Made in Japan pod Toruniem (link)
Feb 28, 2007
16 Replies
formatting link
T.Tomasz Finke napisał(a):
w podobnej firmie pod Wrocławiem na ścianie są rysowane przez dzieci plakaty "wspólnie budujemy przyszłość", "pracownicy wszystkich krajów łączcie się" i jeden najlepszy: na globie stoi aniołek z podpisem "w (tu nazwa firmy) pracuje się jak w raju" a ktoś z pracowników dopisał długopisem "chyba was poj...ało". I to jest najlepszy komentarz do nastroju załogi, która utrzymywana jest wyłącznie za pomocą podpisanej na 3 lata lojalki.
Andrzej Kamieniecki
Andrzej Kamieniecki napisał(a): > "w (tu
No tak, bo całe szczęcie, że w raju się nie pracuje :)
Pozdrawia mający pracę.
L
No coz - z opisu wynika ze w polsce tylko srubki przykrecone no i troche lutowane.
Dziwi mnie tylko ze Sharp sie zbudowal kolo Oriona ... strefa ekonomiczna, czy taniej bedzie jednym tirem elementy do dwoch montowni przywiezc ? :-)
J.
No właśnie, czy nikt tego nie uruchamia i nie stroi i do montażu wystarczy zatrudnić same dziennikarki? :)
T.
Tomasz Finke napisał(a): [ciap]
dziennikarki to jeszcze będą miały za duże wymagania. W firmie, o której pisałem wyżej pracują krawcowe i jeden gość, który mierzy jak mówi pamięci. Wszystko smd, w najlepszym wypadku pqfp i podobne a jemu dali do tego multimetr z końcówką jak noga małego cygana. Ma dotknąć do kilku drucików i sprawdzić: siedem dobrze, pięć źle. A czy woltów,kilogramów czy radów to kto by tam dociekał. W rozmowie padło tajemnicze słowo "pikofarad" to "oj panie ja nie rozumiem co pan mówi bo ja pamięci mierzę"...
Andrzej Kamieniecki
ale czyja to jest k... wina, bo przecie¿ nie Japoñczyków, Chiñczyków i innych yków. Potzrebuja krawcowych to je znajduj± i wszyscy polityce sie ciesza bo miejsca pracy i hi - tech, lcd itp. Do wyboru jest
- sharp + krawcowa
- londyn + zmywak lub tykarz
- IV RP + bandycki system fiskalny jezeli chcesz czegos wiecej :-(
U¿ytkownik "Andrzej Kamieniecki" < snipped-for-privacy@tespol.com.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:es3ial$4re$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...
Co takiego zapisano w tej lojalce? Co faktycznie grozi pracownikowi, który sobie znajdzie inną pracę i najzwyczajniej się wypnie na lojalkę i pracodawcę?
pzdr mk
mk napisał(a): [ciap]
nie mam pojęcia, trzeba by zapytać tych co tam pracują.
Andrzej Kamieniecki
Tomasz Finke napisał(a):
trochę nie nadążam za GW, to dobre są takie zakłady czy nie?
formatting link
Andrzej Kamieniecki
Jest jeszcze kwestia realizacji tych lojalek. Napisane moze byc duzo, ale wyegzekwowac to inna bajka :-)
J.
Czasy takie ze stroic chyba tego nie potrzeba, a uruchamianie - wlacza sie i dziala.
J.
Nie mniej po¿±dany (dla pracodawcy) efekt psychologiczny zostaje wywo³any i "statystyczny" pracownik boi siê gró¼b tam zawartych.
Ba, znam przypek, gdy pracownik po odej¶ciu zap³aci³ dobrowolnie odszkodowanie okre¶lone w lojalce (nie ma³e). Sprawa dotyczy³a jednak pracownika z bardzo wysokimi kwalifikacjami, który przeszed³ wiele szkoleñ. Tym nie mniej, z tego co rozmawia³em ze znajom± prawniczk±, gdyby nie zap³aci³, a sprawa trafi³a by do s±du, to powinien wygraæ t± sprawê przed s±dem.
ps. Na dalekim wschodzie pracownice na liniach monta¿owych nie rozmawiaj± dlatego, ¿e maj± obowi±zek nosiæ "maseczki chirurgiczne", które siê nosi, podobno, w³a¶nie tylko z tego wzglêdu (oczywi¶cie pracownice o tym nie wiedz±). Prawda, czy legenda miejska?
pzdr mk
Albo i nie, bo jak sie pierwszy zwolni i g* mu zrobia to reszta sie blyskawicznie dowie.
Nie wiem, ale "maseczki" sa w japonii popularne jak ktos ma np katar i nie chce zarazic innych w metrze, w pracy itp.
J.
Czy¿ w statystycznej g³owie pracownika nie pojawi± siê poni¿sze w±tpliwo¶ci: Mo¿e da³ komu¶ w ³apê... Mo¿e mia³ znajomo¶ci... Mo¿e konsultowa³ siê z dobrymi prawnikami (czy znam jakiego¶ prawnika?)... Mo¿e jeszcze mu zrobi±... Czy jak odejdê, to czy nowy pracodawca bêdzie chcia³ pracownika maj±cego opiniê nielojalnego? (nowy pracodawca na pewno zadzwoni po opiniê do starego, a mo¿e nawet to stary zadzwoni do nowego) Bêdzie trzeba siê s±dziæ, nie staæ mnie na to... same k³opoty... lepiej jeszcze trochê poczekaæ, a¿ lojalka wyga¶nie.
Oczywi¶cie sprawny dzia³ kadr dostarczy plotki, o przypadkach, gdy pracownicy p³acili odszkodowanie (ba, ja sam znam osobi¶cie taki!)
Ja tam jestem przekonany, ¿e podpisanie lojalki bêdzie mia³o wp³yw i bêdzie rozwa¿ane przy decyzji o odej¶ciu, mimo (zwykle nawet nie) szeptanej w¶ród pracowników plotki (¶wiadomo¶æ swych praw na ogó³ jest s³aba), ¿e z tak± lojalk± jeste¶my w stanie wygraæ przed s±dem. Ot, moc s³owa pisanego i aktu z³o¿enia podpisu.
pzdr mk
Cos ci sie nie pomylilo ? Nie rozmawiamy o "statystycznym pracowniku" tylko o znajomych tego jednego. Powie komu dac w lape, do ktorego prawnika pojsc, ile to kosztuje ..
A obecny dzwonil do poprzedniego ?
Miesiac czy dwa owszem, ale nie 3 lata :-)
Albo i nie bo czy oni zarabiaja tak duzo lepiej ze sie im oplaca klamac ? :-)
W Polsce ? Zerowa :-)
J.
Có¿... ten pierwszy jako¶ toruje ¶cie¿kê... Ale mo¿e mia³ farta... mo¿e firma zacznie realizowaæ gro¼by, gdy pracownicy masowo zaczn± odchodziæ - pojedyñczym przypadkiem mo¿e nie op³aca siê zajmowaæ. Rzeczy siê nie bêd± dziaæ natychmiast. To, ¿e w ci±gu miesi±co g* mu zrobili, to nie znaczy, ¿e jeszcze nie zrobi±. Firma windykacyjna mo¿e ju¿ wydzwania... Te w±tpliwo¶ci mo¿na wzbudzaæ i podsycaæ... Oczywi¶cie, ¿e je¿eli odej¶cia bêd± coraz bardziej popularne i nie bêd± mieæ konsekwencji, to za³oga bêdzie coraz bardziej, nazwijmy to, "pozytywnie zdemoralizowana" - z szanta¿u nici. Jednak je¶li firma stosuje brudne chwyty w postaci lojalek, to i pewnie zastosuje inne chwyty np. mo¿e wprowadziæ dodatkowe szkolenia, dla firmy bardzo kosztowne i teraz sytuacja jest nowa, inna... teraz konsekwencje bêd± wyci±gane...
Czy pracownik o tym wie? Mo¿e dzwoni³, mo¿e nie dzwoni³.
A jak jednak przyjdzie p³aciæ odszkodowanie?
Je¶li k³amstwo => premia, no to finansowo siê op³aca.
Skoro ca³y w±tek nie zwi±zany z tematyk± grupy to pozwolê sobie:
W wojsku widzia³em jak pó³ kompani (tylko pó³, bo reszta by³a na rejonach, albo gdzie indziej) podpisa³o zrzeczenie siê z wziêcia udzia³u w... wyborach. Wyjazd na wybory oczywi¶cie by³ jedn± z nielicznych szans dostania przepustki. Jednak zagro¿ono, ¿e je¿eli siê tego zrzeczenia nie podpisze, to karta wyborcza zostanie przeniesiona do jednostki wojskowej i taki ¿o³nierz bêdzie g³osowaæ na terenie jednostki -- wtedy z wyjazdu na 100% nici. Zbli¿y³ siê termin wyborów, na przenoszenie kart wyborczych by³o ju¿ za pó¼no i ¿aden z ¿o³nierzy nie mia³ przeniesionej karty do komisji wyborczej przy jednostce wojskowej. Przyszed³ równie¿ odgórny rozkaz, ¿e wszyscy ¿o³nierze, którzy nie g³osuj± przy jednostce wojskowej maj± byæ wypuszczeni na przepustki... Nie mniej kompania musi wystawiæ pododdzia³ alarmowy i inne s³u¿by (no i rejony! :-) ), wiêc jednak kto¶ musi zostaæ... S³u¿by zosta³y przydzielone oczywi¶cie tym, którzy podpisali zrzeczenia. By³y protesty, ale szybko usta³y, gdy indywidualnie pokazno te zrzeczenia "dla przypomnienia"... A tak naprawdê przecie¿ by³y g* warte. Magia?
Niestety, to dzia³a - nie zawsze, nie na ka¿dym (a na mnie, to ju¿ na pewno nie!)- ale dzia³a. Polecam "Wywierania wp³ywu na ludzi" Cialdiniego...
pzdr mk
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required