Mam taki miernik cęgowy -
Ale pomiar natężenia prądu nijak mi nie wchodzi ani taki sam jak na innym mierniku za pomocą przewodów (szczególnie że na przewodach jestem ograniczony do 10A i to na kilka sekund), ani wiarygodny jak dla mnie.
1) Samo ustawienie na pomiar natężenia (dwa zakresy do 40A i do 400A, oba mają automatyczną skalę i rozróżnienie AC/DC) pokazuje od razu jakąś (nie małą) wartość. Czasami w okolicy 0,2A czasami 0,5-0,6A. Jest funkcja delty pod przyciskiem więc myślałem na początku - nie ma problemu, przed pomiarem zeruje i mierzę. Ale kiedy zeruje? Bo dostaje znacząco różne wartości kiedy "oczko" miernika jest daleko od przewodu, obok lub też np. otwarte z przewodem w środku.
2) Czy dla pomiaru ma znaczenie czy przewód wejdzie od dołu czy góry "ucha" miernika? - bo ja już nie wiem, ale dwie różne wartości pokazuje w zależności od tego.
Przy większych prądach, jak złapię przewód w oczko, to pokaże jakieś sensowne wartości po zamknięciu oczka np. kilkanaście amperów. Ale gdy chce zmierzyć prądy rzędu 0,1-0,2A to rozstrzał jest tak duży że te duże wartości też są dla mnie niewiarygodne, bo nie mam nawet punktu odniesienia przy mniejszych (które mogę porównać innym miernikiem za pomocą przewodów).
Miernik do dupy czy to ja coś źle robię?