Raspberry Pico

Aug 10, 2021 9 Replies

Jakis wysyp takich plytek, po ~20 zl.



na pokladzie ARM, 256kB RAM, 2MB flash, USB ... i chyba niewiele wiecej.



Co to jest warte? Linux sie chyba nie zmiesci ..



J.


J.F <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):

Nazwa jest myląca, z Raspberry Pi nie ma to nic wspólnego. Linuksa nie ma sensu tam pchać. To raczej odpowiednik płytek z STM32.

Za to ma coś czego nie mają inne mikrokontrolery dzisiaj - dostępność.

Możesz próbować z uCLinux, ale po co? To tylko mikrokontroler, więc lepszy będzie jakiś cienki RTOS jak masz taką potrzebę.

Dlaczego większość tego typu ustrojstw jest zasilana 3.3V? Bawiłem się swego czasu Onion Omega i cyrki były aby to zasilać.

Bo 3,3V to już od dłuższego czasu standard. Większość popularnych peryferiów (pamięci, czujniki, karty pamięci) jest zasilana tym napięciem i pracuje na tych poziomach logicznych. Urządzenia pracujące tylko na 5V to już właściwie retro. ;) Arduino narobiło zamieszania, bo zaprojektowali tę płytkę z myślą o logice 5V, zamiast od razu iść w rozwiązania oparte na 3,3V.

Tylko dlatego, że przemysł nie zdążył jeszcze ich masowo zaadaptować. :)

Raczej jakies stare zamowienia. Fabryki zrobia przemyslowi takie procki, jakie przemysl zamowi. Nie musi byc wcale ten.

Wygraja hobbysci z przemyslem? No chyba, ze Raspberry skorzysta z okazji i znajdzie zbyt w przemysle..

J.

wtorek, 10 sierpnia 2021 o 04:07:39 UTC-5 J.F napisał(a):

Dzis kazdy robi swoje plytki/komputerki. Arduino, raspberry, node mcu, esp i milyjon innych.

Co ciekawe sporo z tej roznorodnosci jest wspierane przez arduino ide i ten sam kod (napisane z rozumem) jest latwo portowany pomiedzy plytkami.

No i sporo z tych bibliotek w arduino ide jest calkiem dobrej jakosci. Dosyc szybko mozna napisac nawet dosyc wysokopoziomowy kod.

To juz nie te czasy gdy bylo 256B sram i trza bylo rzezbic jak ogarnac swoje zmienne...

Dzis zrobienie radarowego wykrywacza listonosza z robieniem zdjec i wysylaniem emaila plus jakies ptz jest robota na pare wieczorow i gimnazjaliste. No i jakies 100pln w modulach...

Samo pewnie niewiele, ale z oprogramowaniem... Można zrobić w parę minut udawacz myszki albo klawiatury. Nie potrzeba żadnego programatora ani driverów. Podłączasz do komputera jak pendrajw i wgrywasz skrypt. Można też z poziomu programu zapisać plik i odczytać go potem na komputerze - idealne na jakiś loger, tym bardziej, że jest tez możliwość zasilania bezpośrednio z ogniwa li-ion.

Generalnie staram się zawsze mieć jedno takie Pico w pogotowiu, bo do szybkich projekcików jest jak znalazł.

Ale warto też dodać, dlaczego zmniejszono z 5 na 3.3V.....

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required