licznik pradu

Dec 27, 2010 58 Replies

W dniu 2010-12-28 13:40, J.F. pisze:

Chyba to drugie. Taka teraz moda. Samo urządzenie pewnie mnoży ilość zużytej energii przez jakiś współczynnik i wychodzi mu ilość CO2. Tyle, że ten współczynnik będzie inny w Polsce (elektrownie węglowe) i inny w Niemczech (elektrownie jądrowe).

W dniu 2010-12-28 17:06, Tomasz Finke pisze:

Hm, a słyszałem, że prąd z elektrowni jądrowej jest tańszy niż z węglowej. Sam tego nie liczyłem, ale tak gdzieś wyczytałem.

U¿ytkownik "philips" snipped-for-privacy@onet.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ifd5h8$v1l$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Para wodna jest jedynym gazem cieplarnianym na Ziemi. Aby sie jej pozbyc trzeba zarodkow kondensacji. Takimi byly popioly lotne i dwutlenek siarki. Przesadzono z ich lapaniem. Dwa lata temu USA rozpoczelo kontrolowane wypalania tego co u nas wypalac nie wolno. Od razu zrobilo sie zimniej. Teraz doszedl wulkan i niekontrolowane pozary w Rosii. CO2 lapie tylko Polska ale powody sa inne niz ocieplenie. S*

U¿ytkownik "philips" snipped-for-privacy@onet.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ifd6ao$1k6$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Klimatyzacja wymaga pomiaru CO2 aby sie ludzie nie podusili. S*

W dniu 2010-12-28 19:00, Szczepan Bialek pisze:

Co prawda wątek jest o tanim liczniku energii, a nie o klimatyzacji, ale zaciekawiło mnie to, co napisałeś. Czy klimatyzacja powoduje w jakiś sposób spadek ilości tlenu w powietrzu i/lub wzrost ilości CO2, że wymaga to dbałości o to, żeby się ludzie nie podusili?

W dniu 2010-12-28 19:05, philips pisze:

Chyba sam sobie odpowiem. To raczej nie chodzi o działanie samej klimatyzacji, co o działanie ludzi, którzy zamkną się w szczelnym pomieszczeniu i w nim oddychają :-)

U¿ytkownik "philips" snipped-for-privacy@onet.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ifd9he$d6t$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

I ten akurat licznik ma to zmierzyæ? :\

Marek

W dniu 2010-12-28 19:22, 4CX250 pisze:

Nie ja pisałem o liczniku z Aldi i też nie ja pisałem o kontroli stężenia CO2 przez klimatyzator. Albo nie czytałeś całego wątku, albo nie rozumiem znaczenia symbolu ":\"...

U¿ytkownik "philips" snipped-for-privacy@onet.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ifdaf3$f9d$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Tak tylko trochê nieudolnie wysz³o, to nie do ciebie :) Oczywi¶cie chodzi o pytanie zadane przez Szczepana.

Marek

W dniu 2010-12-28 19:43, 4CX250 pisze:

Przypuszczam, że Szczepan wstawił tą informację, bo tam się mierzy stężenie CO2. Natomiast to w ogóle nie pasowało do wątku :-)

4CX250 napisało:

Prezentowanie pomiaru samego CO2 jest mało obrazowe. Powinni to podawać w przeliczeniu na wodę sodową. Wynik najlepiej przedstawić w litrach i głowach przelicznikowych (wartość GP można ustalić eksperymentalnie robiąc test na odpowiednio licznej grupie urzędników).

W dniu 2010-12-28 18:23, philips pisze:

To się zgadza, Finowie wyliczyli to na 35€/MWh (dla węglowej to 64,4€), ale my te elektrownie musimy dopiero zbudować, a z kolei koszt

1 kW mocy jest dla elektrowni jądrowej najwyższy. Do tego w tych wyliczeniach przyjęto okres zwrotu z inwestycji wynoszący 40 lat, a nie sądzę, żeby w obecnych warunkach udało się znaleźć tak dobre warunki finansowania. W ostatecznym rozrachunku koszt prądu z atomówki będzie pewnie porównywalny albo droższy od węglowego. Całe opracowanie można przeczytać tutaj:

formatting link
T.

Do wody sodowej jest ponoc stosowany CO2 spozywczy, czyli z fermentacji. A to po pierwsze znaczy ze on byl usunietey z atmosfery, a po drugie to podstawa budzetu i nikt nie bedzie negowal :-)

J.

Ale przeciez juz dzis moze wybrac - mamy swobode wyboru dostawcy energii. Tylko ze oplata bedzie wliczona w cene :)

J.

Użytkownik Tomasz Finke napisał:

No nie wiem, jakoś nie wierzę w ten tekst. Wyszłoby na to, że Francuzi, to durnie, produkujący tani "atomowy" prąd, bo nie wiedzą, że tak naprawdę jest drogi. Niestety, mam wrażenie że to jest napisane pod konkretne zamówienie a nie dlatego, że tak jest naprawdę. Większość czytających i tak nie zweryfikuje a potem się można podeprzeć tak napisanym tekstem, jako argumentem przy lobbowaniu przeciw atomówkom. Ekolodzy już nie raz rozpętywali nagonkę a potem okazało się, że łgali w żywe oczy. Np. szybkie stopienie himalajskich lodowców. Maciek

Użytkownik Maciek napisał:

Jakby co - rozumiem różnicę między bieżącym kosztem produkcji samego prądu a kosztem budowy. Atomowe zawsze były drogie w budowie i likwidacji a jednak je budowano i to w krajach o normalnej gospodarce, wiec chyba jednak potrafią tam kalkulować. Moim zdaniem globalny koszt budowy, wytwarzania energii i likwidacji elektrowni atomowej musi być niższy, niż w przypadku klasycznej - z tym samym efektem w wytworzonej energii. Maciek

Użytkownik "Maciek" snipped-for-privacy@polobox.com napisał w wiadomości news:4d1a4cd1$0$2439$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Najbardziej to sie oplaca miec konika z furka, a nie pociagi duzej predkosci :)

p, zul

Niekoniecznie. Polityka rzadu moze miec duze znaczenie, dofinansowania

- nawet nie bezposrednie ale np do prac badawczych czy skladowisk odpadow.

Poza tym cena wegla i mozliwosci wydobywczo-transportowe.

O widzisz - likwidacji. Byc moze nikt tego jeszcze nie dolicza do rachunku.

Takoz np koszta nadzoru panstwowych inspektorow moga byc rozne.

J.

Pan J.F napisał:

W tych butlach, to je za PRL mieli przy saturatorach, to on skąd pochodził? Mam wrażenie, że to te same butle, co na przykład do spawania.

Mniej ważne skąd usunięty, ważniejsze co z nim dalej. Na przykład ten do zatłoczenia pod ziemię w Bełchatowie, zgodnie z planem miał przyjechać w cysternach z Niemiec. Skąd go Niemcy wytrzasnęli, o to nikt nigdy nie zapytał. Ale wątpię, by go wyłapali z jakiegoś komina i wepchnęli w te baniochy.

Klimatyzacja powoduje, że ludzie nie otwierają okien i jest słaby napływ świeżego powietrza do mieszkać...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required