Projekt wzmacniacza. HELP!

Mar 19, 2005 50 Replies

Nie bêdê komentowaæ, nie bêdê siê w³±czaæ w bezzasadny "spór o racjê". Nie lubiê czego¶ takiego. Mam tylko przykre wra¿enie, ¿e w¶ród ludzi, na pewno w swojej dziedzinie m±drych (w tym wyk³adowcy, æwiczeniowcy), tak bardzo widoczna jest pewna znamienna tendencja. Panuje kult czczenia wiedzy jako takiej, a dopiero drógorzêdn± (je¶li w ogóle) spraw± staje siê jej wykorzystanie. Nie podoba mi siê czczenie widzy, jakoby bo¿ka, które dzieje siê nawet wtedy, gdy jej praktyczne wykorzystanie jest, ostro¿nie mówi±c, w±tpliwe.

Smutne, ale prawdziwe. Za³±czam pozdrowienia

Mnie zawsze zastanawia³o tak ¶cis³e trzymanie siê podzia³ów na elektronikê cyfrow± i analogow± -- "zajmujê siê uk³adami cyfrowymi i na analogówce siê nie znam" albo "nie znam siê na cyfrówce, wolê uk³ady analogowe". Przecie¿ to jest ca³y czas jedna i ta sama elektronika, tylko u¿ywane metody s± inne. Dla mnie obie one s± ciekawe, tylko cyfrówka mnie niczym nie zaskakuje, a w analogówce powy¿ej pewnej czêstotliwo¶ci przestajê wiedzieæ, co siê dzieje w uk³adzie. No ale ja jestem amatorem i siê nie znam. :-)

Pozdrawiam Piotr Wyderski

No ale robi± to z innych przyczyn ni¿ nieznajomo¶æ prawa Ohma, nie przesadzajmy... :-)

Pozdrawiam Piotr Wyderski

Dok³±dnie tak. I o tym w³a¶nie mówiê. Ja analogówk± zajmowaæ siê nie bêdê. Tyle wiem ju¿ teraz. Mówiê o sobie, nie mam nic do analogówki. Dobrze, ¿e jest i chwa³a jej za to.

Poczu³em siê potraktowany jak dziecko :) Mo¿e ciê rozczarujê, ale nie potrzebujê niczego przed sob± udawadniaæ ;-) Ani przed nikim innym. Po prostu realnie i praktycznie patrzê na pewne rzeczy. S± równie¿ i takie dziedziny (w tym dzia³y elektroniki), które mnie zupe³nie nie interesuj±. Nie rozumiem, w którym momencie pope³niam "zbrodniê", ¿e tak na mnie naje¿d¿asz?

No zgadza siê. Ale nie wiem w czym rzecz. O co chodzi? Wiesz, lepiej jest znaæ, jak w³asn± kieszeñ, wybran± dziedzinê, ni¿ mieæ pozorn± "wiedzê" z wszystkiego po trochu. To moje zdanie. Wydaje mi siê, ¿e jest bardzo rzeczowe.

Tak, planujê. Dlatego jestem zmuszony dostosowaæ siê do owych wymagañ i kryteriów, ale robiê to z ciê¿kim sercem, i bez przekonania. Jak ju¿ pisa³em, wymóg ten traktujê wy³±cznie jako widzimisie twórców programu, które muszê przemêczyæ i zaliczyæ. Wiedzy tej nie planujê wykorzystywaæ.

Popieram kolegê, podpisujê siê pod tym, co napisa³ obiema rêkami. Nie widzê tylko bezpo¶redniego zwi±zku z ca³ym tematem. Osobi¶cie szanujê i analogówkê i cyfrówkê, a analogowców darzê wielkim szacunkiam, a nawet podziwem.

Za³±czam pozdrowienia

No wlasnie - to sa dwa przeciwlegle konce tej elektroniki, a nie jedna i ta sama :-)

Czestotliwosci ? A zdarzalo ci sie np obliczac punkt pracy bramki zapewniajacy minimum szumow ? :-)

J.

A czy wykorzystasz czy nie, to naprawdę jesteś dużo za młody aby to wiedzieć. Ja jestem od Ciebie starszy o około 8 lat, i już widzę, ze takie podejście do programu studiów jest niesłuszne. I nie jestem jedynym, który to samo spostrzegł.

To są studia wyższe, prawdopodobnie magistrskie, a nie szkoła zawodowa, zwróć na to uwagę.

TP.

Oba sa tak samo ciekawe, tylko jeden z nich znam znacznie lepiej niz jako amator powinienem, ale to efekt uboczny zawodu. :-)

Tak, ostatnio udalo mi sie zrobic dzialajacy uklad na 868MHz, ale wyzej to juz kompletnie nie wiem, ktoredy prad plynie; wiem tylko ze napewno nie ta droga, ktora powinien. :-)

Nie, bo jaki ja moge miec wplyw na punkt pracy bramki logicznej? :-) Z drugiej strony na eliminacje zaklocen od ukladow cyfrowych troche czasu poswiecilem, wiec nie jest mi to zupelnie obce.

Pozdrawiam Piotr Wyderski

Ciekawe to moze one i sa tak samo, ale jednak rozne :-)

Chodzilo mi o to ze nie tylko w czestotliwosci problem. Zrob wzmacniacz DC z dryftem ponizej uV. Wzmacniacz pradu do fotodiody .. pA. "bezszumny" wzmacniacz do mikrofonu.

A nawet przetwornik A/D lub D/A 10 czy wiecej bitowy :-)

Rezystorkiem :-)

Ale tu chodzi o to czy rozdzial podrecznika pod tytulem "analiza szumowa" jest Ci znany :-)

J.

Użytkownik cienkizanalogu napisał:

Niestosowanie albo nieumiejętność stosowania posiadanej wiedzy to prywatny problem wielu naukowców z uczelnianej "łapanki", niestety. Brak styku edukacji z przemysłem w Polsce i wynikające z tego konsekwencje i dla edukacji i dla przemysłu są znane. Warto jednak zauważyć, że bez podstaw wiedzy żadnego rozsądnego poziomu praktyki osiągnąć się nie da. I nie należy podchodzić do części wiedzy, która (w tym przypadku) jest integralnym składnkiem a nawet PODSTAWĄ całości, jako do czegoś bezużytecznego i z definicji do "przeskoczenia".

Użytkownik cienkizanalogu napisał:

Miałem w pokoju kumpla z grupy IA (informatyka-automatyka), który był więcej niż dobrym studentem i jak wielu wyznawał poglądy zbliżone do Twoich. Niestety miał niefart i na egzaminie magisterskim trafił na układowca, który zadał mu kilka prostych pytań. Okazało się , że student mający przez całe 5 lat średnią powyżej 4.5 nie poradził sobie z tymi pytaniami i egzamin OBLAŁ. Zdał go ponownie we wrześniu, ale już tylko na 3, zgodnie z zasadami traktowania poprawkowiczów.

Usłujesz posłużyć się nieswoją wiedzą dla zdobycia pozytywnej oceny, która Ci sie nie należy. Mam zdecydowane poglądy w tej dziedzinie. Wysil sie odrobinę i policz ten wzmacniacz SAM, bedziesz ok. i przy okazji zdobędziesz większe szanse na zatrudnienie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required