[OT] Tumanisci

Sep 29, 2015 33 Replies

Powitanko,

Z duzym prawdopodobienstwem zrobi to lepiej, bo po prostu umysl ścisly raczej nie da sobie wcisnac kitu o koniecznosci ksztalcenia 200 specjalistow rocznie od albanskiego prawa. Do ministra tumanisty przyjdzie kolega tumanista i razem uradza program nauczania tak, zeby zaden tumanista bezrobotny nie byl. Umysl scisly wie, ze jesli nie zmienia sie parametrow eksperymentu, to rezultat bedzie zawsze jednakowy, tumanista tego nie wie i popelnia te same bledy oczekujac lepszych rezultatow. Aby przykryc swoja glupote uwaza "technicznych" za gorszych. Efekt z dzisiaj: Odkryto wode na Marsie. Jedzie wiec dziennikarz wyjatkowy tumanista z TVNu do goscia z planetarium w Toruniu i pyta jak odkryto wode na Marsie. Sluchac uwazniej zaczalem, bo bylem ciekaw, czy to jakas spektroskopia, radar, jakas inna metoda. A co slysze? Ze ten sztuczny satelita Marsa (tu zblizenie na model owej sondy wykonany z pomalowanych obudow by Kradex z otworami wentylacyjnymi do chlodzenia przez przeplywajaca proznie;-)) no wiec ten satelita, to on ma taka antene, ktora sluzy do komunikacji z Ziemia, a za ta antena jest komputer. No super, uzyskalem wyczerpujaca wiedze, wyczerpala mnie tak bardzo, ze nie mam sily sie zastanawiac, czy ten gosc z planetarium to byl tak samo durny jak dziennikarz, czy tylko znizyl sie do jego poziomu i widzow tego kanalu.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

U¿ytkownik "Jawi" snipped-for-privacy@poczta.fm napisa³ w wiadomo¶ci news:560adeab$0$8368$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

A ktory¶ mia³ co¶ wspólnego z polonistyk±, no, ¿eby umieæ po nasemu pytlowaæ...?

Czy to nie z tego powodu ju¿ nawet redachtóry w telewizorni zapierniczaj± prowadz±c program, czy czytaj±c dialogo na Dyskawery Sajens, czy dowolnym innym megapotwory jêzykowe typu "dwutysiêczny trzynasty", mylenie ze sob± "unikatowy" i "unikalny", czy mówi±c "oczekiwanie na..."? Pomijam ju¿, ¿e co lektor, to ka¿dy inaczej czyta angielskie nazwiska, a nawet te polskie z pochodzenia... A kiedy¶ bez egzaminu na kartê nawet mikrofonu nie zobaczy³... Psieje nauka...

U¿ytkownik "Pawel "O'Pajak"" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:muf254$jid$ snipped-for-privacy@srv.chmurka.net...

Nie wiedziale¶? Przecie¿ to zero bezwzglêdne :)) Czyli zimne, wiêc ch³odzi :-))

Czyli ponownie przeproszê za swój francuski, widaæ, ¿e Pan Naukowy, choæ sobie popierdoli³, to siê nie narucha³... Pachnie mi to jednak szkoln± mod±, gdzie za moich czasow odnosi³em wra¿enie, ¿e bardziej siê liczy ile powiesz, ni¿ co powiesz. Ja te¿ liczê w takich sprawach na badanie spektrum, czy mo¿e próbê wzbudzania materii po³ow± czêstotliwo¶ci w³asnej i badanie reakcji, czy mo¿e przewodnictwo badane znowu wzbudzaniem czego¶ w jaki¶ sposób. A teraz dodatkowo mi siê przypomnia³o jak w roku OIDP 2000, jak mia³em szkolenie zwi±zane z uprawnieniami elektrycznymi "E", jak by³o o ró¿nicówce, zada³em prowadz±cemu proste pytanie, maj±ce raczej potwierdziæ, czy s³usznie domy¶lam siê pewnej reakcji bezpiecznika i "podpi±³em" opornik o, miêdzy tym punktem i tym drugim... oo, tym w³a¶nie. Oczy w 5 PLN i ani be, ani me... By³ bardzo podobny do Michnikowskiego, aktora. Oczywi¶cie, wiedzia³em, ¿e bezpiecznik wypalantuje, potrzebowa³em jedynie potwierdzenia od "mentora". Uczy³ Marcin Marcina... Czy tylko na moim kursie? To ju¿ wolê zaryzykowaæ pieprzniêcie 5 razy przez pr±d i na pewno wiedzieæ, ¿e jak z³apiê za te dwa przewody, to nie pojadê jak tramwaj, lecz na tamten ¶wiat.

On 2015-09-30 00:11, Pawel "O'Pajak" wrote: [...]

Znaczy się sugerujesz, że absolwenci politechnik nie piją wódki ze swoimi koleżkami ze studiów? :-D

W dniu 29.09.2015 o 20:55 Jawi snipped-for-privacy@poczta.fm pisze:

Aha, czyli tradycyjnie socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach.

Powitanko,

Pfff, absolwenci polibud to alkoholicy-gawedziarze, my geolodzy to potrafimy zrtobic impreze z czwarta pochodna niezerowa*;-). Tak bardziej serio, to moze kolega koledze da prace, ale watpie, zeby wzruszyla go opowiesc o tlumach bezrobotnych fizykow (gdyby tak bylo). Zreszta co tu dyskutowac, szkola podstawowa - jez. polski codziennie, jest historia, jest przyroda, na matematyce w 4 klasie uczyli sie o liczbach ujemnych. Ale fizyki ni cholery. Jak bym sam dzieciakowi nie kladl do glowy jakis podstaw, to bylby jako ten dziennikarz z TVNu. I zeby bylo jasne, to nie ta szkola jest zla, bo jest super, nauczyciele sa rewelacyjni, tylko taki jest program.

*Impreza ma pochodna niezerowa, jesli za sprzedane butelki da sie zrobic nastepna impreze.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

U¿ytkownik "J.F." napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:560a7c1c$0$22589$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Psychologie Japoñczycy zamkn± dopiero po technicznych.

U¿ytkownik "Pawel "O'Pajak"" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:mugd1o$go8$ snipped-for-privacy@srv.chmurka.net...

Za twoich i moich czasow to fizyka byla gdzies od 6 czy 7 klasy.

7 klasa do dzis gimnazjum.

I byc moze slusznie, bo wczesniej troche trudno to omawiac - bez aparatu matematycznego.

A teraz nie ma jakiegos przedmiotu w podstawowce, gdzie sie elementy fizyki przemyca ? Jakies tam przedmioty przyrodnicze ?

J.

W dniu 2015-09-30 o 10:59, SW3 pisze:

Jak widać to dzisiaj w Japonii, to tak.

W dniu 2015-09-30 o 12:51, Ghost pisze:

Po zamknięciu kierunków humanistycznych na jej miejse otworzą psychologie i psychiatrie.

Powitanko,

Owszem, zaczynala sie od 7 klasy. Poza fizyka bylo tez ZPT, co prawda u mnie pani od tego przedmiotu miala socjalistyczny stosunek do pracy, ale wyposazenie pracowni bylo calkiem niezle i mozna bylo sie niezle pobawic. W TV byly tylko 2 programy, ale te nieodzalowana Sonde mozna bylo ogladac, teraz masz programow "naukowych" od cholery, na ktorych mozesz sie dowiedziec, jak trudne jest lowienie tunczykow, praca na osniezonej autostradzie, czy wydobywanie zlota na Alasce.

Caly blad polskiego systemu nauczania przedmiotow scislych polega na dawaniu pala matematyczna od razu na dzien dobry kazdemu, kto sie zbliza do fizyki. Kiedys tu pytalem o literature o antenach. Noszk' kazda polska ksiazka wali na dzien dobry rownaniami Maxwela, a potem jest jeszcze fajniej, potrojne calki z calki okreznej i na calej stronie jedno zrozumiale slowo "albo". Bierzesz do reki taka cegla Elektromagnetics Trilogy i mimo mojego nie najlepszego angielskiego ja nagle zaczynam cos kumac. Skrypty PW celuja w rownaniach bez objasnien tych krzaczków. Fizyka to cholernie fajna i ciekawa zabawa i tak powinna byc przedstawiana i tak uczona. Przynajmniej na poczatku. Do zrozumienia prawa Ohma wystarczy matematyka na poziomie 3 klasy, no przynajmniej dla DC.

Jest troche, nawet fajnych rzeczy sie ucza, ale jak wytlumaczyc dziecku czemu mu samolocik zle lata bez jakiegos wspomnienia o prawie Bernouliego, bez wytlumaczenia co to sila nosna i od czego zalezy i ze zdanie: " Tylko pamietaj synku, lataj nisko i powoli" jest tragi-smieszne. Zamiast tego, ucza o globalnym "ocipieniu" i o zdrowej zywnosci.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

W banku preferuj± pracownika po uniwersyteckim kierunku matematycznym. W firmie zatrudniaj± ksiêgowego po politechnicznym kierunku. Poza tym techniczne wykszta³cenie jest przydatne wszêdzie, bez wzglêdu na pañstwo, ustrój...

W dniu 2015-09-30 o 18:58, Pawel "O'Pajak" pisze:

Chodzi o "Trilogy of Magnetics" Wurtha? Kiedyś zastanawiałem się czy to kupić.

Powitanko,

Dokladnie tak. Droga dosyc byla, ale IMHO warto. No chyba, ze to wszystko znasz. Warto tez na ich seminaria pojsc, troszke to "otwiera oczy" na sprawy EMC i bylo to najlepiej prowadzone seminarium na jakim w zyciu bylem..

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required