moje pytanie dotyczylo raczej wplywu na potrawy a nie bezposredniego podczas uzywania kuchenki, ale dobrze ze odniesliscie sie do wszystkiego. Ja czytalem jakiej negatywne opinie na temat tej pierwszej opcji tzn ze jedzenie zywnosci przyrzadzanej z mikrofali jest o wiele bardziej szkodliwe od tej samej z piekarnika czy garnka.
Re: kuchenki mikrofalowe - kilka pytan
Jan 06, 2008
Last reply: 18 years ago
11 Replies
.
BearBag napisał(a):
Zadaj autorowi pytanie skąd ma te rewelacje i czym je podpiera. Może za dużo jadł i mu zaszkodziło (zgaga) ;)
Szkodliwe nie, ale niesmaczne po prostu. Mikrofalka jest znakomita do podgrzewania wczesniej przyrzadzonych potraw i tu jej nic nie zastapi, natomiast do _przyrzadzania_ potraw sie nie nadaje. Kurczak upieczony w mikrofali jest po prostu niesmaczny (osobiscie uzylbym raczej slowa obrzydliwy, ale podobno sa wielbiciele)
J.
Jarek P. napisał(a):
Szczególnie gdy się o tym wie;)
Podobnie jak z winami. Rozlewasz do białych butelek be zetylkiet i 99% 'znawców' wysiada :)))
Dobre mikrofalówki potrafią łączyć ogrzewanie falami z termoobiegiem i grillem. Nawet ciasto bez problemu można upiec i nie będzie różnicy. Testowane na ludziach :)
No bez przesady, kurczaka upieczonego _mikrofalami_ nie da się pomylić z tradycyjnym jeśli się posiada choć kilka sprawnych kubków smakowych i żadne przyprawy tu nic nie zmienią (chyba że dodawane w ilościach skutecznie zabijających wszelkie smaki poza ich własnymi).
Dobra, tylko jeśli upieczesz kuraka w mikrofalce z włączonym termoobiegiem, grillem i crispem, to na ile będą to jeszcze mikrofale?
J.
Jarek P. napisał(a):
Po części. Polemizuję ze stwierdzeniem, że mikrofale w gotowaniu potraw to zło wcielone a w najlepszym wypadku katastrofa kulinarna. Takie głosy często się słyszy.
Ale będzie to część nie stanowiąca o smaku kurczaka. A skoro kurak ma się i tak upiec w termoobiegu i przysmażyć na crispie, to po co kombinować? Dlaczego nie zrobić go klasycznie w naczyniu żaroodpornym w piekarniku?
J. (oczom nie wierzący, o czym my tu na _elektronice_ dyskutujemy ;-) )
Jarek P. napisał(a):
:) Akurat co do kurczaka zgadzam sie w całej rozciągłości. Jak zresztą w przypadku innych potraw które im dłużej i łagodniej są pieczone tym lepiej dla nas. Cztli wszelkie pieczenie przede wszystkim. Jednak są potrawy, które znacznie lepiej przygotowują się przy wydatnej pomocy mikrofal, choćby dzięki bardziej równomiernemu ogrzewaniu. Dlatego kombajn mikrofalowy jest moim zdaniem przydatniejszy w kuchni niż zwykły piekarnik. A jeśli nie ma miejsca na 2 sprzęty, wybieram kombajn.
A ja potrafiłem w mikrofalówce 500W, bez żadnych dodatkowych bajerów, upiec
1-1.5 kg schabu karkowego, że palce lizać. Trwało to z 1.5 godziny, z wierzchu schabik był przyrumieniony, w środku soczysty - smakowało jak pieczeń a nie gotowane. Wmak
IMHO zaleznosc jest inna - w mikrofalówce odgrzewasz zasadniczo wysokoprzetworzone, przemyslowe pólprodukty. A te sa duzo mniej zdrowe od wiejskich jaj i kielbasy z których robisz jajecznice na tradycyjnej patelni.
A. Grodecki pisze:
formatting link
Adam Dybkowski napisał(a):
Stare. I co z tego wynika dla poprzedniego stwierdzenia?
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required