Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:hk94e9$v8p$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Ale obejscie zwykle jest w budynku, w ktorym sa i lewe i prawe kable - nic nie wykryjesz.
Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:hk94e9$v8p$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Ale obejscie zwykle jest w budynku, w ktorym sa i lewe i prawe kable - nic nie wykryjesz.
Anonim snipped-for-privacy@nie.mam.emaila> napisał(a):
Proponuję wpisać w Google hasło: licznik z odczytem zdalnym Tam jest odpowiedź.
Użytkownik "u" snipped-for-privacy@wx.yz napisał w wiadomości news:hk90u1$l1b$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Wszystko zależy gdzie jest licznik jeżeli w domu to takie urządzenie musiało by być strasznie czułe (drogie), mówimy tutaj o odległościach rzędu kilku centymetrów odsunięcia kabla omijającego licznik, od licznika.
Jeżeli to jest licznik starego typu w zwartej zabudowie domków jednorodzinnych, bloków itp.
to raczej nie możliwe zwłaszcza z "wypierdkiem", a nie anteną, do obrazu 3D to przynajmniej kilka anten z drogim oprogramowaniem analizującym a jedną antenką to se możesz co najwyżej sprawdzić kierunek i natężenie pola.
Użytkownik snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:hk9aob$fil$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...
Światło to też fale EM. Dla światła są soczewki to może i dla interesującego zakresu też da się zrobić. Można by (zakłóceniom obecnym w kablach) pstryknąć zdjęcie, a na zdjęciu to rozróżnić parę centymetrów nie problem. Przydałby się taki aparacik (lepiej lustrzanka) aby zarejestrować co, jak i ile w urządzeniu emituje - może to przyszłość badań EMC. P.G.
Użytkownik "TomekM" <adm[@]chrzanow.pl> napisał w wiadomości news:hk94ks$r30$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...
Wystarczy generator o odpowiednio wysokiej częstotliwości i wtedy sygnał nie przejdzie przez licznik ... przynajmniej ten tradycyjny. Wtedy analizując natężenie sygnału odbieranego z antenki w połączeniu z współżędnymi GPS można by stworzyć mapę 2D natężenia i powinno być na niej widać czy sygnał zanika przy liczniku czy jest za licznikiem. Nie orientuje się jak to jest z nowymi licznikami.
Pozdrawiam JG
Dnia Tue, 2 Feb 2010 13:36:12 +0000 (UTC), Wmak napisał(a):
Tyle, że do tego nie potrzeba samochodu z anteną na dachu - wystarczy modem GSM w laptopie :)
W dniu 2010-02-02 11:12, Anonim pisze:
Zimową porą niektóre zakłady energetyczne wybierają się na tereny wiejskie z kamerą termowizyjną i obserwują przyłącza napowietrzne. Tam gdzie jest większy pobór prądu, to widać, że punkty styku przyłącza są cieplejsze niż inne. Potem sprawdza się oficjalne zużycie delikwenta i jeśli wykazuje niewielkie zużycie organizuje się właściwą kontrolę na posesji. Metoda skuteczna do wyłapania kradzieży do celów grzewczych (duże moce pobierane zimą).
Pozdrawiam Paweł
A sprawdzales ile Cie to kosztowalo, a ile zarobil na tym prezes ?
W spoldzielni ojca odczyt wodomierza kosztuje 2zl. Stawka chyba dobra. Gdyby to robic co kwartal, to nowoczesny tak latwo sie nie zwroci.
J.
Piotr Gałka pisze:
No niestety ale jakkolwiek bym nie liczył to długość fali przy częstotliwości 50Hz wynosi 6000km, oznacza to tyle że np dipol półfalowy by wynosił 3000km (jak się nie pomyliłem w przecinkach). Długość fali świetlnej dla światła widzialnego to ok. 0,4µm do ok. 0,8µm. Spróbujcie sobie teraz przeliczyć rozmiar anteny soczewkowej lub parabolicznej dla fali o długości 6000km. Jak już ktoś tu pisał, praw fizyki nie da się zmienić.
Pozdrawiam SP6STZ
Użytkownik "Anonim" snipped-for-privacy@nie.mam.emaila> napisał w wiadomości news:hk8tuq$4ds$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...
Na moje oko to kolega pomylil sytuacje z namierzaniem osob, ktore nie placa abonamentu RTV. Takie metody, jak opisana powyzej, maja w UK.
Pozdrawiam Michal
Użytkownik Anonim napisał:
Co to znaczy kradzież prądu? Masz dwa przypadki:
1) Posesja jest odłączona 2) Posesja ma legalny prąd Dla pierwszego przypadku stosujesz najprostszy z możliwych sposobów, czyli wieczorną wycieczkę pod okna dłużników. Jeżeli jest prawidłowo migocąca świeczka, to nie kradnie. Mało prawdopodobne, że kradnie do ogrzewania a przy tym pali świeczki. Dla drugiego przypadku cwaniaki mają normalne zużycie prądu na zwykłe potrzeby a ekstra od sąsiada lub z korytarza do ogrzewania. Tu pomaga analiza liczników, skargi lokatorów na zawyżone rachunki. Samej kradzieży żadną antenką nie wymacasz. Nie pracuję w energetyce ale jeżeli są szukacze trasowe do kabli w ziemi, to nie widzę problemu, żeby nie dało się podłączyć generatora w mieszkaniu skarżącego się lokatora i poszperanie dokąd jego instalacja się ciągnie. Tu coś z antenką może pomóc ale nie na zasadzie przejechania się po ulicy i wykrycia, że ktoś kradnie. Kradziony prąd "wygląda" tak samo, jako pole elektromagnetyczne. Wykrywacz może pomóc w lokalizacji miejsca kradzieży a nie w samym wykryciu przestępstwa. MaciekUżytkownik TomekM napisał:
Mało wiesz. W życiu pewnie nie spotkałeś się z sytuacją że ci cała ściana równomiernie piszczy po przystawieniu czujnika napięcia. A ja juz parę razy - te zabawki sprawdzają się jeśli instalacja nie biegnie w rurkach metalowo - bitumicznych (ekranowanie) i jeśli instalacja nie ma upływu na zawilgocone ściany... A w życiu jak w życiu!
Bajki - w budynku masz taką plątaninę przewodów wszelakich pozostających pod napięciem że zdalne wyszukiwanie jednego obwodu który pod napięciem być nie powinien a jest nie ma szans. Prościej po oknach wieczorem popatrzeć - czy w lokalu odciętym od prądu ciemno czy się świeci.
Użytkownik Remek napisał:
Pracującego. Leci kabel, ma zasilanie,ma odgałęzienia - do części odgałęsień zasilanie dociera, do reszty nie, między ostatnim działającym a pierwszym odciętym masz dwieście metrów kabla - wyłączysz tych co mają zasilanie czy będziesz dwieście metrów kabla wykopywał? Dołącza się generator, identyfikuje sioę miejsce uszkodzenia, wstepnie odkopuje i dopiero po przejściu z kopania koparka na kopanie łopatą (ostatni etap odsłaniania kabla) odcina się zasilanie - trudno, odbiorcy zostaną bez zasilania ale możliwie krótko.
Użytkownik Remek napisał:
Pracującego. Leci kabel, ma zasilanie,ma odgałęzienia - do części odgałęsień zasilanie dociera, do reszty nie, między ostatnim działającym a pierwszym odciętym masz dwieście metrów kabla - wyłączysz tych co mają zasilanie czy będziesz dwieście metrów kabla wykopywał? Dołącza się generator, identyfikuje sioę miejsce uszkodzenia, wstepnie odkopuje i dopiero po przejściu z kopania koparka na kopanie łopatą (ostatni etap odsłaniania kabla) odcina się zasilanie - trudno, odbiorcy zostaną bez zasilania ale możliwie krótko.
Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" napisał:
Odgałęzienia??? Przestań bredzić. Temat znasz chyba ze słyszenia. Kabla pod napięciem szuka się w celu ustalenia jego trasy na potrzeby inwentaryzacji, lub robót ziemnych.
Ciekawe uszkodzenie. Ktoś kabel uciął, dobrze zaizolował i zakopał??? Przestań wreszcie siać zamęt i robić ludziom wodę z mózgu.
Remek
Użytkownik "J.F." napisał:
W miarę rozwoju wątku wypowiedzi coraz bardziej debilne. Przstańcie wreszcie pieprzyć dzieci neostrady. Akurat dzisiaj w telewizorze był program na ten temat. Przestawicielka ZE opowiadała jak się namierza amatorów darmowego prądu. Połowa jest skutkiem donosu życzliwych sąsiadów. Reszta wynika z analizy wielkości odbioru w poprzednich okresach, porównania zużycia energi przez podobne gospodarstwa domowe itp. metody statystyczne. Podobno trafne typowania są w 90% podejrzanych.
Remek
Michal AKA Miki pisze:
Odbiornika nie namierzysz, nie wiem skąd masz takie informacje. SP6STZ
Użytkownik "JG" <grolikNO snipped-for-privacy@chemia.uj.edu.pl> napisał w wiadomości news:hk9pm0$o95$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...
Współczesne mają bocznik rezystorowy.
Użytkownik "Zbych" snipped-for-privacy@onet.pl napisał w wiadomości news:hk95vi$nj3$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...
Bo wymienili WSZYSTKIE wodomierze w krótkim czasie. Gdyby je mieli wymieniać
20 lat (bo takie są czasy legalizacji licznika elektrycznego) to pewnie nie byłoby sensu utrzymywac i odczyt radiowy i inkasenta.
Oczywiście. Mam znajomą w banku, która regularnie przysyła mi wyciągi z konta prezesa.
W detalu różnica w cenie tego wodomierza z elektroniką i bez to jakieś
50 zł. Przy zakupie kilkunastu tysięcy takich wodomierzy cena na pewno jest sporo niższa. A do tego pewnie i tak wyszarpali na to jakieś dofinansowanie unijne.Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required