Suchoładowany - czyli zwykly akumulator olowiowy, ale bez elektrolitu. Czy je tam w fabryce ładowali, a potem suszyli, czy od razu pasty o wlasciwym skladzie w plyty prasowali to nie wiem.
Ale po wlaniu elektrolitu nalezalo poczekac az nasiąkną.
Nawiasem mowiac - do samochodow to takich nie widzialem za mojego doroslego zycia, ale do motocykli ponoc sie zdarzały. Ale juz nie będą, przynajmniej w UE
P.S.2. Co za material wybuchowy mozna zrobic z kwasu siarkowego, niezbyt stęzonego zresztą ?
J.