia. "

albo

"Wbudowany włącznik umożliwia lepsze i wygodniejsze korzystanie z narzędzia. "

Jest to niewątpliwie jakiś przegląd, z którego można wycisnąć jakieś informacje.

Jaka kombinacja białej z niebieską, może sama niebieska bez luminoforu.

formatting link
Tu też fejk ale z UVA 360-390nm
formatting link
Fajna ściema. Placebo dystrybuowane po jakich bangladeszach albo na amazonach. Ostatnio u kitaja widziałem różniste kombinacje, fajnie wygląda cyjan.

Otóż to.

Test czy to to daje jakikolwiek UV jest prosty.

3-5mW UVC 270nm jako moc oddawana a nie pobierana, zrobione przed chwilą:
formatting link
LEDy UVC mają pokrywkę z topionej krzemionki która przepuszcza UVC.

I OT hops na fejki. Wyjaśniło się troszku z ft232, otóż zaradny kitaj wsadzał tam swoje układy:)

formatting link
Mamy nowe niepokoje, dziś piszę w te tony: 70-80 % DS1820 na ryneczku jest podrobiona.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required