Raczej bezmyslnie zrobili pierwsze API, kernel itd w oderwaniu od rozwoju reszty świata, a kiedy okazało się że wyszło gówno, choć popularne, to na szybko poprawiali przez lata łatając jak mogli, w tym wciskając unix-like kawałki. Takie zarozumialstwo z gatunku "my potrafimy lepiej, choć nawet nie wiemy jak to się robi, później się poprawi". Pamiętajmy, że MS miał, przed napisaniem Win1.0, doświadczenie w pisaniu głównie BASICa na 8-bit i udawaniu że DOS nie jest kradzionym API CP/M. Cieżko z takich doświadczeń nagle napisać poprawny, wielozadaniowy system operacyjny. A potej jakoś pojechało to inercją, choć do dzisiaj płacimy odsetki od tego zarozumialstwa.
Swpoja drogą mnie boli coś innego: dlaczego z wszystkich popularnych OSów, ani jesten nie bazuje na mikrokernelu...