Jak ma się wykupione AC lub chce się płacić za pomoc drogową :)
To prawda, a nawet jak nie ma zasięgu to można kawałek odejść i pewnie będzie.
Jak ma się wykupione AC lub chce się płacić za pomoc drogową :)
To prawda, a nawet jak nie ma zasięgu to można kawałek odejść i pewnie będzie.
Tukan to było CB?
Miałem takie małe krótkofalówki walkie-talkie z bazaru:
Chyba wtedy była właśnie większa niż dziś?
Prawda. Dla siebie, nie dla egzaminu. Tak samo jak w USA kierowcy mogą nie uczyć się obsługi manualnej skrzyni biegów, jak i tak im się to do niczego nie przyda, bo całe życie będą jeździć automatem. Jak ktoś się interesuje motoryzacją, to pewnie się nauczy -- dla siebie.
Tylko żeby nie zapomnieć, trzeba ćwiczyć. Jakieś dwa lata temu uczyłem się titawy (metodą Kocha) i umiałem odebrać kilkanaście znaków. Potem odłożyłem i zdążyło się zatrzeć, dziś musiałbym sobie to przypomnieć, kto wie czy nie od zera.
To zmienia postać rzeczy.
Też racja. Założyłem, że to było współcześnie.
Pytanie czy kruk uważa gołębia za kruka.
Ale CTCSS to nie jest szyfr nie do złamania. Są radia, które pokazują CTCSS, są skanery CTCSS, sam CTCSS jest podawany publicznie razem z informacjami o przemienniku. CTCSS nie ma na celu blokowanie ludzi.
Myślę że gdyby było trudniej, to byłoby jeszcze mniej krótkofalowców.
Stawiam że to właśnie to.
Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5b45d553$0$624$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Open FM konsumuje ok. 20 MB na godzinę... I rzeczywiscie, dla tej usługi, licznik prawie stoi w miejscu.
Nie dziwne, że zamiera. Nie każdy chce wysłuchiwać łaciny (a potrafię i czasem trzeba). A reklama od łaciny zaczęła, cóż, ja ich żegnam. Przynajmniej na czas jakiś.
Ale¿ oczywi¶cie, ¿e nie!
Niczego takiego nie zarzucam. Pytam, dociekam, o rzeczywisty powód zastosowania. Nie jestem w stanie przekonaæ siê "na wszelki wypadek". Na wszelki wypadek, to jest ubezpieczenie. Jednak nie ka¿dy ma nowoczesne radio, tak, wiem, ¿e mo¿na sobie dorobiæ. O ile kto¶ ma czas i mo¿liwo¶ci.
Ano w³a¶nie. A dodatkowe blokowanie zdecydowanie u³atwieniem nie jest. Dlatego raczej da³bym to przemiennikom lokalnym, gdzie z natury, ¶rodowisko bêdzie bardziej zapierdziane przetwornicami, bardziej obsiane "zjawiskiem luksemburskim", czy innym mieszaniem siê na zardzewia³ej rynnie, ale za to raczej nie spodziewa³bym siê, zwalenia na ten przemiennik po³owy kraju, bo nagle kto¶ us³ysza³ i pojawi sie setka zapytañ "phoszem o rapor". Ewentualnie zrobiæ porz±dny szkielet przemienników dalekosie¿nych i na nich dobrze ustalone subaudio zastosowaæ. W po¶rednich powtarzqaczach poprzesta³bym na 1750, albo samej no¶nej, w lokalizacji w miarê wolnej od QRM. Pytam... pytam... pytam... Nie mogê siê nadal oprzec wra¿eniu, ¿e tu zosta³o potê¿nie przedobrzone. Pójd¼my wiec dalej i ustalmy, ¿e tolerancja na wahanie siê si³y odbioru i poziom subtonu, nie przekracza 2%, a fluktuacja fazy tego¿, do 5 %. I tak, jak bekacz zechce nabekaæ, to nabeka, niezale¿nie od CTCSS, DCS, 1750, itd. Dziêki temu pojawi± siê tabuny nowicjuszy...
Gotów jestem zaproponowaæ podzia³ przemienników na kilka kategorii, lokalne, po¶rednie, dalekie. Lokalne, oczywi¶cie, dla miasta, gminy, najwy¿ej powiatu. Po¶rednie dla województwa. Dalekie - "ile wlezie", wysoko postawione, mog±ce obj±æ obszar o promieniu nawet ponad 100 km. (Warszawski SR5W, zdarzy³o mi siê otwieraæ nawet w Kutnie, czy Sochaczewie, ze ¶rodka przedzia³u w wagonie. Tak do ok. 100 km jeszcze wchodzi³em. Jednocze¶nie z nim s³ysza³em wtedy SR7V, ze znacznie mniejszym efektem sztachetowym. A co oznacza taka ró¿nica (na SR5W sztachetowanie szybkie, na SR7V powolne i nie takie "dobitne")? Zadajê, jako zagadkê, której rozwi±zanie jest wbrew pozorom - bardzo proste. Przypominam - oba s³yszane ze srodka przedzia³u, na oba wchodzone. Pasmo 2m.
Ka¿dy z przemienników w swojej kategorii zlokalizowany by³by w swoim wycinku pasma, ¿eby nie by³o mieszania kategorii w nim, ale znów, nie i¶æ w ilo¶æ, tylko w jako¶æ. Ka¿dej kategorii otwieranie zorganizowaæ odpowiednio dla przeznaczenia. Do DX-owania przeznaczy³bym kategoriê "po¶redni±", której zasiêg dostosowany by³by do lokalizacji, kategorii, ale nie by³by nimi ograniczany, spe³niaj±c podwójn± rolê, chêtni by sobie "poDXowali", a przy tym sam przemiennik stanowi³by co¶ w rodzaju radiolatarni, ¿e ci, co chcieli by zorientowaæ sie o propagacji, mieli by jedno narzêdzie, które z korzy¶ci±, za³atwia³o by wszystkich korzystaj±cych.
Na pewno, chocia¿ trochê, z³agodzi³bym wchodzenie, przynajmniej dla "po¶rednich". Blokadê najwy¿ej zostawi³bym np. tam, gdzie przemiennik jest podlinkowany z innymi. Ale, ja na przedstawienie sie przemiennika, czekam minutê. Jak nie, idê dalej.
No, ale krótkofalarstwo nie samymi przemiennikami stoi. Nie tylko ISS i podekscytowane dzieciaki ze szkó³. Ale tak¿e szary Kowalski, chc±cy o pierdo³ach saskich pogadaæ z szeregowym Malinowskim. Choæby nawet ze swoj± ¿on± "krótkofalówk±", co ma wstawiæ na obiad. To jest hobby, nie ma mieæ sensu (A jaki jest sens w filatelistyce? Jaki w filumenistyce? Jaki w off-roadzie? Jaki w istnieniu tzw. Bractw Kurkowych, zw³aszcza w dobie istnienia daleko lepszej i skuteczniejszej broni, ni¿ u¿ywanej przez B.K.? A bractwa rycerskie, co pakuj± siê w ciê¿kie zbroje, nierzadko w upale (BTW za
3 dni rocznica bitwy pod Grunwaldem), aby naparzaæ siê mieczami, deskorolkarze, "skydiving"... itd... ) Ma dawaæ frajdê i nie ³amaæ przepisów, zasad... ¿e czasem ¿ona mê¿owi zapoda, co do obiadu kupiæ? Tragedia narodowa sie dzieje, na radiu pad³o "kup kartofle do ¿urku"... BTW. Gdyby przestrzegano zasad w lipcu '97, to ch.. by wzi±³ ca³± akcjê na radiu KF/UKF, oraz CB.
To tak, jak dowcip o Syrence Warszawskiej - pó³-ryba, pó³-k..wa, ni to ni sio, ani zje¶æ, ani zaruchaæ...
???
O czym niektórzy zapominaj±.
Ja te¿z nie. A wystarczy³o by dodaæ mu krótkie onfo do powitania - "lokalny przemiennik <znak> na <czêstotliwo¶æ>".
Jak m±drze (podkre¶lam - m±drze) by to zrobiæ, to w dobie, gdy komputeryzujemy nawet sp³uczkê w sraczu, có¿ zaszkodzi³o by skomputeryzowaæ bazê, przeznaczyæ jedn± czestotliwo¶æ na informacjê o najbli¿szych i jadziem. Skoro ma byæ amatorsko, to na amatorskim radiu.
To smutna prawda. Ba, nawet, gdyby dro¿sze by³o o 50 groszy, czy choæby 50 KPW. To ju¿ by nie przesz³o. Co¶ w stylu Babci Stefy, która przez pó³ miasta pojedzie, by kupiæ w sumie taniej o dwa z³ote, choæ ju¿ nie policzy, ¿e przejazd bêdzie j± kosztowaæ 3 z³ote...
Ja jednak zrobiê zasilacz do radia i terminala dyskowego na transformatorze, czysto analogowo, bez syfu. Mam ZST-1, ale jest dla mojego radia ciut za s³aby i nie bardzo lubi w.cz. (W gogle pod has³em zst-1 zasilacz, samo zst-1 nie znajdzie tego, co trzeba)
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:5b465daf$0$599$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Co¶ jak u nas Packet-Radio, a pó¼niej 50 MHz, korowody "byli", jak pewnie w KRLD. Najpierw "nakarmiæ" w³adze sprzêtem, którym mog³y by to monitorowaæ, potem ³askawe zezwolenia... Niektórzy w g³owe zachodz±, dziêki komu nie mamy w .pl na 50 MHz modulacji FM, ale ju¿ PM mo¿na, wiêc uk³ony by³y ku ca³kowaniu, czy ró¿niczkowaniu sygna³u audio i dopiero po tamiej procedurze, wpuszczane do modulatora... Jest PM? Jest! ¡, ze sygna³ zró¿niczkowano, no to co? modulacjê mam PM... :P Ale komu siê bêdzie chcia³o w to bawiæ...?
Gównomat, z jakim¶ generatorkiem pipcz±cym w ¶rodku.
Dok³adnie tak. Nadawanie na kwarcu, zwieranym przy odbiorze (dlaczego? chyba nie trzeba t³umaczyæ), odbiór superreakcyjny, a wiêc ³apa³ nie tylko nasz kana³, ale i s±siednie.
Wtedy nie by³o tak powszechnie telefonów, a net, to najwy¿ej gdzie¶ w o¶rodkach akademickich dojrzewa³.
U¿ytkownik "HF5BS" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:pi7kqr$vni$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
A tam szukac KRLD.
Zwykly modem na Niemcy musial byc inny. Bo Niemcy maja swoje przepisy i nie beda ich zmieniac, skoro niemieckie normy sa najlepsze.
J.
Takie pelnoprawne to nie.
To tania chinszczyzna, a Tukan markowy wyrob i drogi :-)
No i to juz chyba po PRL, skoro bazar i tanie zabawki ...
A jak bys to chcial uzywac ? Harcerze w lesie ? Owszem, i chyba jakos mogli kupic.
wycieczka w dwa samochody ? Paliwo na kartki. Miedzy ogrodkiem a kuchnia w domu ? Grill jeszcze nie byl popularny ..
J.
W dniu 12.07.2018 o 17:22 J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> pisze:
Chcesz powiedzieć, że wtedy nie zdarzało się by znajomi znajdowali się w pewnej odległości od siebie? Ot, żeby być w zgodzie z OT, na grzyby nie chodzili?
U¿ytkownik "SW3" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@hopeit.linksys... W dniu 12.07.2018 o 17:22 J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> pisze:
Zdarzalo sie, ale z braku telefonow to i tak nie byli przyzwyczajeni do rozmawiania na odleglosc. A biorac pod uwage zasieg tych radyjek ... mozna pojsc, pogadac, wypic :-)
O, i to jest dobre zastosowanie. Jakos nie wpadli. A moze za drogie. A moze wladza nie chciala, zeby im chodzili po lesie z radiotelefonami.
J.
Było też o kobiecie-informatyku, ale to niepoprawne politycznie jest (:
No proszę. A w Warszawie jakiś jest? Jak jest w ogóle z legalnością tego?
Tylko to by wymagało koordynacji.
Btw, dziś usłyszałem kogoś na SR5W, ale sam nie otworzyłem (ani tonem ani gwizdem). W sumie pamiętam że zawsze tak było (choć z innego radia). Jak już ktoś otworzył SR5W, to wchodziłem, ale sam nie dawałem rady otworzyć.
Chyba jedną częstotliwość na region... propagacja jest różna, jak się podniesie, to się beacony ponakładają.
Dla samej zasady. Obywatela nie interesuje jakieśtam zakłócanie.
Fakt, trafa i liniowa regulacja mają swoje zalety względem impulsowej. Tylko czy dobrze wykonany zasilacz impulsowy naprawdę aż tak będzie siał?
Ja słyszę tak naprawdę tylko ładowanie laptopa. Inne ładowarki i zasilacze impulsowe w tym samym pokoju nie zmieniają mi nic w odbiorze.
Gównomat, ale kosztował 10 zł, nie pamiętam tylko czy za sztukę czy za dwie :)
Nadajnik działał cały czas, tylko po prostu kwarc był zwierany? Jaki to miało skutek?
To miało być tanie, a nie dobre :)
No właśnie... więc jak się nie mogło zadzwonić, to była potrzeba używania tego, co było dostępne :)
Czego brakowało mu do pełnoprawnego radia CB?
Mam jeszcze Radmora, modelu nie pamiętam, chyba 3371, na kwarcach. Nawet zrobiłem do niego kiedyś syntezę (też mam), ale nigdy nie działała. Potem kupiłem już normalnego duobandera a Radmor poleciał do piwnicy :)
Taki PMR, tylko 3x większy i 10x bardziej prądożerny...
To prawda, nawet wtedy (lata 90) była tania :)
Zdecydowanie po PRL. Nie potrafię tego dokładnie umiejscowić w czasie, ale to na pewno początek lat 90. 1992, coś takiego.
Ja używałem z sąsiadem :) Przedtem albo potem (nie pamiętam) pociągnęliśmy od siebie kabel przez pół osiedla (od okna do okna) i zrobiliśmy prosty półdupleks.
Myślę, że po prostu odszumienie. Niech ktoś otworzy przemiennik tonem, a będzie duży QRM, to przemiennik się nie zamknie.
Na wyjściu -- też odszumienie, tym razem odbiornika końcowego.
Zwykły squelch jest zawodny. O ile przyjemniej rozmawiałoby się na CB, gdyby ktoś kiedyś wpadł na pomysł otwierania squelcha nie poziomem sygnału, a jakimś sygnałem w tle, choćby stałym i ustandaryzowanym.
Tak, to jest pewien problem, choć czy oprócz absolutnych zabytków istnieją jeszcze radia bez CTCSS?
Tylko kto to zrobi?
IMO CTCSS nie ma chronić przed bekaczami...
Stawiam że odbicia od budynków i przeszkód.
A pasmo nie jest z gumy :(
Są rzeczy ważne i ważniejsze. Akcja ratunkowa jest ważniejsza od sztywnych zasad i myślę że każdy sąd to klepnie.
Wybierania kanalow, no i glowy nie dam, czy calkiem kompatybilne bylo ze standardem. Chocby te czestotliwosci kanalow ... czy to nie stad te nasze "zera" ? No i moc za mala, a wiec i zasieg kiepski.
No jakos tak, ale wtedy to nie dziwilo.
J.
Kosztuje gorsze. W przypadku utraty opony w błocie tarza się mistrz z pomocy a nie wlaściciel. To ułatwia życie.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required