No wiec, ja tez bym chcial aby RPi mialo natywnie msata, m2 albo przynajmniej sata i drugi ethernet. Albo przynajmniej jakies zlacze nie uzywajace USB do podlaczenia np. 4 dyskow.
No wiec, ja tez bym chcial aby RPi mialo natywnie msata, m2 albo przynajmniej sata i drugi ethernet. Albo przynajmniej jakies zlacze nie uzywajace USB do podlaczenia np. 4 dyskow.
heby snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):
Co ma jedno do drugiego? To, że mają prosty sprzęt, może nie do końca dopracowany, to nie znaczy że mieli brać jakiś system napisany przez studenta na zaliczenie przedmiotu "Systemy operacyjne". Linuksa teraz wsadza się gdzie się da.
W przypaki Pi w zasadzie dowolne: a) hardware ograniczone przez lenistwo b) design machaniczny absurdalny c) bootloader mocno prymitywny d) grube błedy które nawet z punktu widzenia edukacyjnego są niedopuszczalne (wylatujacy w kosmos stabilizator) e) co tydzień nowy rozkład złącz, ale zawsze bez sensu f) brak debugu lowlevel, miganie diodami (jak łaskawie się mu chce) g) "shields" jak w arduino, czyli jedna nakładka na jedno pi a potem se lutuj
Ale cena niska. Problem w tym że rozwiązanie każdego z tych punktów nie powoduje wzrostu ceny. Jak by to była wersja 1 to spoko. Ale to juz wersja 4.
Wyciągnąłeś z mojej wypowiedzi wniosek że linux jest zabawkowy. A ja tylko napisałem że stosowany jest i w zabawkach i w profesjonalnych sprzętach a ludzie o dziwo i tu i tu mają prawie te same ficzery.
Czyli argument że Pi jest zabawką i nikt nie ma prawa wymagać od niego nic jest nie na miejscu. Nie tylko ma prawo, ale nawet wymaga.
Banana Router.
Ale wiesz, wyszło jak zwykle. Znowu ktoś coś spier... i w efekcie USB i SATA są mocno niewydajne. Podobno w wyniku błedów projektowych. No, ale nie można krytykować. Jest? Jest! Morda w kubeł, rozdają prawie za darmo więc krytyka jest niemoralna.
Czyli kupujesz dmuchane koło na basen i marudzisz, że nie pasuje do ciężarówki, ale za to ma dobrą cenę.
Która można wynikać z uszkodzenia pamięci jądra. Ogólnie oopsy są z róznych przyczyn. Bo nie przyszło przerwanie albo rejestr nie zawiera
0x45 albo pamięć nie istnieje lub zawiera coś nieoczekiwanego.Pi 1 wieszał mi się co kilka tyg pracując 24/h. Generował oopsy w połowie przypadków. W drugiej znajdowałem go ze skaszanionym obrazem (zazwyczaj) i martwego z gorącym cpu. Pomogło dopiero sprzętowe resetowanie (zasilaniem). Robił jakieś duperelowane mierzenie po i2c i wysyłanie ethernetem, wszystko w userspace.
No właśnie ;)
On 13/08/2020 10:36, Zbych wrote: > Czyli kupujesz dmuchane koło na basen i marudzisz, że nie pasuje do > ciężarówki, ale za to ma dobrą cenę.
Raczej: a) kupiłe dmuchane koło ale z powodu dziadostwa ma kształt jaja. Jak powiedziełem sprzedwcy że ma zły kształt to opierdolił mnie i pokazał takie kołoa koliste za 50x więcej. b) zawór przepuszcza powietrze, nic dziwnego, wmontowali go odwrotnie c) zaszyli dziurę w środku, zupełnie bez powodu
Ale nie można narzekać. To zwyczajne chamstwo wyliczać wady i dziadostwo kiedy się nie zapłaciło milionów ;)
heby snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):
Wyciągnąłem taki wniosek bo inaczej to porównanie nie ma żadnego sensu. Co z tego, że Linuksa użyto w jakiejś zabawce? To nie jest system tworzony z myślą o zabawie. To profesjonalny system działający produkcyjnie na milionach serwerów i stacji roboczych. To, że czasem ktoś go użyje hobbystycznie nic nie zmienia. Nadal jest to dojrzały, dopracowany system operacyjny. Nie ma co go porównywać z Maliną.
Tylko czego konkretnie wymagać? Twoje wymagania to mieszanina z jednej strony słusznych uwag co do niedoróbek a z drugiej niewspółmiernych oczekiwań rodem ze sprzętu serwerowego. Niech poprawią to bootowanie, pinologię czy dodadzą RTC, ale niech nie robią wynalazków w rodzaju wirtualizacji.
Wyliczać wady możesz, tylko ty nic nie chcesz naprawić a jedynie bić pianę na grupie. Jakbyś to traktował poważnie to z tymi wadami byś uderzał do ludzi, którzy to projektują i oferował mi swoją pomoc albo kasę za naprawienie najbardziej palących dla ciebie problemów.
A w śród jego niewątpliwych zalet jest notanik i paint. Bo przecież koncept kompilowania przez firmy 3-cie i dostarczania oprogramowania w formie setup.exe chyba ciągle obowiązuje a ze sklepem wyszło jak zwykle ;)
To dopiero zabawkowy system...
Chyba idziesz w zła stronę. Ja nie narzekam na Linuxa, wręcz używam wszędzie gdzie mogę, w tym i na Pi. Linux jest tylko potrzebny jako kontra do idiotycznej tezy "nie płacisz to nie możesz wymagać". Bzdura, właśnie linux pokazuje że nie płacisz (ktoś płaci) i możesz wymagać i to działa. Kapitaliści do dzisiaj nie pojmują jak to się stało że świat napędzany jest konceptem wprost z socjalizmu ;)
Ja RPi uzywam jako platforme dla OSMC i ogladam na tym polska TV (iptv), serwera VPN przenoszacego multicasty (PL<->UK) i backupu Nextclouda oraz wirtualek z Proxmoxa stojacego w Polsce i tu sie doskonale sprawdza. W planach mam pozbycie sie Della R420, ktory hostuje mi Nextclouda i przeniesienie go wlasnie na RPi z czterema dyskami. Zniecheca mnie wlasnie brak natywnego SATA i rzezba z adapterami na USB. Kazdy ma inne potrzeby, sa tacy co z RPi robia inteligentne lustra.
Bo dlaczego nie?
No popatrz, to zupełnie jak mnie. Całe to gadanie o wadach Pi to tylko temat poboczny, skoro ktoś wywołuje do tablicy.
Pierwotne pytanie jest o jakies Pi-like z mSata. Serwer SVN chce wyprowadzić poza główny złom.
Wręcz przeciwnie - socjalizm mógł bawić się w jakieś górnolotne ideały i tworzyć czterogłowe kurczaki. Pi ma jasno określony target (edukacja młodych) i spełnia go z nawiązką. A poważni ludzie mają kupić compute module i sobie wokół tego zaprojektować co tam potrzebują.
Żeby ograniczyć ilość zwrotów?
Kolega widzę idealista. Każdy dodatkowy feature, nawet jeśli "darmowy" w produkcji, kosztuje w operacjach gwarancyjno/wsparcio-technicznych. Jeśli nie producenta, to dystrybutora.
Załóżmy, że dodadzą feature do specyfikacji i zrobią te pola. A za rok, dwa, będą chcieli użyć innego MCU, który akurat nie będzie miał tej możliwości i będzie krzyk bo "regresja". Dobry produkt, to produkt przewidywalny i ściśle okrojony do założeń. Zresztą w programowaniu - jak na pewno wiesz - jest identycznie. Do spełnienia zadania X użyjesz biblioteki Y, ta posiada dodatkową funkcję Z więc myślisz "chuj że niepotrzebna dla 99% klientów, skoro jest to wystawię na zewnątrz bo jest za darmo". Za rok bibliotekę trzeba zmienić i zonk - 1% kombinatorów teraz krzyczy po internecie że krzywda i niesprawiedliwość.
A jesteś w stanie zrobić to lepiej w tej cenie? Zaprojektuj i wykonaj, chętnie kupię bo sam używam płytki PoE w RPi i mniejsze rozmiary oraz brak wentylatora byłyby mi na rękę.
Mateusz
Banana Pi, nawet M1 ma standardowe złącze SATA. Inne Banana, o nieco większym FF (W1 zdaje się), tak 10x15cm, takoż BPi M4 mają m.2 ale zdaje się key E. Nie wiem, czy da się pod to podpiąć dysk.
Z drugiej strony, współczesne karty SD i pendrajwy mają całkiem zadowalające prędkości zapisu a cenowo nie odbiegając od ssd m.2/msata, więc pytanie, coż to za wymagający pomiar, że musi być do tego ssd?
To jest płytka edukacyjna dla dzieciaków, żeby mogły sobie pomigać diodą w pythonie, ew. sprawić żeby robot do nich pamachał mechaniczną ręką.
Mateusz
Czyli np. robić komputer do zastosowań edukacyjnych w którym GPIO psuje się od dotknięcia.
Świetny pomysł, szczególnie jak już jest na rynku.
Testowanie kosztuje. Obcinamy. Z resztą po co to wogóle włączać. Na produkcje i jedziemy.
Każdy ficzer projektowany od razu dobrze jest lepszy i tańszy niż poprawiany w 5-tej iteracji, jesli w ogóle.
Nie trzeba być hiperinteligentnym aby dostrzec że shield PoE zasłania GPIO. Natomiast trzeba być dziadowskim.
Już je zrobili. W 2/3.
A za rok,
Robią to z wersji na wersję. Na przykłąd pozbyli się Composite. REGRESJA! Kiku popłakało, a kilku dorobiło filozofie i jadą dalej.
My dalej rozmawiamy o Pi?
Jakie masz założenia projektując coś uniwersalnego? Że ma być jak najmniej uniwersalne?
W programowaniu na szczęscie używam abstrakcji, dzieki czemu wymiana bibliteki nie wiążę się z kosztami "wszystko od nowa". Szczególnie gdybym coś pisał 4 razy z rzędu od zera, to jest niezerowa szansa że w końcu bym się zastanowił czy nie wysawić jednak gniazda zasilania innego niż usb w postaci pinów do polutowania...
Jestem w stanie w tej cenie nie zasłaniać GPIO. Kwestia innego wycięcia i postawienie na etapie projektowania gównej płytki jakiejś dziurki na śrubkę. Oh wait ...
No ale to podnosi koszty. Nie, lepiej nie. Dobre wrogiem dziadowskiego.
Oraz żeby kernelować kompile jak się okaże że nie działa bo nie wiadomo dlaczego nie startuje.
Mam jakieś wczesne BananaPi, chyba M1. Jest *wysoce* niestabilne na złączu Sata. To nie jest kwestia zasilania, to jest coś na poziomie sygnałowym. Kernel przy obciążeniu dysksku zgłasza błedy transmisji, czasem fatale (dane stracone). Sprawdziłem kilka dysków i leży w szufladzie. Czytałem sporo o tym problemie na forach i nie tylko ja obserwowałem niestabilność przy intensywnym uzywaniu SATA. Pomijam wydajność - na poziomie wręcz śmiesznym, choć akurat w tym zastosowaniu mógłbym to przełknąć.
Dużo danych. Wbrew pozorom markowa i wspólczesna karta sd rozleciała się po roku używania w HomeAssistancie, baza danych histycznych była bezustanie nadpisywana aż w końcu szlag trafił kartę.
Dyski SSD są na to przygotowane lepiej choć to bardziej nadzieja jest.
PS. I tak pewnie skończy się to Pi + SD z założeniem że co kilka miesiący trzeba będzie kartę zmienić. Trudno.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required