Marketowe a firmowe

Mar 06, 2016 62 Replies

U¿ytkownik "Pszemol"

Chyba nie odczyta³e¶ precyzyjnie o co pyta³em w swojej wypowiedzi. Gwarancja nie ma absolutnie nic wspólnego z trwa³o¶ci± urz±dzenia.

Użytkownik "JaNus"

Z dużym zainteresowaniem przeczytałem Waszą wymianę poglądów, i wtrącę swój. Wymiana uszkodzonego sprzętu po upłynięciu dużej części czas-okresu gwarancji, i jej przedłużenie ("wyzerowanie") na kolejny - jest faktycznie jakby niekorzystne dla producenta. Ale w ten sposób pracuje on na swą markę, i pewnie ktoś to kalkuluje....

Użytkownik "re" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:nbra2o$2t1$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

Wydaje mi sie, ze ogolne postanowienia KC moga byc zmienione konkretna umowa. I zapisy z KC maja zastosowanie do spraw w umowie niesprecyzowanej.

Czesc z przepisow jest obowiazkowa gdy dotyczy sprzedazy konsumenckiej i tu faktycznie nie ma swobody.

Ale jest tez np taki zapis ogolny "Art. 385-1. § 1. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

§ 3. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. "

Jak to sie ma do zapisu w karcie, ze "obowiazuje przez 2 lata nawet w przypadku wymiany sprzetu", to juz nie mnie sadzic.

J.

Użytkownik "J.F."

Wydaje mi sie, ze ogolne postanowienia KC moga byc zmienione konkretna umowa. I zapisy z KC maja zastosowanie do spraw w umowie niesprecyzowanej.

formatting link
" Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie przepisy o gwarancji mają charakter względnie obowiązujących. Część z nich jest bezwzględnie obowiązująca i ich treści nie można modyfikować. Przykładem może być art. 581 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, jeżeli w wykonaniu swoich obowiązków gwarant dostarczył uprawnionemu z gwarancji zamiast rzeczy wadliwej rzecz wolną od wad albo dokonał istotnych napraw rzeczy objętej gwarancją, termin gwarancji biegnie na nowo od chwili dostarczenia rzeczy wolnej od wad lub zwrócenia rzeczy naprawionej. Jeżeli gwarant wymienił część rzeczy, przepis powyższy stosuje się odpowiednio do części wymienionej. W innych wypadkach termin gwarancji ulega przedłużeniu o czas, w ciągu którego wskutek wady rzeczy objętej gwarancją uprawniony z gwarancji nie mógł z niej korzystać. Stanowisko Sądu Najwyższego i doktryny co do bezwzględnie obowiązującej mocy art. 581 k.c. jest ustalone. "

Czesc z przepisow jest obowiazkowa gdy dotyczy sprzedazy konsumenckiej i tu faktycznie nie ma swobody.

W dniu 2016-03-10 o 10:32, J.F. pisze:

No ale w tym podwątku jest chyba "na tapecie" kwestia jej zaskakującego ekstra-przedłużenia przy wymianie sprzętu na nowy. Przedłużenia o 100 procent _pełnej_, nie-zużytej gwarancji. Choć reklamację klient składałby ostatniego dnia ważności tej "wyjściowej"

Jeszcze raz: ale z przepisów wcale _nie_ wynika, aby miał _obowiązek_ przedłużyć ją o następne 100% !

Oooo, to jest arcyważny temat-rzeka. Wszechmocne państwo we wszystkim miesza się do umów prywatnych! I np. nadaje ludziom jakieś prawa (a raczej: Lewa!) które są (jak to sami często określają ich promotorzy) niezbywalne. A skoro tak, to znaczy, że one nie mają wartości _handlowej_! I jeśli np. masz człowieku "prawo" do 25 dni płatnego urlopu, to prawo "chroni" Cię czytelniku przed tym, abyś tego "prawa" - nie mógł zbyć. Czyli sprzedać za jakąś gotówkę. A jeśli tak, to jest to po prostu "Lewo"! A nie żadne prawo.

Użytkownik "re"

... Nie dokończyłem ... z tego samego artykułu

" Niemniej jednak ta sytuacja już niedługo ulegnie zmianie. 25 grudnia 2014 r. w życie wejdzie ustawa o prawach konsumenta, która uchyli ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, jak również zmieni niektóre przepisy kodeksu cywilnego regulujące gwarancję. ?W związku z tym zmodyfikowane przepisy o gwarancji z kodeksu cywilnego będą miały zastosowanie do obrotu z konsumentami, w tym także wspomniany art. 581 k.c. W konsekwencji dla przedsiębiorców-gwarantów pojawi się nowy obszar ryzyka związany z obrotem konsumenckim. "

Użytkownik "BaSk"

No ale w tym podwątku jest chyba "na tapecie" kwestia jej zaskakującego ekstra-przedłużenia przy wymianie sprzętu na nowy. Przedłużenia o 100 procent _pełnej_, nie-zużytej gwarancji. Choć reklamację klient składałby ostatniego dnia ważności tej "wyjściowej"

I wci±¿ nie ma on zwi±zku z trwa³o¶ci±. Porównaj gwarancjê oferowan± przez Hondê z t± Hyundaia z trwa³o¶ci± Hondy i trwa³o¶ci± Hyundaia. Gwarancja to odrêbny produkt sprzedawany razem z produktem g³ównym.

Dodatkowo.

Nie jest.

W taki przedszkolny sposób mo¿emy d³ugo siê bawiæ... Ale jak zaprzeczasz tezom to mo¿e uzasadnij czemu siê nie zgadzasz.

Piszesz "to co innego" - Czym siê ró¿ni?

Jak najbardziej siê spotyka. Ty nie spotka³e¶?

Skoro twierdzisz ¿e s± swobodnie kszta³towane to czemu nie zgadzasz siê ¿e nie mo¿e istnieæ produkt bez gwarancji?

Sugerujesz ¿e daj±c laptopa na wymianê bez gwarancji stracililiby klienta? Czemu tak s±dzisz?

Tak, nie mówiê o nowym sprzêcie, mówiê o gwarancji.

Ale mówimy o obs³udze gwarancyjnej JU¯ KUPIONEGO produktu.

Zlali? Nie mówiê aby zlali... Alternatyw± jest oferowanie produktu bez NOWEJ gwarancji. Przy wymianie w 22 miesi±cu 24-miesiêcznej gwarancji mia³by¶ wci±¿ 2 miesi±ce gwarancji ale nie wiêcej. O to mi chodzi.

Piszesz bardzo dużo, i niestety 75% tego co napisałeś jest nie na temat.

Użytkownik "re" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:nbror5$oeb$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl... Użytkownik "J.F."

Chodzi mi o zasady ogolne - czesc artykułów KC ma klauzule ze musza byc stosowane, wiekszosc jest IMO dobrowolna. Tzn nie nie dobrowolna - domyslna, ale moga byc umowione calkiem inne warunki w indywidualnej umowie.

W umowie wzorcowej chyba tez, w karcie gwarancyjnej ... chyba tez, ale tu juz trzeba dac szanse zapoznania sie z warunkami przed zakupem towaru.

A to przestalem rozumiec. Istotnie - byla ustawa o warunkach sprzedaży konsumenckiej

formatting link
jawnie zapisano, ze art 556-581 KC sprzedazy konsumenckiej sie nie tyczy.

Ustawa zostala uchylona, teraz (od 2014) obowiazuje "o prawach konsumenta"

formatting link
Przy okazji zmieniono troche KC i przeniesiono tam zapisy, ale art 581 pozostawiono. I teraz IMO obowiazuje on przy wszystkich sprzedazach.

Najgorsze, ze zamiast przeczytac w stosownej ustawie, to jest np ksiazka "KC z komentarzem" i potem "jak wszyscy powszechnie wiedza, to sie interpretuje tak ...."

Przy czym ogolnie - wraz z unijnymi dyrektywami zmierza to raczej w te strone, aby zwykly czlowiek, czyli konsument, byl przez 2 lata zabezpieczony.

J.

W dniu 2016-03-10 o 14:04, Pszemol pisze:

Klient zapłacił za produkt który miał wytrzymać 24 miesiące użytkowania, co obiecał mu producent. Dostarczył bubel który rozpadł się po 22 miesiącach. Zabiera więc swój bubel i daje to za co zapłacił klient, więc produkt który ma wytrzymać 24 miesiące użytkowania. Jak widać nie robi łaski, bo to nie była umowa dzierżawy na 24 miesiące (i wtedy daje się produkt zastępczy na 2 miesiące brakujące do końca umowy), tylko ma dostarczyć produkt który ma wytrzymać co najmniej 2 lata. Do tego się zobowiązał i za to wziął pieniądze.

U¿ytkownik "Pszemol"

I wci±¿ nie ma on zwi±zku z trwa³o¶ci±.

U¿ytkownik "re"

Piszesz "to co innego" - Czym siê ró¿ni?

Polskie prawo nie wymusza na producencie istnienia gwarancji w ogóle. Jej danie jest dobrą wolą producenta i to on określa zasady gwarancji, w tym zasady jej przedłużania i ma on w tym zakresie pełną dowolność.

Polskie prawo wymusza natomiast na *sprzedawcy* istnienie mechanizmu "rękojmi", co jest obecnie zwane wadą produktu (a do nieda3wna nazywało się niezgodnością towaru z umową). Wg tego prawa produkt ma wytrzymać

2 lata, a jeśli padnie przed upływem roku od zakupu, to domniemywa się, że wada istniała już w momencie zakupu produktu. Na ustosunkowanie się do reklamacji w tym trybie spzredawca ma 14 dni -- jeśli się z dowolnego powodu nie wywiąże, oznacza to, że reklamacja została uznana. Okres ochronny przedłuża się o czas jego naprawy/wymiany. Koszty przesyłki od/do klienta ponosi sprzedawca.

Z tego powodu w Polsce klient sam decyduje, z jakiego tytułu składa reklamację, tj. w zamierzeniu powinien wybrać korzystniejszy dla siebie wariant i reklamację kieruje do stosownego do trybu podmiotu: producenta bądź sprzedawcy.

Mnie się z tytułu gwarancji zdarzyło reklamować towar dokładnie raz w życiu -- pani powiedziała, że z gwarancji może mi wymienić pendrive od ręki, a z rękojmi potrwa to dłużej.

Pozdrawiam, Piotr

U¿ytkownik "Piotr Wyderski"

Polskie prawo nie wymusza na producencie istnienia gwarancji w ogóle. Jej danie jest dobr± wol± producenta i to on okre¶la zasady gwarancji, w tym zasady jej przed³u¿ania i ma on w tym zakresie pe³n± dowolno¶æ. ...

Bardzo ³atwo. Nietrwa³y produkt moze mieæ d³u¿sz± gwarancjê oferowan± przez producenta jako "bonus" kompensuj±cy znan± na rynku mniejsz± twa³o¶æ produktu. Bez d³u¿szej gwarancji (czy lepszej gwarancji) ten produkt nie by³by konkurencyjny na rynku bo klient ba³by siê za bardzo awarii aby zaryzykowaæ zakup.

My¶la³em ¿e wyra¼nie ilustruje ten problem przyk³ad samochodowy podany wcze¶niej: Honda ma na rynku USA dobr± reputacjê niezawodnego auta. Hyundai ma na rynku reputacjê rozlatuj±cego siê i ciekn±cego szajsu. Honda z gwarancj± 3-letni± i 36 tysiecy mil sprzedaje siê jak ciep³e bu³eczki. Aby Hyundai móg³ co¶ sprzedaæ daje 10-letni± gwarancjê i 100 tysiêcy mil i staje siê nieco bardziej konkurencyjnym wi±zanym produktem bez podnoszenia trwa³o¶ci samego samochodu.

To czy co¶ jest wyszczególnione na fakturze czy nie jest nie ma w tej dyskusji ¿adnego znaczenia. Rodzaj gwarancji, czas jej trwania, dodatkowe warunki (np. limit przebiegu w przypadku samochodów) jest p³ynnie regulowana przez producenta i manipuluje on gwarancj± konkurencyjno¶æ swojego produktu na rynku. Zauwa¿, ¿e prawo reguluje tylko minimalne warunki gwarancji (np. minimum 2 lata) co nie przeszkadza producentowi oferowaæ np. 3 letni± jak w przypadku niektórych dysków twardych lub wieczyst± gwarancjê jak w przypadku niektórych modu³ów pamiêci RAM.

Fajnie to sobie interpretujesz ale to nie tak ma pracowaæ... :-) Kupujesz produkt z 24 miesiêczn± gwarancj± i go u¿ywasz. Nikt nie napisa³ Ci, ¿e laptop bêdzie po 23 miesi±cach nowy. To, ¿e producent akurat w przypadku laptopa da³ Ci nowy potraktuj jako bonus wynikaj±cy prawdopodobnie z ma³o rozwiniêtego zaplecza na rynku polskim - na wiêkszych rynkach dosta³by¶ pewnie laptop naprawiony lub "refurbished".

Piotrze, argument o dzier¿awie zastanawia mnie czy nie mylisz czasu gwarancji z czasem pracy urz±dzenia... Czy Tobie siê mo¿e wydaje (b³êdnie) ¿e nowy laptop zaoferowany w 22 miesi±cu 24 miesiêcznej gwarancji na wymianê zepsutego przestanie za dwa miesi±ce dzia³aæ? :-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required