Niektóre ³adowarki elektroniczne do samochodowych akumulatorów wymieniaj± na li¶cie swoich funkcji "odsiarczanie". Jest to podobno jakie¶ "pulsowanie z du¿± czêsto¶ci±", cytuj±c opis dla laików z opakowania... Czy kto¶ wie jak to dzia³a i o co chodzi?
Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Sep 18, 2004
13 Replies
Jeśli przepisałeś nazwę tej funkcji z pudełka to znaczy że producent nawet nie zna prawdziwej nazwy procesu. Literatura ( ale nie pudełkowa i googlowa ) nazywa to odsiarczanianiem. Proces znany od czasu kiedy zrobili pierwszy akumulator. Niestety to taki pic na wodę dla ubogich. Jedyną i sprawdzoną metoda na niezawodna prace akumulatora jest wymiana starego za dopłatą w sklepie na nowy. Tomek
Jeśli przepisałeś nazwę tej funkcji z pudełka to znaczy że producent nawet nie zna prawdziwej nazwy procesu. Literatura ( ale nie pudełkowa i googlowa ) nazywa to odsiarczanianiem. Proces znany od czasu kiedy zrobili pierwszy akumulator. Niestety to taki pic na wodę dla ubogich. Jedyną i sprawdzoną metoda na niezawodna prace akumulatora jest wymiana starego za dopłatą w sklepie na nowy. Tomek
Poszukaj ksiazek pana Sekowskiego "Ciekawe eksperymenty" czy jakos tak o ile dobrze pamietam w ktorejs czesci ten proces byl dobrze opisany ale o ile pamietam nic tam nie pulosowalo tylko byl to proces ladowania zasiarczonego akumulatora wypelnionego chyba woda destylowana czy jakos tak i to byl dosc dlugi proces a wode i elektrolit wymienialo sie chyba kilkukrotnie. Ksiazke ta czytalem wieeeele lat temu wiec moglem cos namieszac ale tam jest to dosc dobrze opisane.
Nic nie namiesza³e¶. Jest dok³adnie tak, jak opisa³e¶.
dziadek Ben
Ogulnie rzecz bior±c akumulator jest ³adowany pr±dem zmiennym, faza ³adowania nastêpnie faza roz³adowania ok. 10% pr±du ³adowania. Dziêki temu mo¿na usun±æ drobnoziarniste zasiarczenie akumulatora, natomiast na gruboziarniste zasiarczenie usuwa siê poprzez wymianê akumulatora.:-) Mo¿na siê bawiæ w odsiarczanie z p³ukaniem akumulatora wod± destylowan±, ale jest to proces d³ugotrwa³y i skuteczny jedynie przy zasiarczeniu drobnoziarnistym. Co przy dzisiejszej dostêpno¶ci i cenach akumulatorów jest procesem w±tpliwym ze strony ekonomicznej. Pozdrawiam Adam
Użytkownik dziadek Ben napisał:
tylko ze nie zawsze aku da sie w ten sposob ozywic :( tak ze nie nalezy sie zrazac niepowodzeniem
Pomijam ca³kowicie stronê "ekonomiczn±", bo nie chodzi mi o typowy akumulator samochodowy... Mam bowiem kupiony spory akumulator okrêtowy, "marine", potrafi daæ z siebie 825 amperów przy rozruchu (jest to model maxx-29 firmy EverStart). U¿ywam go z jednej strony do zasilania awaryjnego akwarium przez inwerter (jak pr±d wy³±cz±) a oprócz tego w ró¿nych eksperymentach elektronicznych jako ¼ród³a dosyæ pojemnego i stabilnego 12V bez przyd¼wiêku sieciowego :-) Poniewa¿ ten akumulator nie pracuje w normalnym uk³adzie samochodowym z pr±dnic± i ci±g³ym ³adowaniem jest du¿e ryzyko ¿e siê zasiarczani...
Ale znalaz³em tu co¶ innego, co powinno rozwi±zaæ moje problemy: taka ma³a kostka o nazwie "battery maintainer" - automat który podaje na bateriê co jaki¶ czas 1,5A utrzymuj±c j± w stanie pe³nego na³adowania pomiêdzy czasem u¿ycia... Powinno to wystarczyæ.
Je¶li mowa o odsiarczaniu , na szkolnej praktyce (dawne czasy) ze starych akumulatorów wyjmowa³em stare pakiety i zastêpowa³em je nowymi .
Czy takie pakiety mo¿na jeszcze gdzie¶ kupiæ ?
Dawno temu pojawil sie pomysl ladowania pradem pulsujacym, ale baterii [zwyklych Leclanchego - niby jednorazowych]. Ponoc to pulsowanie [wystarczylo 50Hz] mialo pozytywny efekt. Probowalem kiedys na akumulatorze olowiowym - skutek zerowy lub ujemny.
To o czym Pszemol pisze to widzialem - reklamuja sie chlopaki ze prad ma pare MHz i pokrywa sie z czestotliwoscia drgan wlasnych czasteczki siarczanu, od czego ona sie rozpada. IMHO - moze cos w tym jest, ale bardziej mi to wyglada na pseudonaukowy belkot w celu nabrania klienta. Juz kiedys czytalem przy okazji magnetyzerow. A ponoc w USA wszystko takie uczciwe, i producent bubla nie wypusci, bo go procesy zjedza :-)))
J.
Nie rozumiem... przecie¿ pr±d pulsacyjny wystêpuje praktycznie w KA¯DEJ najprostrzej ³adowarce - prostowniku... Masz tam tylko trafo i diody prostownicze, wiec pr±d bêdzie pulsacyjny 50/100Hz.
Nie wiemy czy to prawda czy fa³sz skoro nie robili¶my eksperymentów.
Czy¿by¶ ocenia³ ju¿ kogo¶ jako fa³szerza na podstawie "wygl±da na"? A niedawno krytykowa³e¶ mnie jak podobnie os±dzi³em sprzedawcê silnika od betoniarki który nie wiedzia³ nawet od jakiej betoniarki ani jakiej mocy w ogóle ten silnik ? :-))
Tam chodzilo o przemienny, niesymetryczny.
Dlatego imho. Co do magnetyzerow - zweryfikowalem czesc belkotu, nic sie nie potwierdzilo.
Zreszta sam zobacz:
formatting link
J.
Ok, teraz rozumiem.
No ale trudno nazywaæ oszustami tych od ³adowarek tylko dlatego ¿e tych od magnetyzerów tak nazywasz :-)
No wiec nie twierdze ze to nie dziala. Byc moze dziala. Ale mowiac szczerze wyglada mi to na oszustwo :-)
Kup, sprawdz ze nie dziala, procesuj sie :-)
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required