miał ktoś podobny?

Apr 11, 2012 8 Replies

Witam



Mam przed sobą partię urządzeń, która nie działa :) Winowajca: MAX3488ECSA. Tak mi się przynajmniej wydaje... . Diodomierz wskazuje ok.



0,68V między pinem 1 (Vcc) i 8 (Noninverting Input), oczywiście anodą do VCC. Efekt - podłączenie do RS-422 robi mi zwarcie :/. Tutaj link do datasheeta:
formatting link
jest tam opisanych kilka układów, chodzi o 3488)

Według mnie żadnej takiej "diody" tam być nie powinno... . W prototypie siedział 3488ESA, mam jeszcze jedną sztukę, i on takich problemów nie miał. Nie wiem w tej chwili, co siedziało w poprzedniej serii :/.



Pytanie, czy to normalne w tym układzie? Czy może firma montująca zakupiła jakąś "udaną" serię? A może ktoś uruchamiający coś źle podłączył i konsekwentnie ubijał wszystkie sztuki po kolei? :).



Wiem, wróżka ma wolne, ale liczę, że może ktoś potwierdzi albo rozwieje moje przypuszczenia, że takiej zachowanie tego układu nie jest prawidłowe :).


Użytkownik "Konop" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości news:jm4n1a$brd$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Też uważam, że takie zachowanie jest nienormalne (nawet w drugą stronę diody nie powinno być ze względu na -7...+12V). A czy udana seria, czy ktoś ubijał to nie zgadnę. Tyle się ostatnio słyszy o podróbkach przed którymi się podobno nawet produkcja wojskowa nie potrafi w 100% obronić. Gdzieś czytałem, że nawet same plastiki z nóżkami się trafiają, a u Ciebie przynajmniej coś w środku jest.

Jak wybierałem 485 3v3 to mi wyszła seria 3070 głównie z powodu 256 i True Fail-Save. Ze scalakami mającymi Fail-Save (bez True) mieliśmy kiedyś problem - pechowa para scalaków potrafiła potrzebować kilka sekund aby przesłać każdą kolejną ramkę. A że pech występował sporadycznie (i zależał od temperatury itp) to zdiagnozowanie niełatwe. P.G.

W dniu 2012-04-12 09:50, Piotr Gałka pisze: [...]

Mnie trafiły się PCF8584 z wszystkimi nóżkami zwartymi. Jeden potraktowałem młotkiem, w środku była po prostu metalowa wytłoczka. Kupiłem w Poltroniku, skontaktowałem się z nimi. Pan coś grzebał, po chwili przyznał, że wszystkie kostki, które mają, są takie jak te moje. Ale ich nie wymienili, kasy też nie oddali...

Pozdrawiam, Paweł

Jakim cudem mogli nie oddać kasy?

W dniu 2012-04-12 11:22, RoMan Mandziejewicz pisze:

Wygrzebałem stare papierki, wyblakły tak, że trudno odczytać. Okazuje się, że kupiłem cztery kostki, oddali kasę za dwie, w przypadku dwóch pozostałych stwierdzili, że są lutowane, a reklamacje uwzględniają tylko w przypadku nielutowanych. Zabawne, nieprawdaż?

Pozdrawiam, Paweł

Zmienileś dostawcę po tak zabawnym dowcipie?

Am 12.04.2012 13:30, schrieb Paweł Pawłowicz:

Nie. To podchodzi pod oszustwo. Ja bym nie darował i podał do sądu. Akurat można w twoim przypadku łatwo stwierdzić, że układy nie od złego wlutowania poszły się kochać.

Waldek

W dniu 2012-04-12 13:39, RoMan Mandziejewicz pisze:

Oczywiście.

Pozdrawiam, Paweł

W dniu 2012-04-12 15:09, Waldemar Krzok pisze: [...]

A ja po prostu przestałem u nich kupować. Niepojętym zbiegiem okoliczności po zmianie dostawcy takie same tranzystory w ejszbridżach przestały padać jak muchy. Ale to z pewnością czysty przypadek.

Paweł

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required