Kiedys padl mi modu³ DDR 256 PC2100. Wystawilem go na allego. Kupil to pewien koles, zapytalem go co on chce z tym zrobic. Odpowiedzial ze da sie go naprawic. Co prawda nie biedzie to juz pelne 256MB ale wiekszosc pamieci da sie odzyskac. Czy ktos wie na czym polega taka naprawa?
Naprawa pamieci RAM
Dec 05, 2005
21 Replies
Mon, 5 Dec 2005 19:31:09 +0100 jednostka biologiczna o nazwie "Borsuk" <borsuk180[antyspam]@poczta.onet.pl> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:
Bierze się czarną kurę, oczy jaszczurki, skrzydła nietoperza, musi być pełnia ... ;-)
Polega na wykryciu który scalak jest padnięty (jak jest porządnie sfajczony to zwykłym omomierzem, a jeżeli moduł da się uruchomić to programem do testowania pamięci) i jego wymianie (to już banalne). Jak się ma parę uszkodzonych modułów to można z nich poskładać trochę mniej, ale sprawnych :-) Same kostki do tak nowoczesnych modułów pamięci chyba raczej trudno kupić detalicznie. Gdyby trzeba było kupić wagon to co innego ...
BLE_Maciek napisał(a):
tak sobie tylko gdybam, ale nie byłoby prościej pogrzebać w EEPROMie i zmniejszyść ilość wierszy, kolumn, bitów itd., żeby uszkodzony fragment pamięci wypadł znalazł się z nieużywanym obszarze?
w.
eeprom nie zawiera informacji na temat pojemnosci - prosty test - wylutuj eeproma albo zamien 128 z 256;)
pozdrawiam Artur
Mon, 05 Dec 2005 20:21:18 +0100 jednostka biologiczna o nazwie Wojtek Kaniewski snipped-for-privacy@SPAM.SPAM.SPAM> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:
Tam jest chyba tylko ID producenta itp. duperele. Poza tym sfajczony scalak w module może trzymać linię/linie systemu na masie, albo co gorsza na VDD ...
ArturVF500 napisał(a):
zawiera informacje o ilości wierszy, kolumn, banków, więc jak by nie patrzeć, to _są_ informacje na temat pojemności. niestety nie wiem czy i jak te dane są wykorzystywane (tylko do odświeżania?), stąd gdybanie.
w.
Nie wyobrazam sobie fizycznej naprawy RAMu, ale elektronikiem nie jestem.
Sam uzywam zepsutego RAMu. Pod linuksem wyglada to tak: zepsuty obszar znajduje sie jakies 100MB od konca kostki, daje ta zepsuta tak, zeby byla w wyzszych adresach, odliczam 100MB od calkowitej ilosci pamieci i bootuje komputer z parametrem np. mem=606m. System widzi tylko 606 pierwszych MB.
Sprawa sie komplikuje, kiedy uszkodzone komorki sa "rozrzucone", ale na to tez sa sposoby, jest patch badram (o ile mnie pamiec nie myli) i czesto te obszary sa regularnie rozrzucone, ten patch moze to wlasnie wykorzystac. memtest86 moze wykryc takie przypadki i zapisac takie obszary za pomoca odpowiedniego wyrazenia, ktore podaje sie jako parametr dla badram.
To sa jedyne sposoby jakie znam, zeby uzywac zepsutego RAMu i pewnie o to chodzi.
Jeżeli przy pomocy oprogramowania testującego pamięć i znajomości organizacji modułu da się wyczaić, który układ padł, nie widzę problemu w wylutowaniu chipu i wlutowaniu identycznego, np. z innego uszkodzonego modułu. Do niedawna jeszcze większość modułów DIMM produkowano z pamięciami w obudowach TSSOP, które nietrudno przelutować. Kostki BGA też by się dało ale już nie tak łatwo.
W jakim niby eepromie? Od kiedy to tanie masowe pamieci CMOS maja jakis EEPROM?
Ta technologia kosztuje znacznie drozej od prostej technologii CMOS - i jak bezwzglednie nie trzeba to nikt w EEPROM czy flashROM sie nie pcha. Zdradze ci tajemnice (a tajemnic takich znam wiele...) - w najnowoczesniejszych nawet pamieciach polprzewodnikowych redundantne wiersze i kolumny podlacza sie przepalajac laserem stosowne zworki (czyli kazdy chip na waflu, jeszcze przed pocieciem, jest poddawany stosownej serii testow, nastepnie ustala sie optymalny dla niego uklad konfiguracji (poza remapowaniem obszarow uszkodzonych na redundantne obszary pamieci dostraja sie tym sposobem rowniez niektore parametry analogowe - wewnetrzne prady, napiecia, czasy opoznien...) i na koniec laserem stosowne zwory przepala. I jak potniesz na chipy, przylutujesz do azuru, przybondzisz,zalejesz
- to nie ma ludzkiej sily ktora by ci pozwolila zmienic konfiguracje takiego chipu za cene mniejsza niz wiadro nowych pamieci... Jak chcesz wydac pare k$ na naprawe jednej kosci to twoja wola - pamieci dynamicznych nikt tak nie naprawia, czasem naprawia sie pamieci flash jak dane w nich zapisane sa tego warte - i tylko w celu sciagniecia tych danych.
Ja sobie malo ze wyobrazam - ja wiem jak sie do tego zabrac i wiem kto ktory etap takiej naprawy najszybciej i najpewniej wykona.
Wiem tez ile by to kosztowalo - czyli wiem ze za naprawe jednej kosci mozna kupic wiaderko calkiem nowych...
Pare (?) lat temu, za czasów modulików SIM pamiętam jednego pana, który chodził po giełdzie i skupował zepsute kostki. Zgadnijcie kto to był ?
. . .
To pan Wilk. Tak ten sam co teraz ma:
formatting link
;-)
Kolejny przyklad rozwoju od pucybuta do milionera :)
Byc moze da sie jeszcze sztuczke ze spectrum - jesli padla polowa pamieci to uzywamy tylko sprawnej polowki.
A w ogole .. to ciekaw jestem czy producenci nie robia dzis nadmiarowej matrycy i czy nie moga zastapic paru linii z bledami zapasowymi.
Co prawda te uszkodzone przez uzytkownika to raczej totalnie nie dzialaja.
J.
Dariusz K. Ladziak napisał(a):
Chodzi zapewne o malutkiego EEPROM'a(serii 24Cxx) zamontowanego na komputerowych modułach pamięci. AFAIR jest to tzw. pamięć SPD w której są przechowywane informacje na temat parametrów modułu i część BIOS-ów może z parametrów faktycznie korzystać przy dobieraniu timingów ale nie jest to obligatoryjne chociażby dlatego, że część modułów po prostu tego EEPROMa nie ma.
Tue, 06 Dec 2005 03:39:05 GMT jednostka biologiczna o nazwie snipped-for-privacy@waw.pdi.net (Dariusz K. Ladziak) wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:
Spokojnie :-) Obejrzyj jakikolwiek nowszy moduł pamięci (np DIMM czy nowsiejszy) - ma EEPROMA 24Cxx, o czym już zresztą napisał Badworm.
No oczywiście że w kostki RAMu nie ... :-)
Nie chodzi o naprawę scalaków (ROTFL) tylko o naprawę modułów pamięci przez wymianę padniętych scalaków.
Tue, 06 Dec 2005 15:00:31 +0100 jednostka biologiczna o nazwie J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:
Według tego co (nerwowo dosyć) napisał obok kol. Ladziak, po zapakowaniu w obudowy już nie można ... :-)
PS. Ale fajny topic :-D
Technikum elektroniczne, lekcja technologii:
- Jakie układy scalone naprawiamy ? (Oczywiście miała paść odpowiedź że żadne, ale ...)
- Zepsute !
:-)
A, malenstwo osobno na module przyklejone. Tyle ze redundancji tym nie poprzelaczasz - mozna co najwyzej totalnie obciac polowe adresow calego modulu...
[...]No przez wymiane to prosze bardzo - wystarczy dobra lutownica, regulator oswietlenia (taki najprostszy na jednym triaku) i kuchenka elektryczna jednoplytowa - zeby mozna bylo wstepnie podgrzac plytke drukowana co zmniejsza naprezenia termiczne w czasie lutowania - znaczaco obniza to ryzyko popekania sciezek w wielowarstwowej plytce.
Jarku - robia ale jak pisalem redundantne obszary wlacza sie na etapie produkcji przepalajac laserem stosowne zwory. Mozna na lancuch testowy wprowadzic odmienne ustawienia - problem jeno w tym ze pady potrzebne do testowania ukladu zwylke nie sa bondzone do nozek - po testach iglowych (jak sie rozbiera kosc to slicznie widac ktore pady byly bondzone, ktore sa dziewicze a ktore byly traktowane sonda iglowa...). W gotowej zalanej kosci na ogol sie nie da.
Od ladnych paru lat. Na module DIMM czy jak do sie teraz nazywa masz pamieci DRAM i kosteczke eeprom z konfiguracja.
Ale prockow z flash/eeprom coraz wiecej.
POmijac fakt ze np mozna polowe wylaczyc ..
J.
Nie takie rzeczy my ze szwagrem po pijaku naprawiali :-)
P.S. A zdarzalo sie i nozke urwana przylutowac i resztke dziala wykorzystac ..
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required