Kuchenka indukcyjna i piekarnik

Apr 18, 2014 55 Replies

W dniu 2014-04-20 01:52, Zachariasz Dorożyński pisze: [...]

Akurat przy wołowinie ma. I to bardzo duże.

P.P.

W dniu wtorek, 22 kwietnia 2014 14:25:48 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał:

zawsze mi się wydawało że wołowinę trzeba długo gotować.

W dniu 2014-04-22 16:35, Zachariasz Dorożyński pisze:

A rosół (zgadnij z czego) grzać powoli. Czyli jednak szybkość ma znaczenie.

P.P.

U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ W dniu 2014-04-22 16:35, Zachariasz Doro¿yñski pisze:

Zaraz ... "wolno" gotujaca sie woda ma 100C, a "szybko" gotujaca woda ma 100C. Wiec jaka dla miesa roznica ?

Oczywiscie jak sie "mocno" gotuje, to trzeba wody dolewac.

J.

Chodzi o dozowanie energii, a nie temperatury. S.

W dniu 2014-04-22 19:51, J.F pisze:

Nie jest to prawda. Transport energii wymaga różnicy temperatur, "szybko gotująca się" woda ma wyższą temperaturę niż "wolno gotująca się", choć nie jest to duża różnica. Pisałem jednak o czymś innym. "Rosół grzać powoli" oznacza wolno podnosić jego temperaturę.

P.P.

Jeśli tylko dopuścisz do gotowania się, a więc gwałtownej przemiany fazy ciekłej na gazową, to szybkoś podaży energii jest większa niż szybkośc jej konsumpcji, a wiec tylko Ci sie wydaje że o to chodzi.

Polecenie powolnego gotowanie rosołu bierze się z prostego faktu, że właśnie chcemy aby się gotował wywar długo a nie chcemy stracić objętości w drodze odparowania.

Argument, że można podkręcić piec aby mocno bulgotało bo przecież zawsze możesz ubytek wywaru uzupełnić przez dolanie świeżej wody używają ludzie którzy nie bardzo fizykę rozumieją i nie zdają sobie sprawy ze swą metodą nie pomagają w niczym bo pojemność cieplna zmiany fazy wody buforuje tu skutecznie transfer energii i zwyczajnie marnotrawią tylko wodę i energię zasilającą kuchenkę.

Diabli wiedzą. Ale każdy, kto trochę gotuje wie, że jak za mocno się rosół gotuje to wychodzi mętny i mniej smaczny,,,

To też.

W dniu 2014-04-21 22:45, J.F. pisze:

Dzięki temu płyta jest dwunapięciowa - w sieci 3x400/230 podłączasz dwie fazy i neutralny, w sieci 3x230 podłączasz trzy fazy i wszystko działa tak samo.

W dniu wtorek, 22 kwietnia 2014 20:43:33 UTC+2 użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

W kontekście gotowania rosołu indukcyjna kontra zwykła oporowa indukcyjna wygrywa tylko dizajnem. Tak samo będzie z bigosem, golonką i w zasadzie z wszystkimi potrawami w których czas obróbki cieplnej jest dłuższy niż czas zagotowania wody potrzeby do przyrządzenia potrawy. Pojęcie wrzenia przy gotowaniu jedzenia jest mocno mylące. Niczemu poza stratą energii wrzenie nie służy. Ta strata to przemiana fazowa. Temperatura wrzenia zmienia się wraz z wysokością nad poziomem morza. Wynika to ze zmniejszaniem się ciśnienia atmosferycznego. Zmiana jest nieduża ale wystarczająca żeby w Zakopanem nie dało się zrobić kawy sypanej, kto dzisiaj z wyjątkiem tych co pamiętają, takiej co to piach pomiędzy zębami. W Zakopanym gotują kartofle w niższej temperaturze niż w Szczecinie. To niby dlaczego w Szczecinie nie mieli by gotować w takiej co w niej woda wrze w Zakopanem? Dwie-trzy minuty dłużej będzie. A oszczędności na energii znaczące. Wiem co piszę bo dorobiłem do płytki regulator temperatury. Czujnik wkłada się do garnka przez dziurkę w pokrywce. Do 90 stopni płytka grzeje na maksa, potem regulator ogranicza moc tak żeby nie dopuścić do przekroczenia 95 stopni. Po pewnym czasie zależnym od objętości garnka temperatura się ustala na poziomie 93-95 stopni. To wystarcza na gotowanie bez wrzenia. Na początku w domu uznano mnie za wariata. Teraz zbieram opierdol że tylko jedna płytka ma taką regulację. Dla mnie nie bez znaczenia jest subiektywnie lepszy smak potraw gotowanych w temperaturach niższych niż temperatura wrzenia wody.

Jakie kolory maja dwa pozostale kabelki? Bo niebieski to zero... wiadomo. Normalnie "faza" to brazowy... Ten ochronny, co wspomniales, to normalnie zielony z zóltym paskiem?

Ja sadze ze podzielili grzalki po prostu miedzy dwie fazy... Pierkarnik i broiler jedzie na jednej fazie a plyta górna na drugiej. Bo jak sie w kuchni jednoczesnie gotowalo i pieklo w piekarniku to pewnie za duzo mocy na raz kuchnia pobieralaby (> 16A @ 230VAC).

Moja "Amica" w Krakowie tez nie miala wtyczki... Przykrecona z obu stron do takiej plastikowej kostki wiszacej na drutach wychodzacych ze sciany - niezbyt "pro" to wyglada. Równiez zdziwilem sie jak chcialem kuchnie mamie odsunac przy porzadkach od sciany. Ale dzis nie pamietam ile drutów kuchnia miala.

Pan Pszemol napisał:

Broiler dopiero co pisał tutaj o jakichś termoregulatorach swojego pomysłu do gotowania rosołu. On jak ma fazę, to różne takie wypisuje.

:-))) Wisisz mi za czyszczenie ekranu monitora osmarkanego ze ¶miechu!

Tu jest instrukcja do kuchenki podobnej do Amica u mojej mamy:

formatting link
stronach 9 i 10 jest w sumie sporo info o podlaczaniu jej...

Swoja droga chetnie zamienilbym mamie to podlaczenie do sciany na jakies rozwiazanie z wtyczka - ktos wie jakich sie uzywa gniazd/wtyczek?

W dniu środa, 23 kwietnia 2014 01:13:33 UTC+2 użytkownik Pszemol napisał:

daj linka do programu co ekran monitora w lustro zmienia.

W dniu 2014-04-23 00:57, Pszemol pisze:

Jeśli mówimy o starej Amice z żeliwnymi kółkami zamiast ceramicznej płyty, to ona ma tak:

L1 - dwie płytki (1500+1000W) L2 - dwie płytki (1500+1000W) L3 - piekarnik (1500+500W)

Neonówka pomarańczowa jest przypięta do L1, więc jeśli tej fazy brakuje to płytki z L2 będą grzać, a neonówka nie będzie świecić, co może być mylące.

Neonówka czerwona (piekarnika) jest oczywiście z L3.

W dniu 2014-04-23 01:19, Pszemol pisze:

Takie:

formatting link

nie ma sensu. Jak moi rodzice montowali kuchenkę el. też chcieli gniazdo i wybito im to z głowy, bo to strasznie dużo miejsca zajmuje za szafką. Przyłączyć na kostkę w puszce i zakryć deklem.

Takie gniazdo i wtyki znam... :-))) Myślałem że jest coś, hm.. subtelniejszego :-)

To jeszcze mi powiedz mistrzu co oznacza wykrzyknik na wyświetlaczu. Fazy jakiejś nie ma bo "korki" mamie w korytarzu wywaliło czy kuchnia się spitoliła? Zanim do niej pojadę chcę się przygotować na najgorsze ;-) W tym pdfie co znalazłem nic nie ma na temat wykrzyknika, pewnie jest pdf od innej kuchni Amica brzydal...

W dniu 2014-04-23 01:45, Pszemol pisze:

Nie wiem. W Amicach z żeliwnymi kółkami nikt o kompiuterze nie myślał.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required