malejąca jasność LED

Jan 23, 2018 37 Replies

W dniu niedziela, 28 stycznia 2018 23:59:26 UTC+1 użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Od chyba dwóch lat systematycznie wymieniam wszystkie żarówki/świetlówki na ledy Kupuje prawie wszystko od tego gościa

formatting link
ł też wersje 8W. Jak do tej pory na ponad trzydzieści różnych kupionych u niego ledów wszystkie działają Sprzedaje większość pod jedna marką,wieczorem zerknę na pudełko to napisze dokładniej Jasność i barwa światła bez zarzutów.

Użytkownik "EdiM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:p4eot7$iuc$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... W dniu 25.01.2018 o 22:02, J.F. pisze:

Jak rozumiec, ze czas L90 i L70 jest taki sam ? po 30kh zachowuja 90% strumienia, a dluzej nie testowali ? A co to jest np L90(16k) oraz TM-21 ?

30kh dla ulicznej latarni to jakies 7 lat swiecenia ... niezbyt duzo, ale z wyniku nawet 70% miasto byloby chyba zadowolone, pod warunkiem ze dalej bedzie swiecic. Sodowe maja krotsza trwalosc, tyle ze "zarowka" tania. Ale wymiana droga, a jesli dobrze widze to problemem jest tez ubrudzenie klosza i moze degradacja odblysnika. 90% to by autor chyba nie zauwazyl.

Mozliwe ze ledy jakies chinskie, bo z tych "zarowek LED" to gorace sa IMO wszystkie - markowe czy nie. Chyba, ze jego w kloszu ozdobnym i cieplejsze niz norma przewiduje.

J.

Jakie fioletowe? To nie te czasy. Teraz LEDy dają zharmonizowane, ciepłe światło. Temperatura barwowa dla Philipsa to 2700K - nieodróżnialne na pierwszy rzut oka od zwykłych halogenów. Biedronkowe 5W mają 3000K i tu widać minimalną różnicę.

To nie kupuj neutralnych (4000K) czy zimnych (5000+K) ale ciepłe (2400-3000K) - o ile odpowiada Ci światło zbliżone do halogenów.

Ja nie mam pojęcia, o czym mówisz :(

W dniu 2018-01-29 o 02:52, HF5BS pisze:

Ja już mam w większości ledy. Świetlówki jak gdzieś pozostawały to dlatego, że szkoda wyrzucić. Kupując zwracam szczególna uwagę na to, by miały temperaturę barwową poniżej 3tys. Żadnego koloru rodem z kostnicy nie mam.

Użytkownik "Jawi" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5a6f7773$0$677$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2018-01-29 o 02:52, HF5BS pisze:

Ja mam - zachcialo mi sie swiatla bialego a nie zoltego, niestety - swietlowki 4000K gdzies znikly, kupilem 6500K. I nie wiem z czego to wynika, ale zamiast pieknego dziennego swiatla mam jakis trupi blekit.

Z LED o tyle gorzej, ze parametry czesto nieokreslone, wiec nie wiadomo ile tych Kelwinow, o ile w ogole pasuje do temperatury.

J.

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid> napisał w wiadomości news:5658854010$ snipped-for-privacy@squadack.com...

Jednak bym się sprzeczał - może rzeczywiście nie wszędzie, ale u mnie na osiedlu, na jednej z sąsiednich ulic, aż rzyga fioletem, choć nie widać wprost, jednak ci, co są wrażliwi na oświetlenie LED/świetlówkowe, czuli by się źle. Ja widzę - moje oko ma niewielką aberrację barwną dla skrajnych barw widma, to fiolet z oświetlenia diodowego wychodzi momentalnie.

Nie mówię, że nie, Wyczuwam jednak często, że coś w widmie jest nie tak. Tak, jak wzrok mam, powiedzmy, średni, tak barwy widzę doskonale.

Aż tak wybredny nie jestem. Poza tym jednak różne widma są mi potrzebne do różnych rzeczy. Bardziej może nawet z przyzwyczajenia, niż z wrażliwości.

No, chodzi mi o ten fragment widma, szczególnie dobrze widoczny w LEDach. Który powoduje w moim oku barwne obwódki, tylko dla fioletu, stąd tak to wyczuwam. Reszta widma tak nie działa; mam to od dziecka. Trochę niekiedy utrudnia, ale tragedii nie ma. A pytanie moje dotyczyło tego, czy został ten fragment przy modernizacji oświetlenia uwzględniony, liczyłem na jakieś małe wskazanie, na co zwracać uwagę, gdy będę u siebie modernizować światło, bo nie stać mnie na miliony prób, nawet nie finansowo, tylko "zdrowotnie". Takie fioletowe z widma, to przeszkadzalo by nieco spać, bo do działania może by było i dobre, mniej by chyba przeszkadzało przy zimnym świetle. Na razie nie mam siły na rozkminę, gdyż dzień-w-dzień, średnio po 12 godzin z kawałkiem (so, nd, mniej), bez dni wolnych, pracuję. Jestem bardzo, bardzo zmęczony.

Użytkownik "Jawi" snipped-for-privacy@poczta.fm napisał w wiadomości news:5a6f7773$0$677$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ale mnie nie chodzi o barwę światła, tylko fragment z widma, przy zwykłych żarowkach nikczemny, przy halogenach już niekiedy widoczny. Do zwyklych działań może być, gorzej spać przy tym. Najbardziej jednak chyba by mi przeszkadzało światło sodówek, wściekle pomarańczowe, czy wręcz pomarańczowo-czerwone, tych bardziej nie lubię, czy bardziej już żółte, które nie drażnią już tak, bardziej wolałem (i wolę), mimo ich wybitnie trupiego światła, tracycyjne rtęciówki, z silną dominacją zieleni. Mimo, że nawet, przy takiej samej jasności, bardziej rażą (i jak powrócą do takiego oświetlenia ulicy koło mojego domu, to się pochlastam ze szczęścia chyba, niechby to były nawet te "fioletowe" LEDy, sodówki wydają się być takie depresjogenne, pogarszają nastrój, choć jak nie świecą, to jest jeszczse gorzej). Jak będę komponować światło, to będę starał się połączyć użycie lamp "ciepłych" i "zimnych". Natomiast do jazdy po ulicy, sodówki nadają się wyśmienicie, choć szaro ubrani przechodnie potrafią "znikać" z pola widzenia (mniej przy tych bardziej żółtych), wystarczy bardziej uważać. No, każde ze świateł ma "zady i walety", a odczucia z ich użycia wynikłe, są wybitnie subiektywne. Fiolet ulicznych LEDów tak na fotach nie wychodzi, bardziej przy bezpośrednim patrzeniu.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5a6f79e4$0$1669$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Przez jakiś czas i ja miałem (choćby po to, aby na fotografiach lepiej oddawało barwy) o rozmyślnie skomponowałem to do mieszanego użycia barwy "ciepłej" i "zimnej", do użycia zależnie od potrzeb. W czasach szkolnych lepiej się czułem na lekcji, gdy świeciły zimne-dzienne świetlówki. Ciepłe rozleniwiały. Choć bardziej przeszkadzało migotanie.

BTW. zastanawiam się, co to za paradoks - im światło ma wyższą temperaturę barwową, tym mówi się, że jest zimniejsze... Nie rozumiem... Ale domyślam się dlaczego tak się mówi. PS. jak mam wybór, ekran komputera/telewizora ustawiam na "zimny", lub "neutralny", jeśli jest blisko zimnego. Choć jak jest w opcji 9100 oK, to już nie przeginam, ustawiam 6500 raczej.

W dniu 29.01.2018 o 23:41, HF5BS pisze:

Bardzo istotnym parametrem źródeł światła jest CRI. Wszystko, co ma poniżej 80% nadaje się, moim skromnym zdaniem, do oświetlania korytarzy piwnicznych. I niewiele więcej.

P.P.

W dniu poniedziałek, 29 stycznia 2018 08:53:47 UTC+1 użytkownik Kris napisał:

Tej marki

formatting link
łem do tej pory kilkadziesiąt sztuk już i na razie brak zastrzeżeń

W dniu 30.01.2018 o 12:00, Paweł Pawłowicz pisze:

Mnie CRI nie razi, natomiast bardzo mnie razi migotanie. Większość tanich ledówk silnie miga. "Filamenty' też. BTW. Od kilku lat używam praktycznie samych LEDów. Nie narzekam. Wiele z nich mam z czasów, gdy były droższe i raczej lepsze (no pewnie poza wydajnością).

Haha!

Że co? Nie mam pojęcia, gdzie kupujesz ale wszystkie LEDy, które kupiłem miały określoną temperaturę barwową na opakowaniu.

Ale o czym Ty mówisz? Bo wydawało mi się, że piszemy o oświetleniu domowym a nie ulicznym. Jak ktoś na ulice pozamawiał „zimne” LEDy o temperaturze barwowej 6000+K, to będzie taki efekt rzeczywiście. Ale do domu się takich nie zakłada. Albo ciepłe (2400-3000K) albo neutralne (4000K). Jak ktoś zakłada sobie zimne, to robi to na własne życzenie.

Jasne. Tak świetnie, że widzisz, co mam w mieszkaniu.

Do fotografii używaj lamp błyskowych. Przy reszcie ciepłe światło się sprawdza. I wzroku nie męczy bez sensu.

[...]

W dniu 29.01.2018 o 11:55, J.F. pisze:

Wnioskuję, że L90(16k) to czas życia oszacowany na podstawie pomiaru przez 16k godzin. Natomiast jeśli wyniki L90 i L70 są takie same, to zauważ, że tam jest przykładowo >30kh. Tam gdzie jest znak równości te wartości się wyraźnie różnią.

TM-21 to metodyka pomiaru.

Zauważ, że tam są tez wyniki powyżej 100kh dla L90 (!)

Użytkownik "EdiM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:p4q52i$2pd$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... W dniu 30.01.2018 o 12:00, Paweł Pawłowicz pisze:

Mnie tez specjalnie nie, ciekawym dla kogo to takie istotne. Dla zony ? :)

Czy taka wiekszosc ... wiekszosc moich nie miga. Ale mi pasuja mleczne E27, jak nie maja wielkiej ilosci diodek, to raczej nie migaja.

J.

Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:p4o9p8$cm6$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości

Ostatnio widzialem takie ... chyba w Biedronce. Mozna sobie ustawic barwe swiatla :-)

Tak to ma dzialac. A do domu na wieczor ludzie chca rozleniwiajace :-)

Chyba ze sniegu. No i z tego, ze my znamy takie niewielkie temperatury ... do 3000K ok.

J.

Pitu Pitu.

Wystarczy pomnożyć moc przez (1-sprawność) i wyjdzie ile dżuli ciepła na sekundę. Obliczenie temperatury złącza jest trochę trudniejsze, ale też cudów nie ma... tj. sposób wysterowania wpływu na to nie ma, ważna jest moc skuteczna, oporność termiczna i takie tam.

Bo trzeba mieć spektrometr. I rozumieć jak funkcjonują oczy (nie tylko ludzi, zwierzątka widzą UV i IR, miewają inne pasma czułości w widzianych). Wiedzieć że kilka procent ludzi widzi barwy inaczej - daltonizm. I wiedzieć, że barwniki absorbujące to jedno, a barwy interferencyjne to drugie, a fluorescencja to trzecie. Czyli że naturalne światło jest naturalne, a cała reszta to fejk. Nawet jeżeli nasze patrzawki nie mają detekcji fazy i polaryzacji.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required