Prowadzenie masy - raz jeszcze

Aug 07, 2015 3 Replies

Wiem, że niby najprościej byłoby się przerzucić na płytki dwustronne, ale na razie po prostu zapytam jak sytuacja powinna wyglądać w przypadku płytki jednostronnej. Mamy układ, w którym wykorzystany jest układ scalony w obudowie TQFP. Na każdym boku znajduje się para pinów VCC i GND. Aby doprowadzić masę do jednej ze stron (i przyległości) muszę ją poprowadzić dookoła, wzdłuż krawędzi płytki, bo obok biegnie "wiązka" ścieżek prowadzących do modułu, który musi się znajdować przy złączu na krawędzi PCB. Tak wiec masa biegnąca od tego pinu GND musi okrążyć płytkę wzdłuż dwóch krawędzi, zanim trafi do wspólnego punktu przy stabilizatorze LDO. Oczywiście bezpośrednio przy scalaku znajduje się kondensator 100nF, a on sam nie pobiera jakichś dużych prądów - będzie tego mniej niż 10mA, które zresztą rozłożą się też pomiędzy innymi liniami zasilania.



Krótko mówiąc: czy taka sytuacja jest dopuszczalna z punktu widzenia "sztuki". Poprowadzenie masy w ten sposób stwarza zagrożenie generowaniem lub zbieraniem zakłóceń? Może powinienem zrobić "mostki" masy ponad przeszkadzającymi ścieżkami, aby skrócić drogę do stabilizatora?


Użytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:55c45a70$0$27509$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Według mnie z punktu widzenia "sztuki" płytka jednostronna jest absolutnie nie kompatybilna z TQFP z parami VCC/GND z każdej strony.

Ja wszystko projektuję na dwustronnej z założeniem, że druga strona jest cała GND (żadnych ścieżek). Wtedy wszystkie piny GND idą od razu via na drugą stronę, a VCC łączę pod TQFP. Jeszcze wygodniej by było mieć warstwy GND i VCC i dwie warstwy na inne połączenia. P.G.

W dniu 2015-08-07 o 11:20, Piotr Gałka pisze:

Krótkie ścieżki robiące za "mostki" nie będą przeszkadzały? Czy faktycznie cała miedź powinna zostać wykorzystana na masę? Bo w takim wypadku sprawa jest nawet łatwiejsza - projektując płytkę ustawiamy przelotki. Drugą stronę w jakikolwiek sposób zabezpieczamy przed wytrawieniem. Przelotki można nawet zalutować drutem, a otwory niemające kontaktu z masą wyfrezować. Takie podejście będzie właściwe?

Jak gęste powinny być połączenia między polami masy po obydwu stronach?

Użytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:55c48685$0$27506$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ja całe wolne miejsce na top wypełniam GND i łączę via z GND na bottom tak mniej więcej co 1cm. Ale to robi potem płytkarnia i mnie nie bolą te przelotki.

Na tyle na ile sobie wyobrażam co i jak robisz proponowałbym nie robienie wcale pól GND na top. Pełne GND po drugiej stronie będzie wystarczające ze wszystkich względów EMC-podobnych. Chyba, że coś do odprowadzenia ciepła na top potrzebujesz - wtedy kawałek GND a w nim gęsto przelotki i niech druga strona dalej rozprowadza ciepło. Nie musząc prowadzić GND udaje mi się resztę zrobić jednostronnie. Bardzo mi pomaga to, że stosujemy Xmega gdzie mam bardzo duże możliwości dopasowania przydziału pinów (UARTy mogą być przerzucane między dolną a górną połową każdego portu, w SPI funkcje pinów można zamienić miejscami...). Jak pozbędziesz się GND (układając elementy w ogóle wygaszam linie pokazujące połączenia GND aby widzieć ścieżki jakie faktycznie będę musiał poprowadzić) to zobaczysz jak się ułatwi projektowanie płytki. Jak mi raz wyszło, że potrzebuję 3 mostków i są za długie, aby załatwić je zerowymi opornikami to rozważałem tylko dwie opcje:

- przejść na 4 warstwy,

- połączyć drucikami.

Jestem bardzo przywiązany do pełnej GND i niszczenia tej warstwy w ogóle nie brałem pod uwagę.

Wydaje mi się, że w technologii termotransferu (nie mam opanowanej) płytka z pełną GND nie różni się zbytnio od jednostronnej. Oczywiście wszystko co się da SMD aby nie trzeba było robić otworów odizolowanych od GND. P.G.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required