Widzę kolega też wczorajszy. "Branża" dziś to cała influera oraz ludzie wpływowi wokół np. Laycce Schmidtke czy Ryan Hughes. To nie "producenci" bo oni siedzą cicho z dwóch możliwych powodów: albo wiedzą, że się nie da i wzruszyli ramionami albo wiedząc że są jakieś możliwości czują, że komuś coś się udało i na razie obserwują. Nikt tu z nich wychylać się nie będzie, bo jak sobie to wyobrażasz? Że Toyota powie "Donut Lab odjechał peron, wszyscy wiemy że tego się zrobić nie da"?
W latach 80 u.w. mówiono, że niebieskich LED się nie da zrobić, np. ze względu na ograniczenia energetyczne w powłokach elektronowych. Fachowcy uznali, że niebieski LED jest niemożliwy i wszyscy producenci wycofali się z finansowania w tym temacie z wyjątkiem jednego upartego gościa w jakimś niższowym labie, który pamiętał motto kpt. Picarda "niemożliwe oznacza tylko, że nikt jeszcze tego nie zrobił” i który później za to, że jednak zrobił dostał nagrodę Nobla. Oczywiście nie bronię Donut Lab, z ostrożności procesowej uważam, że to ściema a przynajmniej coś analogiczne do plotki o rozdawaniu rowerów na Placu Czerwonym.