postarzanie nie poplaca

Nov 21, 2015 459 Replies

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:7965911432$ snipped-for-privacy@squadack.com...

Klime ma ?

Kupilbym wtedy ... ale nie oferowali skladanego oparcia tylnej kanapy, zeby narty sie zmiescily. Wiec kupilem sierre ... i tez nie zalowalem :-) No - moze troszeczke mocy brakowalo.

Nie bylo kadeta GSI ze 150KM ? Astra taka byla.

Byl

formatting link
To Ci chyba nie zaimponuje - lanos tez tak potrafi :-)
formatting link
J.

S± tacy co kupuja telefony ponad stan, p³ac± za du¿o, albo maj± 3 dzieci i ka¿dy *musi* mieæ nowego Galaxy S czy iPhone bo dzieci w klasie maj± takie same i wtedy mamusia czy tatu¶ robi zakupy za 3-pensje i woli ubezpieczyæ.

Tak jak by³o z moim iPhone 5, którego u¿ywa³em 30 dni i potem utopi³em w s³onej wodzie morskiej. Nie tyle plu³em w brodê co kl±³em jak stary szewc :-))) I to 4 dni :-)

Nie wiem stary jak u Was w Polsce, ale tu w USA lodówkê czy pralkê mo¿na kupiæ znacznie taniej ni¿ nowego iPhone.

Tym bardziej - ogolnie duzo tych telefonow wychodzi, to sie usredniaja szkody, a sumuja skladki.

Tu nie o cene chodzi, tylko o ilosc. Jesli pr-stwo uszkodzenia lodowki przez 10 lat wynosi np 10%, to skladka moglaby kosztowac np 15% ceny - za cale 10 lat. Zakladajac, ze nie uszkodzi sie przez kolejne 10, to ja tych lodowek bede mial 3 - i tu moze mi sie oplacac kupic ubezpieczenie na wszelki wypadek.

A jesli potrzebuje 3 nowe smartfony co roku, z pr-stwem uszkodzenia

10% rocznie, to policz jak to bedzie wygladalo :-)

J.

Niebardzo siê mog± u¶redniaæ, bo np. w rodzinie masz 3 dzieci które gubi±/niszcz± telefony du¿o czê¶ciej ni¿ np. 30-40-latki.

A sk³adki s±, jak sam zauwa¿y³e¶, ¶miesznie ma³e...

W³a¶nie w tym problem, ¿e uszkodzenie pralki to nie 10% a prawie

0% - przypominam ¿e mówimy o ubezpieczeniu od "wypadków" a nie przed³u¿aniu gwarancji. Ubezpieczenia dla pralki czy lodówki nie kupowa³bym wcale! No mo¿e za 1z³... ale to chyba pomy³ka. Z pralk± w kieszeni nie je¼dzisz na rowerze, nie biegasz za pi³k±, nie przechodzisz po kamieniach przez strumyki w górach ani te¿ nie skaczesz na trampolinie ani s³uchaj±c muzyki z iPhone nie schylasz siê po wiaderko s³onej wody do akwarium :-)))) Uszkodzenie mechaniczne telefonu, lub jego zamoczenie niepokryte gwarancj±, zw³aszcza u dzieci, w ci±gu ca³ego roku jest bliskie 100% :-)) A i z niektórych wad projektowych producent siê wymiguje od gwarancji - mia³em tak z obruszanym gniazdem USB w Galaxy S4, wiêc i tu siê ubezpieczenie przydaje zupe³nie poza gwarancj±.

A dlaczego Twojej kruchej g³owie w samolocie mia³oby robiæ ró¿nicê czy zosta³a uderzona o kant sto³u z przeci±¿eniem 100g w stronê ziemii czy w przeciwn± lub jakimkolwiek innym kierunku? Kto¶ tu chyba nie uwa¿a³ na lekcjach fizyki...

I nie bardzo rozumiem dlaczego ludziom tak strasznie przeszkadza to 100g - ja sobie umiem wyobraziæ bardzo ³atwo przeci±¿enia dzia³aj±ce na poszczególne obiekty wewn±trz samolotu wiêksze ni¿ przeci±¿enia wynikaj±ce z samego hamowania samolotu w b³ocie.

Przeciez ka¿dy element w samolocie hamowanym z okre¶lonym opó¼nieniem bêdzie poddany ró¿nemu przeci±¿eniu, zw³aszcza jak ten element bêdzi ruchomy albo stanie siê ruchomy w trakcie hamowania. Innymi s³owy wzglêdnie miêkki samolot hamuj±cy po b³ocie przy okazji zmieniaj±cy stopieñ swego pogiêcia bêdzie móg³ mieæ opó¼nienie mniejsze ni¿ np. g³owa pasa¿era ze¶lizguj±ca siê z zag³ówka i uderzaj±ca o co¶ twardego lub jaki¶ cie¿ki obiekt zsuwaj±cy siê z pó³ki i rozpêdzaj±cy do du¿ej prêdko¶ci hamuj±cy na Twojej g³owie.

Wyobra¼ sobie 2 jajka le¿±ce na pó³ce w hamuj±cym poci±gu. Poci±g wcale nie musi hamowaæ z przeci±¿eniem 1g aby jajko do¶wiadczy³o takiego przeci±¿enia gdy siê stoczy z pó³ki i spadnie na pod³ogê poci±gu. To jajko które na pó³ce zostanie, np. oparte o boczn± ¶cianê pó³ki, nie rozbije siê podczas gdy to które spad³o z pó³ki rozciapcia siê, prawda?

Masz dwa identyczne jajka w tym samym poci±gu doznaj±ce zupe³nie ró¿nych przeci±¿eñ w czasie spokojnego hamowania pociagu. A wyobra¼ sobie teraz chaos w czasie katastrofy gdzie obiekty wewn±trz samolotu zderzaj± siê ze sob± z ró¿n± prêdko¶ci±, pod ró¿nymi k±tami i hamuj± na ró¿nej drodze, czyli do¶wiadczaj± zupe³nie innych przeci±¿eñ.

Ile kosztuje w byle serwisie wymiana tego suwaka/slidera?

Pojecia nie mam. Pewnie ... drogo. Jako czesc zamienna ... ciekawe czy wystepuje, a rozebrac trzeba pewnie sporo telefonu.

Aczkolwiek

formatting link
Do C6 jednak tylko z demontazu..

J.

Poradzisz sobie. Tylko pamiętaj którą śrubkę skąd wykręciłeś! :-)

Brałbym najtańszy z demontażu, jesli dobrze wygląda. Przecież telefon mógł być uszkodzony inaczej (spalony, zalany, itp).

W dniu wtorek, 1 grudnia 2015 19:07:46 UTC+1 użytkownik Pszemol napisa

Do zmywarki wykupiłem "przedłużenie gwarancji"(ubezpieczenie) do 5lat za 1zł. Jakaś promocja była-nieistniejący już dzisiaj sklep magicznaplaneta.pl.

58 miesiąc używania zmywarki i szczęście że w domu byłem- kupa dymu, smród palonego plastyku. Gdybyśmy spali mogło to nas podusić. Telefon do ubezpieczyciela, wizyta serwisanta, wymiana spalonego programatora, wiąchy przewodôw i jakiś popalonych plastykowych elementów obudowy. Koszt ok 900zl zapłacił ubezpieczyciel. Póki co działa do dzisiaj.

Tue, 1 Dec 2015 14:29:53 +0100, w <7965911432$ snipped-for-privacy@squadack.com, RoMan Mandziejewicz snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid> napisał(-a):

I nie znudziło się? To auto było cholernie nudne -- nic się psuło, nic nie rdzewiało, tylko lać benzynę i jeździć. Po 8 latach miałem dosyć, czułem że jeżdżę za karę :)

Co do hamulców, to nie było one słabe, ale zawieszenie za miękkie. Przy hamowaniu przód zbyt mocno nurkował i wrażenie było jakie było.

Po utwardzeniu zawieszenia problem znikał, wręcz było rewelacyjnie i bardzo gokartowo.

Ja akurat bardziej o przedluzaniu gwarancji w przypadku lodowki. U nas po pierwsze jest jakis problem prawny - gwarancja bodajze ma byc bezplatna, wiec trzeba nazwac inaczej, po drugie - to moze inna firma oferowac, wiec umownie nazywam ubezpieczeniem.

Ale z tego wlasnie wynika, ze potencjalny ubezpieczyciel musi takie ryzyko uwzglednic. Obliczy, doliczy koszta operacyjne i zysk ... i przestanie sie oplacac klientowi, jesli to naprawde bliskie 100%.

Chyba ze jakas akcja promocyjna, albo przy dzieciach 100%, a przy doroslych 10%, wiec skladka 50% ... i w dzieciatej rodzinie sie oplaca :-)

J.

W dniu 2015-11-21 o 10:03, J.F. pisze:

Popłaca, popłaca...

Właśnie rozebrałem tak zwany sprzęt audiofilski: System Fidelity CD-300SE

Padł wyświetlacz, miga sobie chwilę radośnie po czym gaśnie. Pewnie się nie da, albo drogo, mówi kumpel.. ale mówię daj. Rozebrałem. W środku siedzi wielki 8051 a do wyświetlacza VFD jest PT6311. Potrzebuje on +5V oraz -27V. Mierzę sobie te -27V i jest -8V. Ok, oglądam dalej... a tu wybrzuszony z lekka elektrolit. Wytargałem płytkę... tak to wybrzuszony i wywalony od dołu również elektrolit

470uF/25V od podawania -27V. Tak jest, dobrze napisałem, elektrolit 470uF/25V jakiejś firmy BHA na zasilaniu -27V, gdzie jak zmierzyłem jest tam tak właściwie -29,2V. Błąd? hm.. ;) Także jakby ktoś miał padnięty wyświetlacz w System Fidelity CD-300SE to elektrolit na płytce zasilania, lewy dolny róg, na PCB oznaczenie E21. Oczywiście wsadzamy tam 470uF/35V przynajmniej.

Wcześniej padł potencjometr, z kompletu z tym napędem, wzmacniacza (trzeszczy, kupić nie idzie) oraz przekaźnik od wyjścia głośnikowego A dostał przerwy na cewce.

Może to i gra inaczej za to... nie wiem, nie znam się.

Pozdrówka

No to żeś hertz koledze popsuł akcent bukietu basów....

nie, nie, nie.. wyświetlacz ma nie grać ;)

Producent, gwarant, sprzedawca - to s±/mog± byæ te same lub inne podmioty prawne, nie s±dzisz?

Rozwi±zuj± to inaczej - w ubezpieczeniu masz udzia³ w³asny, aby Ci siê nie chcia³o z ka¿d± rysk± telefonu wymieniaæ... Bodaj¿e s± te¿ limity ile razy mo¿na z takiej polisy skorzystaæ w jakim¶ tam terminie.

Ubezpieczyciel w³a¶nie ma ró¿nych klientów - i ró¿ne urz±dzenia ubezpiecza - rozk³adaj±c ryzyko likwidacji szkody (które jest grubo poni¿ej 100% przeciêtnie) na wszystkich klientów dok³adaj±c swoje zyski i koszty operacyjne aby siê to op³aca³o... Porównaj sobie jak± kasê trzepi± ró¿ne ubezpieczalnie - czy to samochodowe czy mieszkaniowe czy w³a¶nie takie od sprzêtów. To du¿y rynek, du¿y tort z którego ka¿dy chce odkroiæ dla siebie.

Pisanie ¿e producenci co¶ celowo postarzaj± czy celowo wbudowuj± jakies bomby zegarowe jest absurdem przy istnieniu tego typu firm, bo taki producent szybko wy³oni³by siê w bazach danych "big data" jakimi operuj± tego typu firmy... I sprawa by siê syp³a. W s±dzie.

W dniu środa, 2 grudnia 2015 21:01:27 UTC+1 użytkownik Irokez napisał:

Na tym powinienieś poprzestać;)

Jak powszechnie wiadomo, niesamowitym problemem z zakresu elektroniki jest opracowanie wzmacniacza tranzystorowego o paśmie przenoszenia 20 kHz o przyzwoitej liniowości (bądź nielinowości zgodnej z RIAA). Wysyłamy rakiety w kosmos, dostajemy zdjęcia z telekopu Hubble'a, rozmawiamy anteną na dachu jako radioamatorzy z międzynarodową stacją kosmicznąm liczymy układy równań 10^6 x 10^6 na tablecie, ale to pasmo od prawie-DC do 20 kHz jest dla nas wielką zagadką i wymaga zastosowania technik znanych jedynie elicie, oraz układu scalonego wzmacniacza produkcji Philipsa, przepraszam, NXP. Chociaż głęboko życzę audiofilom, żeby jednak wrócili do głębokich basów, śpiewających sopranów i lekko miękko-metaliczno-atłasowych altów płynących ze wzmacniaczy lampowych (z lampami wygrzewanymi przez samego Honeckera), bo teraz wykupują np. OPA27 (żeby wsadzić je do odtwarzacza CD) windując cenę.

Disclaimer: przymrużenie oka.

A ja zawsze my¶la³em, ¿e jak auto za bardzo nurkuje przy hamowaniu to znaczy ¿e co¶ tylne hamulce nawalaj±... To autko mia³o z ty³u bêbny czy tarcze? Mo¿e trzeba by³o ok³adziny wymieniæ zamiast zawieszenie usztywniaæ?

Ma nie grać, tylko tak lekko i przelotnie pobrzdękiwać...

Powiedział ten, który w pierwszym poście napisał, że nie wie jak to zrobić...To typowe ostatnio, ignorancja jest przywoływana jako atut.

Jak już powiedziałem - dla mnie możesz sobie wierzyć nawet w to co pokazują na reklamach w TV - jak to panowie inżynierowie osobiście testują odkurzacze, radośnie odhaczając "odporny na zniszczenie". To się kiedyś ładnie nazywało "pożyteczny idiota".

Ty też nie wiesz. Bo wstawić bombę zegarową do obsługi RTC to żadna sztuka. Ale nie o to chodzi przecież.

Zrozum, że tworzysz bzdurne historie wyssane z palca. To co insynuujesz nie ma żadnego sensu wobec obserwowanych faktów.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required