Oki MC 342dn i zacinanie papieru

Aug 26, 2026 Last reply: 2 dni temu 13 Replies
Jump to replies (13)

Cześć.


Kombajn MC342dn zaczął sporadycznie zacinać papier co kilkanaście-kilkadziesiąt wydruków. Teraz już żaden wydruk nie wychodzi prawidłowo. Papier pomiędzy drugim a czwartym bębnem utyka, jest ściskany "w harmonijkę".



Bębny dają się obrócić, wszystkie wymagają podobnej siły. Natomiast pas transmisyjny próbowałem kręcić dość mocno, wygląda jakby się kleił do rolki. Nie próbowałem mocniej, aby czegoś nie uszkodzić. W palcach jestem w stanie obrócić go o kilka mm. Więcej nie bardzo dam rady, ząbki koła wbijają się już w skórę.



Na pasie transmisyjnym są paski proszków z poszczególnych tonerów. Mam wrażenie, że są prawie w tym samym miejscu po restarcie drukarki, a wydaje mi się, że pas przy self-test powinien się obrócić i wyczyścić. Po starcie nie zgłasza błędów, słychać obracanie się różnych sekcji.



Drukarka ma już kilkanaście lat, mieszka u mnie w domu, niewiele używana:



Print Count : Tray1 1663 MP Tray 50



Scan Count Total Scanned Pages 10492 Scanned Pages 10492 Total Scanned Pages (ADF) 5931 Scanned Pages (ADF) 5931



Supplies Life Remaining Toner : Black 70% ( Cartridge Type2.2K ) Cyan 80% ( Cartridge Type1.5K ) Magenta 30% ( Cartridge Type1.5K ) Yellow 70% ( Cartridge Type1.5K )



Drum Life Remaining : Drum Unit 43%



Belt and Fuser Life Remaining : Belt 79% Fuser 96%


Robiłem test na grubym papierze 120g - tak samo harmonijka. Przy podawaniu ręcznym - - tak samo harmonijka. Ale zrobiłem jeszcze jeden test: brzeg taśmy transportowej oznaczyłem kropką "srebrnym" pisakiem. Po wydruku (zakończonym kolejnym zacięciem) kropka pojechała tylko kilka cm do przodu.



Da się z tego coś wywnioskować? Mechanizm pasa transportowego zdechł? Ma ktoś serwisówkę albo wiedzę, co dalej zrobić?



Nie znam tego modeulu, ale wielu producentów w okolicy posuwu papieru uzywa przekaźnika/selenoidu do selekcji które koła zębate zasprzęglić.

One wszystkie, bez względu na producenta, mają tę samą wadę: kotwa jest owinięta jakąs taśmą zmniejszającą stuki, która po nastu latach zamienia się w klej i lepi się do rdzenia. Usuwałem to wygłuszenie w HP LJ3800 (brak wydruku w kolorze, zacinanie papieru), Samsung ML-1665 (brak pobierania papieru, marszczenie papieru) i jakiejś Brother, modelu nie pamiętam gdzie też były problemy z papierem, nie pobierała. Wszystkie miały ten solenoid i wszędzie psuł się tak samo - owijka stawała się lepka generując mase absurdalnych efektów.

Masz jakieś szanse na to samo.

Tam jest jeden zespół sprzężonych kół napędzających poszczególne bębny, więc albo obracają się wszystkie razem, albo żaden. Z innego miejsca jest napęd taśmy transportowej. Nie wiem, czy to idzie z jednego silnika czy z dwóch. Ale powinna być przecież synchronizacja taśmy transportowej oraz bębnów, bo w innym przypadku kolory by mogły nie trafiać, więc raczej napęd z tego samego silnika ewentualnie przez sprzęgło. Za kilka dni będę u siebie, to spróbuję dobrać się do wnętrza i sprawdzić. Natomiast z transportem jako takim czy z separatorami nie ma problemów. Działa (działał) prawidłowo dupleks drukarki, działa prawidłowo dupleks skanera. Skaner taki cwany, że nawet jak mu zapodałem garść faktur nieco zmiętych ze stacji paliw, a wśród nich były faktury z igłówki drukowane na składance, to wszystko równo wciągał. Bardzo bardzo sporadycznie coś przekosił albo się ślizgnął.

Rozumiem że wyjąłeś moduł i wtedy kręciłeś kółkiem zębatym?

formatting link
Jeśli po wyjęciu modułu nie da się obrócić to moduł raczej do wymiany, tzn można go spróbować rozebrać i wyczyścić, możliwe że zintegrowany pojemnik na zużyty toner (ta maszyna chyba nie ma osobnego takiego pojemnika) jest zabity na amen.

Tak, na wyjętym.

Ładnie pokazał, na co zwrócić uwagę.

Sprawdzę, może znajdę jakąś serwisówkę albo materiał w internecie, aby nie robić tego w ciemno. Drukarki troszkę remontowałem, ale to były raczej OKI 320 albo inne Seikoshe SP-2400, czyli z zupełnie innej parafii.

Pojemnik na toner zintegrowany - być może jest tam jakiś wałek zbierający/podający/upychający i on się zamurował.

Za kilka dni jak będę przy drukarce, to sprawdzę.

Mówisz o tym półokrągłym dynksie, który po odblokowaniu przez solenoid robi obrót i pobiera kartkę z podajnika (albo i nie pobiera)? Czy o czymś innym?

Miałem drukarkę, w której ten dynks zrobił się na tyle śliski, że nie dawał rady pobrać kartki. Ale nie marszczył i podawanie ręczne działało, więc to pewnie nie to.

Mówię o samym selonoidzie, w kotwie jest problem. To czym steruje, jest drugorzędne, w HP 3800 nie steruje posuwem papieru, tylko synchronizacją kolorów (cokolwiek to znaczy).

A ok, już jasne. Kolorowej nie rozbierałem. W czarno-białej (Samsung ML, dokładnego symbolu nie pamiętam) był jeden silnik, który obracał wszystkim, a solenoid odblokowywał jeden obrót półokrągłego gumowanego wałka, który pobierał kartkę z podajnika.

W dniu 2026-08-27 o 22:19, Adam pisze:

Wreszcie miałem trochę czasu i byłem tam, gdzie omawiana drukarka. Wyjąłem i opróżniłem pojemnik na zużyty toner. Był załadowany tak na oko w max. 20% ale raczej mniej. Ruszt do rozprowadzania proszku rusza się prawidłowo i lekko. Taśma transferu bardzo ciężko chodzi. Zdjąłem listwę czyszczącą pas transferu, aby zmniejszyć opór, więc miałem wszystko na wierzchu. Okazuje się, że taśma przykleja się do wałka. Powoli się odkleja, później fragment idzie luźno, z malutkim oporem, a później znów się klei. Albo taśma się w jakiś dziwny sposób zabrudziła, albo wałek się zaczął degenerować. Skoczę do apteki po talk i sprawdzę. Gdzieś jeszcze miałem spray do regeneracji wałków gumowych w drukarkach, ale teraz większość rzeczy jest popakowana w pudła, pewnie nie znajdę.

Qrde, pewnie trzeba będzie szukać kasy na nowy zespół. Kosztuje to 350 zł. netto :(

W dniu 2026-09-29 o 01:00, Adam pisze:

Gdyby ktoś miał podobny przypadek:

Wystarczyło sypnąć niewielką ilość talku na całą szerokość taśmy transportowej - oczywiście od wewnątrz pętli. Jak wcześniej ledwo mogłem przekręcić zębatkę taśmy, tak teraz kręci się leciutko w dwóch palcach, wręcz samymi opuszkami mogę kręcić. Drukarka działa jak nowa. Kalibracji nie trzeba - wszystkie tonery się pokrywają.

Kojarzą mi się różne sprzęty, pokryte gumową/kauczukową warstwą. Po latach tez się kleją. Kolega-fachowiec tu pisze, że to efekt utleniania.

Talk ... jak zadziałało, to swietnie.

Ale jak będzie za dużo ... to się będzie ślizgał na wałkach zamiast pzesuwać :-)

J

Raczej nie utlenianie, prędzej zasiarczanie. Jakieś trzy lata temu ktoś coś o tym pisał. Znany przykład to okrywa rączki do regulacji kierownicy w Outlander - po pewnym czasie potrafi się wręcz rozpuszczać. U mnie "rozpuściły się" nóżki od routera Draytek. A że drayteki mają uptime liczony w latach, to zobaczyłem dopiero jak go nie mogłem zdjąć z półki. W Oki nie zdejmowałem taśmy transportowej, bo nie mam (przynajmniej w jej miejscu pobytu) malutkich kleszczy segera, więc nie sprawdziłem powierzchni wałka w aspekcie jego degradacji.

Dlatego trzeba dawać minimalną wymaganą ilość. Wydaje mi się też,że gdyby było zbyt wiele, to mogło to by wpłynąć na zwiększenie średnicy wałka, a tym samym prędkości przesuwu taśmy i w konsekwencji rozkalibrowania kolorów: nie trafiały by na siebie.

Ja tam nie wiem, ale kauczuk z siarką tworzy mało klejącą gumę.

Tak, to ten efekt.

Może mają na to jakis patent, bo liczyć na idealną srednicę wałka, to nie wiem, czy można.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required