licznik pradu

Dec 27, 2010 58 Replies

Butle byc moze tak, ale wtedy do spawania nie uzywalo sie CO2 :-)

Skoro zabrano z atmosfery, to moze do atmosfery wrocic.

Inna sprawa ze moze innych wrocic, byle w tej samej ilosci.

J.

Pan J.F napisał:

Chyba jednak się używało. Zresztą to był tylko "naprzykład", w PRL istniało też inne zapotrzebowanie na CO2 niż przemysł saturatorowo-uliczny.

Skoro ważna tylko ilość, to przeliczanie kilowatogodzin na wodę sodową też jest OK.

We Wroclawiu mamy Aldi? Najblizszy rok temu to znalazlem w Olawie czy tam Brzegu, troche daleko na te warunki drogowe w szczegolnosci?

JF gdzie to kupiles bo w ofercie PL nie widze?

W Sulechowie, ale dzis juz chyba nie bedzie.

J.

Troche powatpiewam - MIG/TIG to chyba nie bylo, butle byly z tlenem i acetylenem. Albo elektrodami sie spawalo.

Naboje do syfonow ? :-)

Ale musialbys cos z tym biologicznym zrobic.

J.

W dniu 2010-12-28 22:21, RoMan Mandziejewicz pisze:

Wpadłem na to chwilę później, kiedy odrzuciłem ograniczenia sprzętu, a spojrzałem na ograniczenia użytkowników... :-)

Pan J.F napisał:

W argonie się spawało, w dwutlenku węgla pewnie też.

Choćby i one. Też je trzeba było z czegoś napełniać.

Nic z nim nie chcę robić. Chciałem tylko licznik prądu wyskalować w jednostkach wodosodowych.

-- Jarek

PS Za komuny zdarzało mi sie robić wodę sodową z suchego lodu.

W ofercie go nie ma i na sklepie również, dopiero jak zapytałem przy kasie o licznik, to panienka go spod lady wyciągnęła tak było w Aleksandrowie Łódzkim

Mozna. Ale to nierzetelne bedzie. Nie wypijesz tej wody, to gorzelnia wypusci CO2 w powietrze. Nie wypijesz wodki, to gorzelnia wstrzyma produkcje, a zboze pojdzie do pieca i tez pojdzie CO2 w powietrze. Za rok rolnicy nie zasieja, nie wylapia CO2 z atmosfery. Nie ma tak ze pogram sobie godzinke na komputerze, ale nie wypije pepsi, wiec sie zrownowazy.

Chyba ze beda zbozem palic w elektrowni, albo alkohol wlewali do baku.

J.

Pan J.F napisał:

A skalowanie licznika prądu w kilogramach dwutlenku węgla jest rzetelne? To dopiero jest robienie ludziom wody z mózgu.

Użytkownik J.F. napisał:

Właśnie dlatego wspomniałem o likwidacji elektrowni, bo wiem, że ten koszt jest przewidywany. Gdzieś o tym czytałem i dlatego napisałem. Podobno właściciel elektrowni musi mieć te środki zarezerwowane i nie może zbankrutować, żeby potem państwo musiało likwidować. Maciek

Uzytkownik "4CX250" <taunusmtv@poæta.³onet.pl> napisal w wiadomosci news:4d199f52$0$2496$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Przeciez ten pomiar CO2 to lipa polegajaca na tym, ze przyjmuje sie, iz z wyprodukowaniem 1 kWh wiaze sie emisja pewnej ilosci CO2. Sek w tym, ze licznik nie wie, czy ta kWh pochodzi z rozbicia czastki atomu, z wiatraka, wody, czy spalonego wegla. Zapewne zakladane jest to ostatnie. A przeciez i elektrownie weglowe maja rózna sprawnosc.

Przeciez pisalem - licznik wie, bo mu uzytkownik wprowadza ile kg/kWh. A uzytkownik wie .. np z rachunku :-)

J.

Aha, no to jak za dawnych czasow. Ladny jest ten licznik, kupilbym sobie go do kolekcji gadgetow. Ino dlaczego Aldi buduje sie chetnie w malych miasteczkach a w duzych to juz nie chetnie ale to juz OT...

On Tue, 28 Dec 2010 00:08:06 +0100, GLaF napisał:

A ja równo rok temu założyłem sobie w mieszkaniu licznik LE-01d na szyne DIN i odpisałem również stan licznika na klatce schodowej. W ciągu roku różnica wskazań wyniosła 22 kWh, czyli Vattenfal orżnął mnie na 12 zł. Licznik nie jest co prawda legalizowany, ale ma deklarowaną

1 klasę dokładności.

Pozdrawiam noworocznie.

W Olawie kupilem dzisiaj, zostaly jeszcze 2 sztuki, leza przy kasie.

a.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required