Moduł GPS zamókł...

Sep 05, 2009 33 Replies

Czystego profesjonalnego pyłu. :>

zyga

aha.... Izo-pro-pyłu czyli izolowany profesjonalny pył No to może wypadałoby potem jednak płytkę odkurzyć ;))))) MSPANC :)

A tak na poważnie - używajmy poprawnych nazw - alkohol izopropylowy,

2-propanol, niech już nawet będzie izopropanol, choć ta ostatnia tak do końca poprawna nie jest. Potem mamy językowe wynalazki typu wzmak, zasiłka czy oscylek.

"Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl schrieb im Newsbeitrag news:h7tijn$8ha$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Jak wymyślisz GPS działający w budynkach, to Nobel gwarantowany.

"Przecież wszyscy wiedzą o co chodzi!" (C) by Elektroda lame users.

Net, interek etc.

zyga

Hmm... Zdziwiłbyś się, ale już widziałem takie motywy. Znajomy miał kiedyś taki moduł przeznaczony do laptopa (na kablu USB). Wystarczyło podejść do okna i łapał (słabego bo słabego, ale łapał) fixa. :)

W dniu 2009-09-06 12:20, Schweinchen pisze:

Mój Lark zawsze łapie sygnał w domu (2 piętro, nade mną jeszcze strych).

Zygmunt M. Zarzecki pisze:

Dokładnie. Pamiętam sytuację z Mazur sprzed kilku lat, jak to koledze, który nachylał się nad wodą płukając talerze, wypadła z kieszonki w koszulce komórka. Wpadła do wody i takim fajnym ruchem "spadającego liścia" opadała na dno i jednocześnie zapalone podświetlenie gasło powoli. Wyjęta z wody, rozebrana domowym sposobem i suszona nad kuchenką gazową po kilku godzinach opaliła :-) Życzę i Tobie udanego uruchomienia GPS-a. Pozdrawiam, Grzegorz

Tylko ze my o najlepszym sposobie, a tu faktycznie:

-wyjac baterie jak najszybciej,

-rozebrac

-wyplukac .. i to chyba najlepiej w wodzie destylowanej,

-ewentualnie wyplukac w alkoholu czy podobnym plynie,

-suszyc.

Nie chcemy dopuscic do elektrolizy na sciezkach, nie chcemy zostawic zadnych podejrzanych osadow, nie chcemy uruchamiac z jakimis resztkami plynow.

Osobiscie ze trzy telefony uratowalem, jeden byl tydzien konserwowany w 95% spirytusie :-)

J.

GK pisze:

No cóż - wygląda na to, że się udało. Przez kilka dni leżał w przewiewnym miejscu schnąc (pewnie wyschnął o wiele szybciej ale wolałem dać mu na to trochę więcej czasu) a potem jeszcze przetarłem delikatnie wacikiem do dezynfekcji i ponownie osuszyłem. Naładował się, złapał fixa i jak do tej pory działa. Miejmy nadzieję, że tak już zostanie. ;)

W sytuacji awaryjnej mozna tez wyjac baterie, a reszte trzymac w tej samej wodzie, w ktorej telefon byl utopiony (do czasu dotarcia do domu).

No i powiedz - marnotrawstwo to czy luksus?

Jerry1111 napisał:

A może taka nalewka na telefonach ma jakieś specjalne lecznicze właściwości?

Telefony male sa, to marnotrawstwo nieduze.

A sie okazuje ze w pewnych miejscach latwiej o 0.125 spirytusu niz wode destylowana :-)

No coz, nauczka na przyszlosc - przed wyjazdem na wakacje poczytac jak sie rozmontowuje telefon :-)

J.

Albo zabrac flaszke wiecej. Zreszta _zawsze_ trzeba zabrac flasze wiecej (ile razy jednej zabraklo...).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required