Nie twórz nowej urban legend - nie ma akumulatorów z końcowym napięciem ładowania 4.1V. To czy na akumulatorze podał ktoś napięcie nominalne 3.6 czy 3.7 nie zmienia chemii rządzącej ogniwem.
Nie twórz nowej urban legend - nie ma akumulatorów z końcowym napięciem ładowania 4.1V. To czy na akumulatorze podał ktoś napięcie nominalne 3.6 czy 3.7 nie zmienia chemii rządzącej ogniwem.
Ale chemia li-ion jest tak nieprecyzyjnie okreslona, ze kto wie ...
J.
Dnia Mon, 12 Nov 2007 12:05:17 +0100, RoMan Mandziejewicz napisał(a):
Jeśli dobrze pamiętam to Marek Dzwonnik w artykule na temat akumulatorów w EP coś wspominał o różnicach pomiędzy ogniwami na napięcia 3,6 i 3,7V ale nikt nie mówi, że miał na 100% rację ;)
Ogniwa Li-Jon FePO4 maja napiecie ladowania 3.6V na cele (nominalne 3.3V). Jego przekroczenie i podniesienie do 4.2V albo skraca zycie albo co czestsze uwala ogniwo.
Dnia Mon, 12 Nov 2007 12:05:17 +0100, RoMan Mandziejewicz napisał(a):
Wracając jeszcze do tematu - są chyba jednak takie ogniwa skoro np. Texas Instruments produkuje osobne wersje scalaków do ładowarek dla akumulatorów o różnym napięciu znamionowym. BQ2057TS jest przeznaczony dla jednej celi o napięciu 4,1V, BQ2057CTS dla jednej celi o napięciu
4,2V a BQ2057TTS i BQ2057WTS - odpowiednio dla dwóch cel o napięciach jak wyżej.Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required