można

Jun 15, 2010 15 Replies

No właśnie :-)



Dyskusji było juz co niemiara na temat łaczenia równoległego aku-kwasów (i zawsze kończyło się, że generalnie teoria tego zabrania - prądy wyrównawcze, a w praktyce się praktykuje jeśli akumulatory są "od zawsze razem", wspólnie ładowane/rozładowywane).



Rozbierajac parę baterii aku do laptopów widzę, ze w przypadku LiOn to standardowe podejscie: nie znalazłem bateriii gdizie by połaczeń równoległych nie było. Czy to taki przypadek jak aku kwasowe, czy też litowo-jonowce maja jakąś właściwość, która dopuszcza takie łaczenie?



Pzodrawiam, Marcin


To raczej jest taki wyjatek w NiCd i moze w NiMH ze pod koniec ladowania napiecie na nich .. spada.

A skoro spada, to i prad zaczyna plynac wiekszy przez bardziej naladowane ogniwo.

J.

Ale to dotyczy chyba prądów ładowania co najmniej C/4?

Użytkownik " snipped-for-privacy@gmail.com" <laser@127.0.0.1> napisał w wiadomości news:4c17d803$0$2582$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Nie widzę sprzeczności - one są właśnie "zawsze razem".

BTW, na pojedynczy akumulator też można patrzeć jak na wiele malutkich akumulatorków połączonych równolegle :)

e.

Dnia 15.06.2010 entroper <entroper-pocztaonetpeel> napisał/a:

Nie. Każde ogniwo schodzi z taśmy oddzielnie. Nikt potem nie patrzy na ich nr seryjne przy ich łaćzeniu w baterie.

Absolutnie nie! Jeden duży ma tą samą chemie. Każdy mały - inną.

Użytkownik snipped-for-privacy@laser.lon napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@laser.lon...

ale schodzi z tej taśmy w podobnym stanie i raczej bez żadnej historii.

w odpowiednio krótkim odcinku czasu nawet duży ma wewnątrz "inną chemię". Różnica jest taka, że w dłuższym czasie stan chemii w dużym potencjalnie może się wyrównać (BTW, jest górna granica rozmiaru wynikająca z tego zjawiska?).

e.

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

Wydaje mi sie ze i przy mniejszych obserwowalem.

A teraz mam na tapecie dwie ciekawostki:

-akumulatorek 9V [8.4V], cykli przezyl malo, ale lat ma juz z 10. Rezystancja wewnetrzna mu skoczyla, pojemnosc spadla, ale ciekawe - swiezo naladowany i obciazony zarowka wykazuje ~3.5V i napiecie .. rosnie z czasem. dochodzi do ~4V po paru minutach i zaczyna spadac ..

-paluszek - cos mu nagle zniklo ze 2/3 pojemnosci i grzeje sie w ladowarce jak diabel.

Wiem - nie doktoryzowac sie, wy^H^Hoddac do utylizacji, kupic nowe. Ale moja ciekawa dusza chcialaby wiedziec co im sie naprawde stalo :-)

J.

Órzytkownik "J.F." napisał :

a czego siem spodzewałeś po produktach "made in china" ?:O) to badziewie jusz tak ma:O)

O, narzekac nie moge - pierwszy jak widac 10 lat w mierniku przezyl, drugie tez swoje przeszly, interesuje mnie mechanizm zjawiska. Wyschly czy co ?

J.

Czemu zmasakrowałeś poprawnie zadeklarowane polskie robaczki?

Órzytkownik "J.F." napisał:

ja nażekam, bo też obserwuję co się dzieje z nowymi akumulatorkami, kture po parunastu cyklach wykazują fszystkie defekty o kturych pisałeś, czyli szybki spadek pojemności, napięcia i wzrost oporu wewnętrznego, stare akumulatorki tego nie miały i całymi latami pracowały bez zażutu:O)

mechanizmem jest wyzysk i partactfo, czyli to co robią obecnie międzynarodowe korporacje produkujące akumulatorki, czyli przeniosły produkcję do takich niewolniczych krajuf jak chiny i podobne, i mamy "chińszczyzną" w tej materiii:O( wiesz, to tak jakbyś się dziwił dlaczego te obecne chińskie plastikowe obuwie i koszulki są takei badziewiaste i tandetne w porównaniu do dawnego obuwia skużanego i koszulek lnianych:O)

Chyba sie jednak nie rozumiemy - ten akumulatorek jest stary. I przepracowal 10 [dziesiec] lat. Tyle ze duzo cykli nie musial robic, bo miernik malo bierze.

I co prawda jest made in China, ale to jednak GP.

Ale i tak jestem ciekaw co sie stalo.

J.

Dnia 16.06.2010 entroper <entroper-pocztaonetpeel> napisał/a:

Jasne... I ktoś pewnie jeszcze sprawdza czy mają taką samą różnicę potencjałów przed połączeniem w baterie. Nawet chińskie ogniwa mają opór wewnętrzny rzędu 25 mOhm wiec łątwo sobie policzyć jakie popłyną prądy.

Zgadza się - ładunki się wyrównają ale jak wpływa na działanie ogniwa (krótkotrwały) taki prąd?

Bzdury opowiadasz. To tak jakby chciał wyrównać chemie w stojąych obok siebie słoików przez wyjmowanie z nich ogórków.

Pomyśl odrobinkę, to nie boli. Jak schodzą z taśmy jeden po drugim i nie wybuchają od razu, to znaczy, że mają idealnie ten sam potencjał i stan naładowania. Przecież elektrody nawijane są z metra i cięte po nawinięciu odpowiedniej ilości. Jeśli dopuszczamy różnicę naładowania od celi do celi, to równie dobrze musimy założyć, że w obrębie jednej celi naładowanie byłoby silnie nierównomierne i prądy wyrównawcze płynęłyby w obrębie jednego ogniwa. Materiał czynny naniesiony jest "z wiadra" i to bardzo równomiernie. Żeby dwie cele z jednej szarży miały różny stan naładowania, to maszyna musiałaby być mocno do rzyci.

Nie kumasz nic a nic. Twierdzisz, że w jednej beczce ogórków chemia jest od końca do końca idealnie taka sama, względnie, że słoiki napełnione z jednej beczki mają niebezpiecznie różną chemię.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required