Witam!!
Chodzi mi o szybką (C/2..C) ładowarkę NiMH i NiCd. Kontroluje ona napięcie i temperaturę akumulatorków oraz zmiany tych parametrów w czasie. Czy ważny jest w takiej sytuacji maksymalny czas ładowania?? Czy lepiej troszkę nie doładować akumulatorków w fazie szybkiego ładowania, a podczas Trickle Charge napełnić je do końca, czy lepiej ładować aku do momentu wystąpienia jakiegoś innego krytrium ładowania?? Chodzi o to, że chcę mieć w miarę uniwersalną ładowarkę (prąd 0,5A, 1A , 1,5A) do aku o rozmiarze AA. Ciężko powiedzieć, jakiego typu akumulatorki będę chciał w niej ładować. Planuję kupić kilka 2000..2200mAh, ale mam też starsze 1600mAh i pewnie inne będę miał po drodze. Dlatego myślałem, żeby płynnie (za pomocą potencjometru) regulować maksymalny czas ładowania. Ale - czy to ma sens?? Czy lepiej ustalić na sztywno maksymalnie 2 godziny, lub dać przełącznik
60-90-120 minut??... Co do potencjometru... jaka będzie powtarzalność?? Wiadomo, że nigdy 2x nie trafie idealnie w tą samą rezystancję, więc może nawet z tego powodu nie jest to najlepszy pomysł?? I jeszcze jedno - układ ma możliwość ładowania także ogniw Li-Ion... planuję zaprojektować ładowarkę tak, żeby łatwo dało się w niej w przyszłości ładować takie właśnie ogniwa. Jakie są maksymalne prądy ładowania takich ogniw i jak ważny w ich przypadku jest maksymalny czas??