Re: Jak cwaniacy naci?gaj? ludzi na Allegro

Jul 19, 2013 Last reply: 13 years ago 65 Replies


W dniu 2013-07-18 16:39, __Maciek pisze:


>> Tak przypadkiem na to trafi?em:
>>
>> LM393 (komparator podwójny)
>>
>> Z demonta?u, 20z?! DWADZIE?CIA Z?OTYCH!
>>
formatting link
>
>> Nowe, normalna cena - 0,25z?
>>
formatting link
>
>> A? my?la?em ?e mi si? numerek pomyli? (dawno tego uk?adu nie u?ywa?em,
>> a te drogie wyskoczy?y jako pierwsze).
>>
>> No ale co tam, wolny rynek...
>>
>
>Czemu naci?gaj?? To taki sklepik wszystko po 20 z?. On pewnie nie wnika
>co to za uk?ad. Wylutowuje wszystko z p?yty g?ównej i sprzedaje po tej
>cenie. Czasami co? po 40.

To nei zadni cwaniacy. To wolny rynek, do ktorego P.T. Publicznosc nei moze sie, jak widac, przyzwyczaic.


Jak moge spzredac moje wyroby za dowolna cene. Jaka chce. I postawic na rynku. Jak ktos kupi, to znaczy ze cena byla dobra. Jak nei kupil to niedobra.


I nic nie ma to wspolnego z "cwaniactwem"



A.L.


Dnia Thu, 18 Jul 2013 20:11:31 -0500, A.L. napisał(a):

Pewnie, że wolny rynek. Problem jest tylko taki, że 'naciągacz' naciągnie osobę niezorientowaną i to jest właśnie aspekt moralny, a nie rynkowy.

Dodam, że różnica między tymi aukcjami jest taka, że pierwsza dotyczy osoby szukającej konkretnej części do swojego ukochanego laptopa, a druga elementu elektronicznego potrzebnego elektronikowi w naprawie laptopa.

Ja, dla przykładu, kupiłem ostatnio kości po $0.17, gdzie na Allegro ktoś sprzedaje po 20zł.

Także jest to szukanie jelenia. A jak jeszcze laptop mało popularny, to i

50zł można żądać...

'Sprzedam bardzo ważny układ do mało popularnego laptopa Toshiba L500D-149. Cena jedyne 55zł;)

Jacek snipped-for-privacy@ola.pl napisa³(a):

Ale kto tej osobie broni sprawdziæ ceny w innych sklepach, szczególnie w czasach Internetu, gdy zajmuje to kilkana¶cie sekund?

Dnia Tue, 16 Jul 2013 10:23:22 +0200, Mario napisał(a):

I z tego powodu, że nie wie, iż żarówka do jego najnowszego modelu, to poprostu jakaś tam FF12Sr za 3 złote, pójdzie kupić do autoryzowanego serwisu tę samą żarówkę za 30.

Dnia Fri, 19 Jul 2013 10:40:42 +0200, Grzegorz Niemirowski napisał(a):

Są Grzegorzu ludzie, którzy nie potrafią przekładać nazwy elementu na model urządzenia, więc szuka z klapkami na oczy 'do mojego laptopa'. O takich ludzi mi chodzi.

Jacek snipped-for-privacy@ola.pl napisa³(a):

Ale jaki model? Jaki laptop? Nie zauwa¿y³em aby ten w±tek by³ w kontek¶cie czê¶ci do laptopów. A je¶li nawet tak, to nadal nie wiem dlaczego nie mog± porównaæ cen. Skoro umiej± znale¼æ aukcjê tego go¶cia, to potrafi± znale¼æ te¿ aukcje innych osób, a tak¿e sklepy internetowe. 'do mojego laptopa' to ludzie szukaj± rzeczy takich jak pamiêæ a nie scalaków, jak wspomniane w tym w±tku LM393 albo 24C02.

Nie jest to prawda chyba. Tez myslalem, ze moge sprzedac produkt za dowolnie wysoka cene i jesli ktos to kupi, to wszystko OK. Tymczasem na tej grupie kiedys byla na ten temat dyskusja, w której udowadniano, ze cena za dany produkt nie moze byc nieuzasadniona i wielokrotnie wyzsza od ceny sredniej za ten produkt. Pytalem wtedy, czy moge napisac "Hello world" w C i sprzedac za milion chetnemu kupcowi -- odpowiedz byla, ze nie moge tego zrobic.

Robbo

oczywiście, że możesz.

To nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że jak ktoś kto to kupi, wrzuci to sobie jako koszt, i skarbówka stwierdzi, że to ewidentny przekręt w celu obniżenia podatku, to wtedy najpierw ścigany jest on, a potem ty , bo zapewne wiedziałeś o tym przekręcie - o ile np. kwota była tylko na fakturze, a faktycznie dostałeś np. 10% tej ceny.

Ale jeśli faktycznie dostaniesz całą kwotę i zapłacisz stosowne podatki, to imho nic nikt nie może ci zrobić.

Dlatego tak ci napisali, bo w swiadomosci P.T. Polskiego Spoleczenstwa gleboko zakodowany jest bolszewicki sposob myslenia. Z czasem to pzrejdzie, ale jak oceniaja specjalisci, potzreba na to bedzie jeszcze

4 generacji. A i nei wiadomo czy sie wypleni...

Jezeli masz kopca na hello world za milion dolarow, jak najbardziej mzoesz spzredac. Cena towaru/uslugi jest bowiem sprawa miedzy spzredajacym a kupujacym

A.L.

Art. 286 § 1 k.k. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą ^^^^^^^^^ wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Chcącemu nie dzieje się krzywda. Ale chcący musi być świadomy tego co robi. No i jeszcze zasada caveat emptor...

To imho nie ma zastosowania w takim przypadki. Inaczej jeśli kupiłem w Castoramie coś , co w Leroy Merlain mogę kupić taniej - mógłbym ich pozwać. A tutaj nikt nikogo nie wprowadza w błąd - ja mówię "moje HELLO WORLD" kosztuje 1000000 USD. Nie komentuję i nie wypowiadam się o cenach gdzie indziej, podobnie jak w Catoramie nie mówią "idź pan do Leroja, kupisz taniej".

I co ten Urzad Skarbowy zrobi? Do "domiar" jak za Komuny?

A.L.

ale "transfer pieniędzy" nie jest karalny. Jeśli sprzedaż pudełko zapałek za 1000 zł, i zapłacisz podatek - wszystko jest ok. Karalny jest wtedy kiedy omijasz prawo, unikasz podatków itp.

Najlepszym dowodem różne sprzedaże produktów o "specjalnym znaczeniu" - np. grzanki z wzorem Jezusa (byłą taka), samochód rozpierdzielony przez meteoryt, itp. Wszystko to jest legalne, o ile zapłacisz właściwe podatki.

Użytkownik Robbo napisał:

Przypomina mi to historię aplikacji chyba w appstore która wyświetla jedynie obrazek z tekstem "I'm rich" za tysiaka dolców, widzę że na androida też już ktoś pomysł skopiował

formatting link

No i wlasnie tak powinno byc

A.L.

W dniu piątek, 19 lipca 2013 18:01:51 UTC+2 użytkownik sundayman napisał:

Mógłbyś ich pozwać jedynie w sytuacji gdyby wiedzieli że gdzieś indziej ten sam produkt jest taniej i oszukali pisząc że u nich najtaniej.

U¿ytkownik "Jacek" snipped-for-privacy@ola.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:yx6szstf6vpa$.1fhxvdbro88vd$. snipped-for-privacy@40tude.net...

Naci±gaczem by³by wtedy, gdyby sprzedawa³ co innego ni¿ podaje w opisie. Albo gdyby sprzedawa³ uszkodzone. Niektórzy klienci chc± wiêcej zap³aciæ za to, ¿eby kto¶ za nich pomy¶la³ i dobra³ odpowiedni± czê¶æ.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required